close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej

    Strona Archiwalna
    Aktualna strona znajduje się pod adresem: gov.pl/dyplomacja

  • Polskę i Rumunię łączy strategiczne partnerstwo zarówno w wymiarze politycznym, europejskim, jak i gospodarczym - zgodnie oświadczyli szefowie polskiej i rumuńskiej dyplomacji, Radosław Sikorski i Titus Corlatean.

    Sikorski, który w środę przebywa z jednodniową wizytą w Rumunii, rozmawiał z Corlateanem m.in. o najbliższym szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, polityce bezpieczeństwa, kryzysie UE i sytuacji w Syrii.

     

     

    Szef polskiej dyplomacji podkreślił na wspólnej konferencji prasowej, że Polskę i Rumunię od wielu lat łączy "mocne strategiczne partnerstwo". "Jest to partnerstwo nie tylko w wymiarze politycznym, ale i europejskim, i gospodarczym" - podkreślił Sikorski.

     

     

    W jego ocenie zarówno Polska, jak i Rumunia mają do odegrania ważną rolę, jeśli chodzi o unijną politykę dotyczącą wschodniego sąsiedztwa. Jak zaznaczył, zbliżający się listopadowy szczyt Partnerstwa Wschodniego w Wilnie ma duże znaczenie zarówno dla całej UE, jak i dla jej wschodnich sąsiadów, którzy będą decydowali, czy chcą dołączyć do europejskiej rodziny, czy też nie.

     

     

    Podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie umowy stowarzyszeniowe z UE mają parafować Armenia, Gruzja i Mołdawia. Ostatnio pojawiły się wątpliwości, czy Armenia zdoła parafować umowę. Komisja Europejska chce, żeby Armenia wyjaśniła, czy ma zamiar przystąpić do stworzonej z inspiracji Rosji Unii Celnej, czy też stowarzyszyć się z UE.

     

     

    Z kolei wicepremier Rosji Dmitrij Rogozin ostrzegł Mołdawię przed negatywnymi skutkami integracji z UE. Jego zdaniem mogłoby dojść do wzrostu cen dostaw rosyjskiego gazu. Mołdawia zapowiedziała jednak w zeszłym tygodniu, że nie zamierza ulegać rosyjskim pogróżkom.

     

     

    Sikorski i Corlatean bardzo krytycznie odnieśli się do decyzji Rosji o nałożeniu we wtorek embarga na import mołdawskich win. Jako powód podano, że nie spełniają one rosyjskich norm jakości. Do tej pory ponad 30 proc. mołdawskich win trafiało na rynek rosyjski.

     

     

    "Ta metoda na dłuższą metę jest nieskuteczna" - ocenił Sikorski, dodając, że politycznie motywowane bojkoty są sprzeczne z zasadami i duchem Światowej Organizacji Handlu, do której Rosja od niedawna też należy.

     

    Sikorski mówił, że Rosjanom przez wiele lat smakowało także gruzińskie wino, ale gdy pojawiły się spory natury politycznej - okazało się trujące.

     

     

    Ministrowie spraw zagranicznych wzięli także udział w prezentacji okolicznościowej edycji znaczków pocztowych z okazji 20. rocznicy podpisania układu o przyjaznych stosunkach i współpracy między Polską a Rumunią.

     

    Jak tłumaczyła wicedyrektor marketingu Poczty Polskiej Agnieszka Kłoda-Dębska, prace nad przygotowaniem jubileuszowego znaczka trwały od wielu miesięcy. „Poczta Polska razem z rumuńską pocztą wydała piękny znaczek, promujący nasze tradycyjne stroje ludowe. Na naszym znaczku pokazana jest para krakowiaków w pięknym stroju krakowskim, z wyszywanym serdakiem, kolorową spódnicą, czapką z piórami” – powiedziała Kłoda-Dębska.

     

     

    Jak dodała, wybrany został strój krakowski, gdyż jest on bardzo zbliżony do tradycyjnego ludowego stroju rumuńskiego. „Znaczki te z dniem 11 września wchodzą do obiegu zarówno w Polsce, jak i w Rumunii, który już dziś można kupić w placówkach pocztowych w obu krajach. Taki znaczek nie tylko bawi, nie tylko uczy, ale też promuje nasz kraj i naszą Europę w świecie” – poinformowała.

     

     

    Równolegle do wizyty po raz pierwszy odbywa się w Bukareszcie spotkanie ekspertów w ramach "polsko-rumuńskiego strategicznego partnerstwa". Sikorski podkreślił, że bardzo dobrze się stało, że oprócz politycznego strategicznego partnerstwa mamy do czynienia z próbą zbudowania takich relacji na poziomie ekspertów i think thanków.

     

    W sesji eksperckiej biorą udział m.in. dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Marcin Zaborowski oraz dyrektor Rumuńskiego Instytutu Europejskiego Gabrieli Dragan.

     

     

    Z Bukaresztu Andrzej Gajcy (PAP)

     

     

    agy/ az/ kar/ mag/

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: