close

12 kwietnia 2018

Decyzja o niedopuszczalności w sprawie Gęsina-Torres p. Polsce (skarga nr 11915/15)

W dniu 20 lutego 2018 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał decyzję w sprawie Gęsina-Torres p. Polsce (skarga nr 11915/15), w której stwierdził niedopuszczalność skargi dotyczącej skazania dziennikarza na karę grzywny za używanie podrobionych dokumentów oraz składanie fałszywych zeznań w celu przygotowania materiałów do reportażu.

W trakcie zbierania materiałów do reportażu telewizyjnego o warunkach panujących w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców w Polsce skarżący, który podawał się za kubańskiego migranta, doprowadził w styczniu 2013 r. do zatrzymania go przez Straż Graniczną na granicy polsko-białoruskiej i umieszczenia w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców w Białymstoku. Prawdziwa tożsamość skarżącego została ujawniona po trzech tygodniach.

 

Skarżący został oskarżony o podrobienie i używanie podrobionych dokumentów oraz składanie fałszywych zeznań. Wyrokiem z dnia 20 listopada 2013 r. sąd I instancji uznał go winnym tych czynów, ale odstąpił od wymierzenia kary. Wyrok ten został zmieniony przez sąd II instancji, który wymierzył skarżącemu karę grzywny w wysokości 2000 zł. Sąd podkreślił, że w sytuacji, w której problem złego traktowania cudzoziemców przebywających w zamkniętych ośrodkach został już wcześniej nagłośniony przez inne media i był znany opinii publicznej oraz przedstawicielom władz, cel skarżącego w postaci zwrócenia uwagi na ten problem nie może usprawiedliwić wielokrotnego wprowadzania w błąd sądu i funkcjonariuszy publicznych.

 

Reportaż skarżącego, przygotowany na podstawie materiałów zebranych przez niego w ośrodku dla cudzoziemców, został wyemitowany w telewizji publicznej w lutym 2013 r.

 

Skarżący zarzucił przed Trybunałem, że skazanie go naruszyło art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, chroniący prawo do wolności wyrażania opinii. Zarzucał, że skazanie to było związane z jego działalnością dziennikarską oraz decyzją o podjęciu tematu ważnego dla debaty publicznej przy użyciu specyficznej metody dziennikarskiej, jaką jest prowokacja, która wymagała podania fałszywych danych i wprowadzenia w błąd funkcjonariuszy publicznych i sądu w celu ujawnienia wszystkich faktów.

 

Do sprawy dołączyła się w charakterze strony trzeciej organizacja „Article 19”. W swoim stanowisku podkreśliła prawo przekazywania społeczeństwu informacji na ważne społecznie tematy, nawet jeśli zostały wcześniej poruszone przez inne media. Podniosła także, że w przypadku złamania prawa w trakcie prowokacji dziennikarskiej służącej interesowi społecznemu, prawo do wolności wyrażania opinii powinno przeważać nad bezprawnym charakterem działania dziennikarza. Ponadto, w opinii organizacji, dziennikarstwo wcieleniowe (undercover reporting) jest dopuszczalne, jeśli informacji ważnych dla interesu społecznego nie można zdobyć innymi metodami.

 

Europejski Trybunał Praw Człowieka w swojej decyzji przypomniał, że ochrona na mocy art. 10 Konwencji dotyczy sytuacji, w których dziennikarz działa w dobrej wierze w celu dostarczenia wiarygodnej informacji oraz w zgodzie z zasadami odpowiedzialnego dziennikarstwa. Odpowiedzialne dziennikarstwo obejmuje natomiast nie tylko treść informacji i środki jej przekazu, ale także legalność działania dziennikarza. Wprawdzie ten czynnik nie jest decydujący przy ocenie, czy dany dziennikarz zachował się odpowiedzialnie, jednak nie może on zostać zwolniony z odpowiedzialności karnej za swoje działania tylko dlatego, że złamał prawo w związku z wykonywaniem pracy dziennikarza.

 

Odnosząc się bezpośrednio do przypadku skarżącego, Trybunał zauważył, że został on skazany za sposób, w jaki zebrał materiały do reportażu telewizyjnego. Władze krajowe nie ingerowały natomiast w treść tego programu. Trybunał uznał, że sam fakt skazania stanowił ingerencję w swobodę wypowiedzi skarżącego. Przyznał też, że ingerencja ta była przewidziana prawem (art. 270, 233 i 238 Kodeksu karnego) i służyła realizacji uprawnionego celu w postaci konieczności utrzymania bezpieczeństwa publicznego, zapobieżenia przestępstwu i zagwarantowania powagi władzy sądowej.

 

Badając zaś, czy ingerencja ta była niezbędna w społeczeństwie demokratycznym, Trybunał przeanalizował argumenty sądów krajowych w tym względzie. Odnotował, że skarżący poruszył temat ważny społecznie, ale także, że przed wcieleniem się w migranta miał świadomość, że kłamiąc na temat swojej tożsamości, złamie prawo. Trybunał zauważył, że to działanie niezgodne z prawem stanowiło podstawę modus operandi skarżącego w zbieraniu materiałów. Nie uznał też za przekonujące argumentów skarżącego, że był to jedyny sposób na ich zebranie. Trybunał podkreślił, że wszystkie te elementy zostały wzięte pod uwagę przez sądy krajowe, a ponadto, że sądy te odniosły się do właściwego orzecznictwa Trybunału, przeprowadziły ważenie sprzecznych interesów zgodnie z zasadą proporcjonalności oraz szczegółowo przeanalizowały dowody, nie przekraczając przy tym powierzonego im marginesu oceny, z którego skorzystały ostrożnie i rozsądnie. Ponadto Trybunał zwrócił uwagę, że skarżący był reprezentowany przez profesjonalnego obrońcę, a nałożona na niego kara grzywny nie może zostać uznana za dotkliwą.

 

W świetle właściwych i wyczerpujących podstaw przytoczonych przez sądy krajowe na uzasadnienie ingerencji w prawo skarżącego do wolności wyrażania opinii, Trybunał nie dopatrzył się naruszenia żadnego z praw gwarantowanych Konwencją. W rezultacie uznał skargę za w sposób oczywisty nieuzasadnioną, a tym samym - niedopuszczalną.

 

Decyzja została wydana komitet trzech sędziów i jest ostateczna.

 

Link do decyzji Trybunału (w języku angielskim): Gęsina-Torres p. Polsce.

 

 

© 2012 Ministerstwo Spraw Zagranicznych