• Polsce – służyć, Europę – tworzyć, Świat – rozumieć
  • NAPISALI / POWIEDZIELI O POLSCE

  • Najpełniejszy od lat obraz stosunków polsko-niemieckich w prasie francuskiej rysuje w swoim tekście opublikowanym w dodatku do „Le Monde” – „Geo et Politique” (17-18 listopada) – Piotr Smolar.

     

     

    Autor tekstu zatytułowanego „Polska-Niemcy, Nowa silna oś w Europie” zaczyna od wskazania różnic w polskim i francuskim myśleniu o stosunkach z Niemcami. Paryż widzi swoje stosunki z Berlinem jako kluczowe dla UE: obie stolice mają być „jądrem Unii”, a pozostałe kraje jedynie satelitami. Polska z kolei widzi Niemcy jako swojego pośrednika w drodze do Europy i zacieśnia stosunki z Berlinem, przełamując historyczne resentymenty. Smolar cytuje Jarosława Bratkiewicza, dyrektora politycznego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, który mówi, że Polska i Niemcy szukają swej tożsamości, razem pisząc nowy tom wspólnej historii.  Ilustracją tego zbliżenia, porównywalnego do powojennego między Francją a Niemcami, jest mowa berlińska Radosława Sikorskiego ze znamiennym „Mniej zaczynam obawiać się niemieckiej potęgi niż niemieckiej bezczynności”.

     

     

    „Le Monde” opisuje szczegółowo historię powojennych stosunków między Polską a Niemcami. Wspomina o zmianach, jakie zaszły pod koniec lat 60. – układzie Polska-RFN, geście Willy`ego Brandta przed warszawskim Pomnikiem Bohaterów Getta. Rysuje także sytuację za czasów III RP – uznanie przez RFN granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej, dążenie do pojednania w latach 90., regres w latach 2005-2007 i znaczącą poprawę stosunków w ostatnich pięciu latach. Piotr Smolar osobny akapit poświęca tzw. wypędzonym i ich roli w stosunkach między Polską a Niemcami.

     

     

    W tekście przywoływane są opinie o zmianie nastawienia Polaków, którzy zawsze byli raczej proamerykańscy. – Większość Polaków popiera sposób, w jaki Merkel stawiła czoła kryzysowi ekonomicznemu. Za to Obama uzyskuje najsłabszy wynik w ocenach. (…) Tylko 45 % Polaków uważa że NATO ma zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego. USA nie są już uwielbianym „ojcem chrzestnym”. Polska straciła złudzenia, ale wzbogaciła się o realizm.

     

     

    W ciągu ostatnich pięciu lat stosunki Polski z Niemcami zintensyfikowały się w bezprecedensowy sposób. Donald Tusk jest cenionym rozmówcą w Berlinie, a Angela Merkel ma szczególne zrozumienie dla sąsiadów ze Wschodu i może liczyć na Warszawę w promocji swej polityki rygoru finansowego. Oba kraje łączy też – pisze „Le Monde” – gospodarka. Ponad 25% polskiego eksportu przechodzi przez granicę niemiecką. Minęły czasy „złodziei samochodów” i taniego podwykonawstwa. – Dziś Niemcy cenią polską jakość, a wymiana jest bardziej dwustronna mimo wciąż dużej asymetrii na korzyść Niemiec.

     

     

    Francuski dziennik pisze także o kwestiach, w których Warszawa i Berlin mają różne zdania: pomyśle osobnych instytucji i budżetu dla strefy euro, reformie wspólnej polityki rolnej UE, współpracy z Rosją, w tym o Gazociągu Północnym.

     

     

    Tekst jest rozwinięciem artykułu Piotra Smolara opublikowanego w „Le Monde” 14 listopada.

     

     

    Artykuł dostępny w wersji papierowej.

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: