close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej

    Strona Archiwalna
    Aktualna strona znajduje się pod adresem: gov.pl/dyplomacja

  • Do Polski trafią tylko uchodźcy z potwierdzoną tożsamością i zweryfikowani pod względem bezpieczeństwa - powiedział w czwartek wiceszef MSZ Rafał Trzaskowski. Według niego jeżeli centra weryfikacji uchodźców, tzw. hotspoty, nie zadziałają, nie będzie też relokacji uchodźców.

    Przywódcy krajów UE zobowiązali się na nadzwyczajnym szczycie dwa tygodnie temu m.in. do wzmocnienia zewnętrznych granic Unii w związku z napływem imigrantów, w tym utworzenia punktów ich rejestracji, tzw. hotspotów, we Włoszech i Grecji.

     

    Trzaskowski przedstawił w czwartek posłom z sejmowej komisji ds. Unii Europejskiej informację na temat stanowiska, jakie Polska zajmie na posiedzeniu Rady ds. Zagranicznych, które odbędzie się w 12 października w Luksemburgu. Jak mówił wiceszef MSZ, tematami poniedziałkowego posiedzenia unijnych ministrów spawa zagranicznych będzie sytuacja w Syrii oraz kryzys imigracyjny, a także relacje UE z państwami Afryki, Karaibów i Pacyfiku.

     

    Wiceminister zaznaczył, że na ostatnim szczycie UE premier Ewa Kopacz zabiegała, by UE wyznaczyła konkretne daty utworzenia centrów weryfikacji uchodźców, w celu odróżniania ich od imigrantów ekonomicznych. Rozdział uchodźców od emigrantów ekonomicznych był jednym z warunków zgody Polski na program rozdzielenia między kraje UE 120 tys. uchodźców.

     

    "Ustalono, że do końca listopada tego roku pierwsze hot spoty powinny powstać" - powiedział Trzaskowski. Jak dodał, to, jak będą one dokładnie wyglądać i działać, to kwestia rozwiązań szczegółowych.

     

    "Jedno jest pewne tylko osoby z potwierdzoną tożsamością i z potwierdzoną wstępną możliwością uzyskania statusu azylanta w ogóle będą brane pod uwagę w procesie relokacji. Do Polski nie trafni żaden nielegalny imigrant; do nas trafią tylko ludzie, którzy zostaną zakwalifikowani do programu relokacji" - podkreślił Trzaskowski. Dodał, że to na imigrancie będzie ciążył obowiązek udowodnienie swej tożsamości i tego, że zasługuje na status uchodźcy.

     

    Jak mówił, pierwszy program relokacji ma objąć 40 tys. osób a drugi 66 tys., natomiast - zaznaczył - imigrantów w Grecji i Włoszech jest znacznie więcej. Podkreślił, że tylko ludzie, którzy będą sprawdzeni i którzy dodatkowo zgodzą się na przyjazd do konkretnego kraju UE, na przykład Polski, będą podlegali relokacji.

     

    "Jeśli takich ludzi będzie mniej, to proces relokacji po prostu obejmie mniejszą liczbę ludzi. Nie jesteśmy w stanie teraz stwierdzić, na ile efektywne będą te centra weryfikacyjne. Jeżeli one nie będą działać, to nie będzie żadnej relokacji" - podkreślił Trzaskowski.

    Jak dodał, "to nie jest tak, że jeżeli nie będzie się dało potwierdzić tożsamości albo nie będzie się dało danej osoby zweryfikować pod względem bezpieczeństwa, to ci ludzie i tak do Polski przyjadą". "Wtedy nie przyjadą. Tutaj decyzja (Rady Europejskiej) jest absolutnie klarowna. Nie mówimy o żadnych nielegalnych imigrantach tylko o ludziach ze wstępnie zatwierdzonym statusem azylanta" - podkreślił.

    Trzaskowski zaznaczył, że potem ten status będzie po raz drugi potwierdzany w Polsce. "To Polska będzie odpowiadała za nadanie statusu azylanta i po raz drugi będzie dokonywała ich weryfikacji" - powiedział wiceminister.

     

    W czwartek komisja ds. UE zaopiniowała też pozytywnie przez aklamację kandydaturę obecnego szefa Rządowego Centrum Legislacyjnego Macieja Berka na stanowisko członka Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, który głównym zadaniem jest kontrola wykonania unijnego budżetu. W jego skład wchodzi 28 przedstawicieli państw członkowskich, powoływanych na sześć lat; kandydatury są proponowane przez rządy państw Członkowskich.

     

    Członkowie trybunału są zatwierdzani przez Radę UE po konsultacji z Parlamentem Europejskim kwalifikowaną większością głosów. Decyzja w sprawie składu zapadnie na początku grudnia 20015 r. - poinformował Trzaskowski.

    Maciej Berek jest radcą prawnym, ukończył prawo na Uniwersytecie Gdańskim; ukończył też studia doktoranckie na Uniwersytecie Warszawski oraz Studium Integracji Europejskiej w KSAP; ukończył też aplikację kontrolerską NIK. W latach 1997-2004 pracował w Kancelarii Senatu, od 2004-2007 w NIK. Od grudnia 2007 jest prezesem Rządowego Centrum Legislacji.

     

    Źródło: PAP

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: