close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej

    Strona Archiwalna
    Aktualna strona znajduje się pod adresem: gov.pl/dyplomacja

  • NIEMIECKIE OBOZY KONCENTRACYJNE

  • Podobnie jak w ubiegłych latach, z okazji obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu placówka skierowała mailowo do ponad 500 redaktorów naczelnych, redakcji i dziennikarzy apel, w którym uwrażliwiała włoskie media na stosowanie prawidłowych określeń dotyczących niemieckich, nazistowskich obozów śmierci.

     

    Również najważniejsza włoska agencja prasowa Ansa rozesłała 25 stycznia do środków masowego przekazu i swoich abonentów depeszę, pt. „Dzień Pamięci. Auschwitz nie był „polskim obozem”. Ambasada: to nazistowski obóz zagłady w okupowanej Polskiej ziemi”, w której przytoczone zostały obszerne fragmenty tekstu apelu. „Żywimy nadzieję, że dzięki naszemu apelowi zmniejszy się ilość przypadków, które zmuszają naszą Placówkę do interweniowania z wnioskiem o sprostowanie błędnych, dezinformujących i zniesławiających określeń, takich jak „polski obóz”. Określenia te stanowią poważny i niebezpieczny błąd, który wypacza prawdę historyczną o Zagładzie dokonanej przez nazistowskie Niemcy na terenach okupowanej Polski i który sugeruje fałszywe wyobrażenia o odpowiedzialności za te zbrodnie, stanowiąc formę rewizjonizmu obraźliwą dla milionów obywateli polskich, pochodzenia żydowskiego i nie tylko, którzy padli ofiarą nazizmu” – zapisano w komunikacie.

     

    Pomimo apelu, agencja Ansa w depeszy z 30 stycznia br. nazwała Auschwitz „polskim obozem koncentracyjnym”. Zniesławiające określenie znalazło się w wiadomości dotyczącej prezentacji filmu dokumentalnego pt. „Umarłem gdy byłem dzieckiem” (Son morto che ero bambino) o podróży do Auschwitz słynnego włoskiego poety, wykonawcy piosenki autorskiej Francesco Gucciniego. Po natychmiastowej interwencji Ambasady błędny zwrot został zmieniony na „nazistowski obóz koncentracyjny”. Była to już druga interwencja Ambasady w tej samej sprawie. Poprzednio, 16 stycznia br., placówka interweniowała w sprawie użycia błędnego sformułowania "polski obóz " w depeszy pt. „W Izbie Deputowanych dokument o Guccinim w Auschwitz”, zapowiadającej prapremierę tego samego filmu.

     

    Wcześniej, 27 stycznia br. polska placówka interweniowała również w sprawie użycia wadliwego kodu pamięci („polski obóz zagłady”) przez redakcję dziennika włoskiej komercyjnej stacji telewizyjnej Canale 5. Zniesławiające określenie odnosiło się do niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz i znalazło się w porannym wydaniu wiadomości, w materiale na temat obchodów Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Dziennik poinformował, że dzień „27 stycznia to rocznica wyzwolenia "polskiego obozu zagłady" Auschwitz”. Ambasada wystosowała list interwencyjny do redaktora naczelnego dziennika telewizyjnego TG5 oraz do redakcji, prosząc o sprostowanie zniesławiającego sformułowania na antenie stacji. Następnego dnia w wiadomościach o tej samej porze został odczytany komunikat ze sprostowaniem napisany na podstawie listu i informacji przesłanych szefowi redakcji przez Ambasadę.

     

    Dodatkowo, w ramach przeprosin za użycie błędnego sformułowania "polski obóz" w wieczornym wydaniu dziennika regionu Lacjum w telewizji publicznej RAI z 12 stycznia, stacja umożliwiła ambasadorowi Tomaszowi Orłowskiemu udzielenie 27 stycznia wywiadu dla głównych wydań dziennika TGR w trzecim programie telewizji RAI. Wywiad został zrealizowany w Dniu Pamięci pod rzymską Synagogą, przy okazji składania przez szefa polskiej placówki dyplomatycznej wieńca pod tablicą upamiętniającą deportację rzymskich Żydów w 1943 roku. – W Dniu Pamięci jest naszym obowiązkiem, abyśmy przywracali pamięć wszystkich ofiar Holokaustu, tej największej zbrodni w historii ludzkości dokonanej podczas II wojny światowej. (…) To nigdy nie były polskie obozy. Obozy zostały stworzone przez nazistowskie Niemcy na polskich ziemiach. Mówienie w uproszczeniu „polski [obóz]”, aby wyrazić, że działo się to w Polsce, jest dla nas niemożliwe do zaakceptowania. W ten sposób ludzie, którzy nie znają dobrze historii, mogą wytworzyć sobie mylne pojęcie. Polacy nigdy nie przyłożyli ręki do obozów koncentracyjnych czy obozów zagłady tworzonych przez Niemców – podkreślił ambasador Orłowski w swojej wypowiedzi.  

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: