close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej
  • WYJAŚNIENIA I SPROSTOWANIA

  • Komentarz Wojciecha Wybranowskiego opublikowany na portalu Dorzeczy.pl w dniu 30 stycznia br. pt. „Tę wojnę też przegrywamy” zawiera informacje, które nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości i wprowadzają w błąd opinię publiczną.

     

    W szczególności w nawiązaniu do fragmentu:

     

    „Czy polska dyplomacja, pracownicy ambasad są w stanie tego rodzaju politykę historyczną realizować? Z perspektywy ich dotychczasowych działań - szczerze wątpię. W zdecydowanej większości to urzędasy bez większego polotu, dla których „historia” ogranicza się do przecięcia wstęgi na wystawie, nudnawej nasiadówki i radosnej wyżerki na after party, zaś skuteczne funkcjonowanie w mediach społecznościowych jest im równie obce, jak uwarunkowania klimatyczne na Marsie”

     

    uprzejmie informujemy, że stwierdzenie redaktora Wybranowskiego jest nieprawdziwe i nie bierze pod uwagę działań pracowników polskich placówek zagranicznych zaangażowanych w ochronę dobrego imienia Polski. Żałujemy, że pisząc artykuł, redaktor nie skontaktował się z Biurem Rzecznika Prasowego, by móc zweryfikować swoje opinie.

     

    Domagając się sprostowania artykułu, informujemy, że MSZ od 2004 r. prowadzi politykę przeciwdziałania przypadkom pojawiania się w mediach tzw. wadliwych kodów pamięci. Placówki zagraniczne RP na bieżąco monitorują środki masowego przekazu i reagują natychmiast po otrzymaniu informacji o użyciu wadliwego kodu pamięci „polski obóz”. Ambasady konsekwentnie domagają się publikowania przez redakcje poprawnych fraz: „niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny/zagłady w okupowanej Polsce” lub „niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny/zagłady na terenie okupowanej (przez nazistowskie Niemcy) Polski”.

     

    Od tego czasu MSZ stał się centralnym ośrodkiem zwalczającym przekłamania historyczne w zagranicznych mediach, wspieranym przez Muzeum Auschwitz, IPN, liczne stowarzyszenia w Polsce i organizacje polonijne.

     

    Chcemy zapewnić, że intencją MSZ i innych agend rządowych jest edukowanie – niesienie prawdy o tym, co zdarzyło się w niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych i docieranie do świadomości szczególnie młodych ludzi na świecie, by ani za naszych czasów, ani za czasów następnych pokoleń, taka tragedia już nigdy nie miała miejsca.

     

    Interwencje MSZ w mediach

     

    W latach 2008-2015 Ministerstwo Spraw Zagranicznych interweniowało 913 razy po tym, jak w światowych mediach pojawiało się określenie typu "polskie obozy śmierci" lub "polskie obozy koncentracyjne", względnie "obozy koncentracyjne/śmierci w Polsce". Lista wadliwych kodów pamięci, pod kątem których placówki monitorują media zagraniczne, obejmuje w tej chwili ponad 22 hasła.

     

    W 2015 r. placówki RP najczęściej interweniowały w: Wielkiej Brytanii (105 przypadków), USA (35), Słowacji (17), Kanadzie (16), Niemczech (14), Izraelu (12), Danii (12) i Hiszpanii (11). W 2014 r. było 151 takich interwencji, w 2015 r. – 277.  W pierwszym półroczu 2016 r. MSZ interweniował 115 razy. Statystyki za drugie półrocze 2016 r. są obecnie gromadzone.

     

    Dyplomacja cyfrowa – polityka historyczna

     

    W odpowiedzi na stwierdzenie, jakoby ”skuteczne funkcjonowanie w mediach społecznościowych było [MSZ] obce”, pragniemy podkreślić, że sieć mediów społecznościowych MSZ to ponad 150 kont na platformie Twitter, 80 kont na platformie Facebook, 41 kanałów na platformie YouTube. Niektóre placówki realizują komunikacje poprzez inne, lokalne media społecznościowe (np. Weibo, Chiny).

     

    Dyplomacja cyfrowa i jej zasięg rośnie. Ilość wyświetleń komunikacji z oficjalnych kont MSZ w wersji polskiej i anglojęzycznej (konta @MSZ_RP i @PolandMFA) na platformie Twitter wzrosły z 5 163 900 (2015 r.) do 13 808 256 (2016 r.), co daje 167% wyświetleń więcej w 2016 r.

