close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej
  • ”Polska jest zaniepokojona narastającym chaosem na Ukrainie” – czytamy w duńskim dzienniku  Jylands-Posten w  artykule pt. „Pamiętam 1989 rok i rosyjskie njet” autorstwa Michaela Kuttnera, zagranicznego korespondenta gazety w Berlinie.  Autor zwraca uwagę, że w reakcji polskich dyplomatów i urzędników na drastyczny rozwój sytuacji na Ukrainie widać dużą stanowczość i decyzyjność. Jego zdaniem dowodzi tego fakt, że szybko udało się zorganizować wspólną misję ministrów spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji do Kijowa.

     

    Cytowana w artykule  podsekretarz stanu w polskim MSZ Henryka Mościcka-Dendys podkreśla, że Polska jest mocno zaniepokojona obecną sytuacją na Ukrainie, potępia przemoc stosowaną przez obie strony i zachęca ukraiński rząd i opozycję do zawarcia kompromisu. Uważa, że „przemoc musi zostać powstrzymana, jeśli Ukraina chce dołączyć do grona stabilnych członków europejskiej rodziny”. Wiceminister stwierdza, że polskie zainteresowanie Ukrainą jest natury humanitarnej i politycznej oraz że nie wynika ono z obaw Polski o swoją wschodnią granicę.

     

    Autor artykułu podkreśla znaczenie Ukrainy dla Polski ze względów historycznych, rodzinnych i międzyludzkich, co jego zdaniem skutkuje poczuciem szczególnej odpowiedzialności Polski za rozwiązanie ukraińskiego konfliktu. Przypomina w tym kontekście o misjach Aleksandra Kwaśniewskiego na Ukrainie, które spotkały się z aprobatą innych krajów unijnych.

     

    W przytoczonej w artykule opinii anonimowego zachodniego dyplomaty rozwój sytuacji na Ukrainie może mieć decydujący wpływ także na przyszłość Rosji. „Ukraińcy sami muszą zdecydować o przyszłości swojego kraju. Klucz do tego rozwiązania leży w Kijowie, nie w Moskwie. Stabilna i bardziej proeuropejska Ukraina sprzyjałaby bardziej demokratycznej Rosji” – podkreśla z kolei wiceszefowa polskiego MSZ i przypomina rosyjską retorykę z 1989 r. „kiedy Polska, Czechosłowacja i Węgry były postrzegane jako część Bloku Wschodniego i mówiono, że nigdy nie będą mogły z niego wyjść. […] Ze strony Borysa Jelcyna padło wielkie ‘njet’.”

     


     

    Żródło:  Jyllands-Posten, „Pamiętam 1989 rok i rosyjskie njet”,  Michael  Kuttner, 21 lutego 2014 r.

     

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: