close

27 grudnia 2016

Wywiad ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego dla tygodnika „Wprost”

– Odbyłem w zeszłym roku ponad 70 wizyt zagranicznych i miałem rozmowy z najważniejszymi partnerami, ożywiliśmy Grupę Wyszehradzką i cały region międzymorza, mamy świetne relacje z Wielką Brytanią, a z Niemcami już dawno nie odbywaliśmy tak intensywnych spotkań. NATO podjęło decyzję o wzmocnieniu naszego bezpieczeństwa – podsumowuje sukcesy polskiej dyplomacji w 2016 roku jej szef, minister Witold Waszczykowski.

Minister spraw zagranicznych mówi w rozmowie z Elizą Olczyk i Jakubem Mielnikiem o zmianie priorytetów w polskiej dyplomacji, jakie wprowadził. – Przez lata polska dyplomacja uznawała, że wystarczy być, bo wejście do NATO i UE realizuje nasze strategiczne cele. W efekcie nasi poprzednicy zlikwidowali ponad 30 placówek dyplomatycznych, tłumacząc to oszczędnościami. My teraz odtwarzamy te przedstawicielstwa, bo szukamy narzędzi realnych wpływów – zauważa minister Witold Waszczykowski. Dodaje, że członkostwo w UE i NATO też nie jest celem samym w sobie, tylko narzędziem. – Naszym celem jest upodmiotowienie Polski, zdobycie wpływów w tych instytucjach, dzięki któremu możemy współdecydować przynajmniej o polityce wschodniej tych instytucji. I to nam się udaje realizować – zapewnia szef MSZ.

 

 

 

 

Pytany o kandydata na nowego szefa amerykańskiej dyplomacji Rexa Tillersona, minister Waszczykowski ocenia, że to ciekawa nominacja. Podkreśla przy tym, że pogłoski o prorosyjskim lobby w nowej administracji USA są w jego opinii przesadzone.  – Wiem, że to jest bardzo doświadczony człowiek (…). Myślę, że w polityce zagranicznej będzie realizował tradycyjny nurt republikański czyli prowadził zdecydowaną politykę wobec Rosji. Będzie postrzegał Rosję jako rywala geopolitycznego – uważa. Szef resortu dyplomacji uspokaja przy tym, że porozumienia o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu są bezdyskusyjnie realizowane. – Żołnierze amerykańscy są przygotowani do przyjazdu. Jesteśmy bardziej pełni nadziei niż obaw – zaznacza minister Waszczykowski.

 

Komentuje też mgliste szanse na szybkie zakończenie wojny na Ukrainie. – Naszym zdaniem porozumienie mińskie nie zostanie zrealizowane. Recepty na zakończenie konfliktu szef resortu spraw zagranicznych upatruje w poszerzeniu grupy państw negocjujących rozejm, m.in., o USA i Polskę. – Trzeba poszerzyć format normandzki, bo same potęgi europejskie, jak Francja czy Niemcy nie są w stanie doprowadzić do zmian w konfrontacji z Rosją. (…) Jesteśmy jedynym państwem UE i NATO, które graniczy zarówno z agresorem, jak ofiarą agresji. Każda eskalacja sytuacji będzie na nas wpływała – zauważa szef MSZ.

 

W trakcie rozmowy poruszono także kwestię stosunków polsko- ukraińskich. Gdyby w przyszłym roku władze w Kijowie postanowiły świętować 75 rocznicę powstania UPA, to – jak ocenia minister Waszczykowski – z tej sytuacji można wybrnąć poprzez wspólne działania wzorowane na doświadczeniach instytutu Yad Vashem czy na pojednaniu polsko-niemieckim. – Ważna jest też edukacja, bo w obu społeczeństwach nie ma świadomości, czym była UPA. Ukraińcy są przekonani, że oni walczyli głównie z Sowietami i trochę z Niemcami. Tragedia wołyńska jest tam prawie w ogóle nieznana – uzupełnia minister. – Musimy odrobić tę lekcję, ale nie da się tego zrobić, jeśli na Ukrainie dojdzie do jakiejś wielkiej ogólnonarodowej fety z okazji 75 rocznicy UPA. Gdyby tak się stało, to może się okazać, że z Polski nikt tam już nie pojedzie. Mam nadzieję, że w Kijowie mają tego świadomość, bo przesłanie z Polski było bardzo jasne – mówi szef dyplomacji.

 

Dziennikarze pytają ministra Waszczykowskiego, dlaczego MSZ obcina dotacje dla telewizji Biełsat. Szef resortu dyplomacji tłumaczy, że to jest na razie tylko projekt i nie zmierza do zamknięcia redakcji Biełsatu, tylko modernizacji i przekształcenia jej w internetową i tym samym zwiększenia jej zasięgu.  W opinii ministra po 10 latach funkcjonowania Biełsat nie polepszył relacji polsko-białoruskich. – Białorusini oglądając przez 10 lat Biełsat nie uznali, że jest alternatywą dla Łukaszenki. Nie ma tam żadnej ochoty, żeby ten reżim zmienić. A gdy będą oglądać TVP Polonię (której częścią mógłby stać się Biełsat), to zobaczą, że można inaczej opowiadać o świecie, o NATO, o Unii Europejskiej, że jest inne życie w sąsiednim kraju – przekonuje szef polskiej dyplomacji.

 

Minister Waszczykowski odnosi się w wywiadzie także do budowy rurociągu Nord Stream 2, stwierdzając, że jego budowa nie jest do końca przesądzona. – Protestujemy przeciwko Nord Stream 2 i zaskarżyliśmy Opal – podkreśla minister. Jednocześnie wyraża przekonanie, że bezpieczeństwo energetyczne w UE to nie jedyny punkt zapalny, dzielący kraje członkowskie. – W sprawach energetycznych widać, że podziały w Unii Europejskiej są różne. Jeżeli dołożymy do tego spór o uchodźców, spór o waluty, bo nawet niektóre kraje strefy euro przeżywają rozterki czy pozostać przy tej walucie, to widać, że trudno dzisiaj mówić o głównym nurcie europejskim, który dotąd wyznaczał kierunki polskiej dyplomacji. Sytuacja międzynarodowa jest trudna – ocenia minister Waszczykowski.  

 

W kontekście systemu przymusowej relokacji uchodźców szef MSZ zaznacza, że Polska się na nią nie zgadza. –  Nie akceptujemy propozycji, aby w XXI wieku przesiedlać siłą i na masową skalę ludzi w Europie – mówi minister Waszczykowski. Zaznacza, że Polska postuluje w Brukseli inne formy pomocy uchodźcom. – Od miesięcy popieramy koncepcję stworzenia europejskiej straży granicznej, wysyłamy własnych pograniczników do najbardziej zapalnych miejsc. Opowiadamy się też za rozwiązywaniem problemów tam, gdzie one powstają czyli w rejonach konfliktu – mówi minister Waszczykowski.

 

Zgadza się z tezą, że jeśli prezydent Turcji na wiosnę stwierdzi, że Unia nie wypełniła swoich zobowiązań dotyczących liberalizacji ruchu wizowego i otworzy dla uchodźców szlak przez Bałkany do Europy, wtedy powstanie problem. – I zaznaczam, że to nie my go generujemy tylko państwa Europy Zachodniej, które oponują przeciwko liberalizacji ruchu wizowego, bo ich politycy myślą o przyszłorocznych wyborach. Ci, którzy przyjęli zobowiązanie w sprawie wiz wobec Turcji, ale też Gruzji i Ukrainy, powinni je wykonać – uważa minister Witold Waszczykowski.

 

 Źródło: Wprost 

© 2012 Ministerstwo Spraw Zagranicznych