     

    Ministerstwo od sierpnia 2012 r. prowadzi dedykowane konto twitterowe @TruthAboutCamps (wcześniej: @Germannazicamps), na którym na bieżąco w języku angielskim informujemy o interwencjach i innych działaniach edukacyjnych podejmowanych przez lub we współpracy z MSZ, w tym w akcji #GermanNaziCamps, o której redaktor Wybranowski wspomina w swoim artykule.

     

    Działania placówek zagranicznych RP

     

    Placówki zagraniczne są bardzo aktywne na tym polu. Najnowszym przykładem działania polskiej placówki zagranicznej w mediach społecznościowych jest zrealizowany przez Ambasadę RP w Waszyngtonie projekt: ”Words Matter - German Nazi Camps” - animacja mówiąca prawdę o niemieckich obozach koncentracyjnych, która w ciągu 6 dni od publikacji miała ponad 131 tysięcy wyświetleń na kanale YouTube prowadzonym przez Ambasadę RP w Waszyngtonie: https://www.youtube.com/watch?v=uDpTcXQ8Na0. Film został zrealizowany i opublikowany w związku z akcją społecznościową #GermanNaziCamps, oraz przed Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holocaustu. Film był dodatkowo popularyzowany za pośrednictwem naszych kanałów w mediach społecznościowych.

     

    MSZ wcześniej wypracował ważne i użyteczne narzędzia internetowe dotyczące polityki historycznej: „Polska i Polacy w II wojnie światowej” - https://ww2.pl/pl/ portal przygotowany razem z Domem Spotkań z Historią jest dostępny w 7 wersjach językowych i był wykorzystywany przez placówki zagraniczne RP w komunikacji na 70 rocznicę zakończenia II wojny światowej.

     

    W 2016 r. kontynuowano też działalność edukacyjną dot. wadliwych kodów pamięci w sferze międzynarodowej m.in poprzez rozwijanie witryny edukacyjnej Instytutu Pamięci Narodowej truthaboutcamps.eu. Aktualnie istnieje ona w czterech wersjach językowych.

     

    W 2016 r. jednym z najważniejszych projektów polskiej dyplomacji historycznej była promocja otwarcia Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, w co zaangażowało się blisko 40 naszych placówek zagranicznych z 29 państw.

     

    Działania polskiej dyplomacji historycznej w 2016 roku były widoczne także podczas Światowych Dni Młodzieży poprzez publikacje dostępne online oraz w postaci papierowej w nakładzie 750 tys. egzemplarzy. Publikacja "1050 lat. Przewodnik po historii Polski 966-2016" wydana przez MSZ i IPN w dziewięciu językach: polskim, angielskim, rosyjskim, ukraińskim, hiszpańskim, włoskim, portugalskim, niemieckim oraz francuskim - stanowiła kompendium o historii Polski dla zagranicznych pielgrzymów. Publikacja "Ambasador Polskości", wydana przez MSZ i Redutę Dobrego Imienia była poradnikiem promowania Polski dla gospodarzy przyjmujących pielgrzymów. Wydawnictwa dystrybuowane były m.in. w Muzeum Auschwitz i wręczane licznym pielgrzymom oraz promowane przez placówki zagraniczne RP.

     

    Działania placówek są zróżnicowane i dostosowane do lokalnych uwarunkowań. Przykładem tego jest akcja społecznościowa #BoBPoles promująca wkład Polaków w Bitwę o Anglię, która była szeroko komentowana w mediach brytyjskich i angażowała, zarówno online jak i podczas zorganizowanych pokazów lotniczych brytyjską społeczność. Powstałe materiały wideo z akcji były wyświetlane blisko 80 tysięcy razy na koncie YouTube Ambasady RP w Londynie.

     

    Placówki zagraniczne RP łączą swoje działania komunikacyjne w ramach ważnych rocznic i świat narodowych. Akcja #MyPolska związana z obchodami Dnia Niepodległości w 2016 roku miała zasięg ponad milion wyświetleń tylko na platformie Twitter.

     

    Pracownicy służby zagranicznej w ramach rotacji przechodzą konsultacje, w ramach których są spotkania dot. dyplomacji cyfrowej. Nowo przyjęci słuchacze Akademii Dyplomatycznej MSZ od tego roku będą przechodzić szkolenie z zakresu kontaktów z mediami, dyplomacji cyfrowej i komunikacji kryzysowej w mediach społecznościowych.

     

    Problem używania nieprawdziwych zwrotów jak „polski obóz koncentracyjny” - nie jest jednak tak prosty, że, jak ujął to redaktor Wybranowski, załatwi ją „szeroka, przeprowadzona w zachodnich mediach, również społecznościowych, kampania historyczna”. Problem jest bardziej wielowymiarowy.

     

    Po pierwsze, kwestia upływu czasu: Polska przystąpiła do przeciwdziałania „wadliwym kodom pamięci” ze znacznym opóźnieniem. PRL nie walczyła o prawdę historyczną, brak było podstawowej swobody wypowiedzi, w tym jakże ważnej – akademickiej. Choćby w latach 70. i 80. nikt tego zjawiska nie badał, a co gorsza, Polacy w kraju byli pozbawieni możliwości swobodnej reakcji. W tym czasie zachodnia opinia publiczna zapominała o narodowości sprawców drugiej wojny światowej - w tej roli, w prasie i w wielu wytworach popkultury, jak światowe kino, zastąpili ich naziści.

                  

    Po drugie: wielowymiarowość problemu. Nośnikami przekazującymi dalej „wadliwe kody pamięci” są nie tylko prasa czy internet. Ze zniekształceniami historii najnowszej mamy do czynienia również w podręcznikach szkolnych obowiązujących w poszczególnych krajach. W takich przypadkach samo napisanie listu protestacyjnego, czy przeprowadzenie jednorazowej kampanii w mediach społecznościowych, nie rozwiąże problemu, lecz wymaga zaawansowanych zabiegów dyplomatycznych.

     

    Po trzecie, żyjemy nadzieją, że przynajmniej część przypadków użycia tych sformułowań wynika z ignorancji, a nie ze złej woli, dlatego też chcemy nie tylko reagować, ale również uwrażliwiać, by podobne sytuacje zdarzały się jak najrzadziej, a z czasem nie miały już w ogóle miejsca. Uwrażliwiamy opinię publiczną, by była odporna na próby przerzucania odpowiedzialności za zagładę na Polskę, a to stanowi działanie długofalowe.

     

    Po czwarte warto zaznaczyć, że „orężem” w przeciwdziałaniu „polskim obozom koncentracyjnym” i podobnym „wadliwym kodom pamięci”, są nie tylko interwencje prasowe polskich placówek. Proszę zauważyć także pracę polskich akademików, których efektem są multidyscyplinarne międzynarodowe konferencje naukowe poświęcone „wadliwym kodom pamięci”. Szczególnej uwadze polecamy wspólną publikację polskiej dyplomacji, Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, pt. „Wadliwe kody pamięci. Zniekształcenie pamięci o niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych w mediach za granicą”, którą wydano już w języku angielskim i niemieckim.               

     

    Warto także podkreślić, że 11 lipca 2016 r. powołana została Rada Dyplomacji Historycznej. Rada jest organem konsultacyjnym, doradczym i opiniotwórczym Ministra Spraw Zagranicznych RP. Do jej zadań należy m.in. współtworzenie strategii polityki historycznej państwa oraz opracowywanie rekomendacji dla polskich placówek zagranicznych w zakresie dyplomacji historycznej. Do udziału w pracach Rady zostali zaproszeni przedstawiciele m.in. Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP, Instytutu Pamięci Narodowej, Muzeum Historii Polski, Muzeum II Wojny Światowej, Muzeum Powstania Warszawskiego, Polskiego Towarzystwa Historycznego, Fundacji Reduta Dobrego Imienia i Fundacji Ośrodka Karta oraz kierownicy komórek organizacyjnych MSZ.

     

    Podsumowując liczymy, że przy przyszłych publikacjach redaktor Wybranowski uwzględni powyższe, jak również uwzględni fakt, iż wnioskowane przez niego zabiegi ku koordynacji działań w zakresie polityki historycznej mają już dawno miejsce.

     

    W związku z powyższym, zwracamy się z uprzejmą prośbą o sprostowanie wskazanych powyżej nieprawidłowych informacji, które wprowadzają w błąd opinię publiczną.

     

     

    Biuro Rzecznika Prasowego

    Ministerstwo Spraw Zagranicznych

     

     

     

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: