close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej

    Strona Archiwalna
    Aktualna strona znajduje się pod adresem: gov.pl/dyplomacja

  • REFERATY

  • 6 maja 2014

    Dzieła sztuki a przestrzeń polskich placówek dyplomatycznych

    Piotr Sarzyński (ur. 4 czerwca 1955 roku) – polski dziennikarz, z wykształcenia socjolog. Pracował kolejno, jako asystent na Wydziale Socjologii UW, nauczyciel w szkole wiejskiej w Wetlinie, urzędnik. Jako dziennikarz, początkowo w „Radarze” (od 1985) i w „Polityce” (od 1986 do dziś), zajmuje się problematyką kulturalną, a szczególnie krytyką sztuki.

    W latach 1988-1996 współautor i prowadzący liczne programy w TVP (m.in. „Studio Otwarte”, „Kawa czy herbata?”, „Zapis”, „Stoper”).

     

    Tezy:

     

    1. Czy nam się to podoba czy nie, w dzisiejszych czasach szalenie wzrasta rola sztuki w budowaniu wizerunku wszelkich znaczących podmiotów, od  banków i wielkich korporacji począwszy, a na państwach skończywszy. Wyraża się to poprzez tworzenie własnych kolekcji oraz poprzez dbałość o właściwy wygląd tzw. miejsc reprezentacyjnych. Warto przypomnieć, że tę rolę świetnie rozumie Prezydent R.P. Bronisław Komorowski, od początku swego urzędowania organizujący w Pałacu Prezydenckim wystawy sztuki dawnej i współczesnej oraz osobiście nadzorujący wystrój reprezentacyjnych pomieszczeń. Reguła ta powinna w najwyższym stopniu dotyczyć także placówek dyplomatycznych.
    2. Pojęcie dzieł sztuki winno rozumieć się jak najszerzej. To nie tylko formy tradycyjne, jak obrazy, rzeźby, rysunki czy grafiki, ale także wszelkie elementy wystroju wnętrz: oświetlenie, dywany, porcelana, zasłony, a przede wszystkim meble. Albowiem myślenie o estetycznym wizerunku placówek dyplomatycznych z konieczności winno mieć charakter kompleksowy.
    3. Nie istnieje dylemat, czy miejsca reprezentacyjne w placówkach dyplomatycznych kreować w duchu sztuki tradycyjnej czy nowoczesnej. W sprawnie przeprowadzonych aranżacjach doskonale można mieszać style, epoki, konwencje estetyczne, a styl fusion, jeżeli tylko stosowany przez fachowca, może budować przestrzeń unikalną i intrygującą, nie ujmując nic z jej powagi i rangi miejsca. Wymaga to oczywiście zatrudniania doświadczonych i wybitnych aranżerów wnętrz.
    4. Jako pewnik należy przyjąć tezę, że placówki dyplomatyczne są wyśmienitymi choć mimowolnymi miejscami promocji sztuki. Dlatego należy dbać, by trafiały tam prace najciekawszych polskich artystów, zarówno należących już do klasyki polskiej sztuki, jak i obiekty sygnowane przez twórców młodych, acz już wysoko ocenianych przez ekspertów i krytyków sztuki.  Poza tym dysponujemy już w Polsce grupą designerów i firm meblarskich oferujących produkty na najwyższym światowym poziomie i mogących stać się autentyczną ozdobą reprezentacyjnych sal i biur placówek dyplomatycznych.
    5. Sztuka współczesna posługuje się już masowo nowoczesnymi środkami wyrazu, takimi jak instalacja artystyczna, wideo-art czy projekty świetlne. Interesująca może wydać się refleksja, na ile mogą być one użyteczne w omawianych tu sytuacjach. Na pewno możliwości ich wykorzystania w placówkach dyplomatycznych są ograniczone, aczkolwiek nie odrzucałbym ich a priori jako nieprzydatnych w aranżacjach dyplomatycznych obiektów. Szczególnie instalacje in situ, tworzone dla konkretnego miejsca, mimo swego nowoczesnego charakteru, potrafią (pod ręką dobrego artysty) zaskakująco dobrze wpasować się w otoczenie i poprawić jego estetyczny standard.
    6.  Postulowałbym powołanie przez MSZ stałego zespołu niezależnych (nie związanych z żądną konkretną galerią, instytucją wystawienniczą czy firmą) doradców, którzy konsultowaliby i wspierali politykę resortu w zakresie „odświeżania” wizerunku estetycznego placówek dyplomatycznych.  
    7. Uważam, że warto upowszechnić w kraju przykłady udanych aranżacji polskich placówek dyplomatycznych za granicą.  Taka wiedza wpłynęłaby na wzmocnienie pozytywnego wizerunku MSZ jako instytucji dbającej także o właściwą, godną i posiadającą najwyższe walory artystyczne oprawę swej merytorycznej działalności.

     

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: