close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej

    Strona Archiwalna
    Aktualna strona znajduje się pod adresem: gov.pl/dyplomacja

  • WIADOMOŚCI

  • 23 grudnia 2016

    – Naczelnym zadaniem UE powinno być wspieranie państw do niej należących, a nie rywalizowanie z nimi o dominację – powiedział szef polskiej dyplomacji w rozmowie z Agatonem Kozińskim.

    Minister Waszczykowski pytany o to, co chciałby zmienić w traktatach europejskich, powiedział, że należałoby na nowo zdefiniować rolę Komisji Europejskiej. – Ona powinna stać na straży czterech unijnych wolności: swobody przepływu towarów, usług, kapitału i ludzi - a nie tworzyć pozatraktatowe prerogatywy dla siebie – zaznaczył minister w kontekście procedury sprawdzania praworządności. – Tego rozwiązania, którego właśnie jest prowadzone wobec Polski, za traktatowe nie uważają nawet prawnicy europejscy – podkreślił minister Waszczykowski. Dodał, że należy również doprecyzować rolę Rady Europejskiej:  „przede wszystkim na nowo przemyśleć kwestię głosowania w niej, przemyśleć jeszcze raz obszary, w których dopuszczalne jest głosowanie większościowe”. – Uważam, że dobrze by było inaczej ułożyć podział głosów wewnątrz UE - bo dziś duże państwa mają dużą przewagę – uzupełnił szef MSZ.

     

     

     

     

    W odniesieniu do tworzenia przez Polskę „ruchu państw niezaangażowanych w federalizację”, minister powiedział, że możliwa jest unia wielowalutowa. – Wcale nie musi być tak, że każdy członek Unii ma tę samą walutę. Jest wiele zastrzeżeń do euro – zwrócił uwagę minister. Dodał, że staramy się także wzmocnić współpracę krajów leżących między trzema morzami: Adriatyckim, Bałtyckim i Czarnym, nad czym patronat objął prezydent Andrzej Duda. Szef resortu przypomniał też, że ostatnio w Warszawie był gospodarzem dużego spotkania Grupy Wyszehradzkiej, Bałkanów Zachodnich oraz krajów Europy Południowej- na które przybyli przedstawiciele piętnastu państw.

     

    Pytany o możliwość odrodzenia idei „Europa dwóch prędkości”, minister Waszczykowski powiedział, że w krajach Europy Zachodniej spotyka się z oceną, iż nasza część Europy do nich nie pasuje. – Często w ogóle nam się odmawia prawa zabierania głosu w dyskusji, możliwości przedstawiania pomysłów ewentualnej korekty Unii. Mówię to ze smutkiem. Odpowiedzią na to jest większa integracja naszego regionu - by nagle nie znaleźć się znów między Wschodem i Zachodem. Do tego nie wystarczą jednak same instrumenty polityczne. Musimy się też mocniej połączyć gospodarczo – powiedział szef resortu dyplomacji.

     

    Minister Waszczykowski ocenił, że pomimo ostatniego ataku terrorystycznego w Berlinie, kierowana przez kanclerz Angelę Merkel koalicja CDU/CSU ma bardzo duże szanse na kolejne wyborcze zwycięstwo. Szef MSZ podkreślił, że Niemcy to nasz bliski partner, a Polska żyje z Niemcami w symbiozie gospodarczej. – Polska z Niemcami współpracuje bardzo dobrze, problem polega na tym, że [z Trójkąta Weimarskiego] wyłamuje się Francja – zauważył minister Waszczykowski.

     

    W kontekście możliwości wygrania wyborów przez takich polityków, jak Marine Le Pen we Francji i Geert Wilders w Holandii w 2017 r., minister Waszczykowski stwierdził, że na pewno zanotują bardzo dobry wynik. – Tendencja, by przekształcić Unię w instytucję służącą państwom członkowskim będzie się utrzymywać. Coraz dalej będzie odchodzić od modelu do tej pory forsowanego, że rolą poszczególnych krajów jest jedynie służenie brukselskiej arystokracji – ocenił szef MSZ.

     

    W opinii ministra Waszczykowskiego w bliskiej przyszłości może dojść także do zmian na najwyższych stanowiskach w Unii Europejskiej. – Jeśli socjalista Martin Schulz przestanie być przewodniczącym Parlamentu Europejskiego i zastąpi go na tym stanowisku chadek – to gdzieś się musi zwolnić stanowisko dla socjalisty – powiedział szef MSZ.

     

    Minister Waszczykowski skomentował nierozważne jego zdaniem podejście Zachodu do budowy rurociągów Nord Stream i Opal. – Przecież nie po to powstała UE, by przy jej pomocy kilka państw członkowskich tworzyło politykę energetyczną wymierzoną w inne kraje unijne. Dlatego trzeba redefiniować relacje między państwami i unijnymi instytucjami. I to się może skończyć zmianą traktatową.  Bo obawa o nadmierną ingerencję Unii Europejskiej w życie państw członkowskich istnieje w wielu krajach – również w Polsce i była też jedną z przyczyn wyniku referendum w Wielkiej Brytanii – zauważył szef MSZ.

     

    W kontekście relacji z Rosją minister Waszczykowski zaznaczył, że wszystkim zależy na tym, żeby przekonać Rosję do współpracy. – Tyle, że Moskwie dziś zależy przede wszystkim na tym, by podtrzymywać stan wrogości ze światem zachodnim, bo jest to jej potrzebne do sytuacji wewnętrznej. Może Trumpowi uda się to zmienić? – powiedział minister Waszczykowski.

     

    Na pytanie o przyszłość NATO, minister Waszczykowski wyraził przekonanie, że prezydent-elekt Donald Trump jest przekonany do tego, że Sojusz jest potrzebny. – Potwierdził to choćby w rozmowie z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. Dziś nic nie zapowiada, by nowy prezydent USA odwrócił decyzje podjęte na szczycie w Warszawie – zapewnił minister.

     

    Źródło: Polska the Times

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: