Strona główna | International version | Biuletyn Informacji Publicznej | Wersja tekstowa
Strona główna Informacje konsularne Polak za granicą...


Polak za granicą 2009



PRZEGLĄD MEDIÓW ŚWIATOWYCH

(analizy, oceny, opinie, poglądy, wywiady, zapatrywania)

Biuletyn regionalny: Ameryka
(na podstawie informacji z placówek MSZ)
BOGOTA 2002-01-11
Komentarze obserwatorów USA nt. sytuacji w Kolumbii (1) i redakcyjny „El Tiempo” (2, 3).
1. Eksperci nie mogą dojść do porozumienia co do roli jaką będą odgrywać Stany Zjednoczone w przyszłości procesu pokojowego. Delahunt – Kongresman z Massachussetts, nie sądzi by polityka Stanów Zjednoczonych w sprawie Kolumbii uległa zmianie. Natomiast Adam Isacson z Center for Internacional Policy oraz Pozarządowe Organizacje ds. obrony spraw człowieka są zdania, że przerwanie procesu pokojowego usuwa przeszkody dla tych , którzy opowiadają się za użyciem siły w zwalczaniu partyzantki, dotyczy to zarówno przedstawicieli Administracji i Kongresu. Stany Zjednoczone już od sierpnia ubiegłego roku rozpoczęły wzmożoną krytykę zarządzania przez FARC strefą zdemilitaryzowaną, ich powiązań z organizacjami terrorystycznymi typu IRA i roli jaką odgrywają w handlu narkotykami.
Po atakach terrorystycznych 11 września przeciw Waszyngtonowi i Nowemu Jorkowi, pozycja USA uległa zaostrzeniu. Zatwierdzono blisko 50 milionów dolarów na wzmocnienie jednostek antyterrorystycznych (do walki z porwaniami) Gaula oraz zwiększenie kontroli partyzantki w celu stworzenia blokady finansowej. Rozpatrywana jest możliwość zlikwidowania pewnych ograniczeń w sprawie pomocy militarnej, którą oferują USA w ramach Planu Kolumbia by mogła być użyta bezpośrednio do walki z partyzantką.
Według Shiftera bez względu na prawdopodobieństwo, iż obecnie USA opowiedzą się za użyciem siły jako strategii w celu osiągnięcia pokoju, zrobią to z przekonaniem, że w istocie rzeczy jedynym możliwym wyjściem jest rozwiązanie polityczne. “ W Stanach Zjednoczonych nie istnieje idea nt. poszukiwania zbrojnego rozwiązania problemu. W dodatku należy przypomnień, że USA są bardzo zaabsorbowane walką z terroryzmem w innych częściach świata i Kolumbia nie jest priorytetem”.
2. Perspektywa wojny przeraża kraj. Społeczność cywilna wzywa rząd i FARC by nie pozwoliły na zaniechanie procesu. Wszyscy Kolumbijczycy – ci rozsądni, nie mówiąc o gorączkujących się ugrupowaniach paramilitarnych czy o niektórych politykach, obawiają się lawiny przemocy, która może spaść na cały kraj, jeśli dojdzie do oficjalnego zerwania negocjacji.
3. Społeczność międzynarodowa z obawą postrzega możliwość wzrostu natężenia konfliktu i niebezpieczeństwo dla całego regionu. Nikt, z wyjątkiem fanatyków opowiadających się za powszechną wojną, nie ma pożytku z zerwania procesu pokojowego.
HAWANA 2002/01/23 - 31
W raporcie za 2001 r. organizacja Human Rights Watch negatywnie ocenia przestrzeganie praw człowieka na Kubie. "Nietolerancja rządu kubańskiego dla demokracji i swobody wypowiedzi pozostawała jedyną tego rodzaju w regionie" - stwierdza raport, dodając, iż "obrońców praw człowieka systematycznie prześladowano" poprzez "obserwację, interwencje telefoniczne i zastraszanie". Wśród innych form opresji dokument wymienia krótkie zatrzymania, areszt domowy, restrykcje w dziedzinie przemieszczania się, groźby, zwolnienia z pracy, eksmisje z domu i - w rzadszych przypadkach - procesy karne.
Zgodnie z informacjami wydawanego w Miami dziennika "El Nuevo Herald z 27 stycznia br., gazeta otrzymała z Białego Domu pisemne oświadczenie, w którym zanegowane są jakiekolwiek zmiany polityki wobec Kuby. "Prezydent jest przeciwny wszelkim próbom złagodzenia sankcji przeciwko reżimowi Castro zanim nie zacznie on respektować podstawowych praw człowieka swoich obywateli" - głosi deklaracja. W tekście - wg informacji "El Nuevo Herald" - pada również zapewnienie, że dotychczasowa presja polityczna, dyplomatyczna i ekonomiczna na rząd kubański zostanie utrzymana.
Zdaniem wielu komentatorów, tendencje do elastycznej postawy wobec rządu w Hawanie są silne w Kongresie USA, natomiast administracja prezydenta Busha zachowuje w tym względzie postawę konserwatywną. Spekuluje się, że ewentualne decyzje Kongresu w sprawie złagodzenia embarga (złożone zostały projekty dotyczące zniesienia restrykcji w podróżach na Wyspę oraz dopuszczenia finansowania sprzedaży żywności i lekarstw na Kubę przez prywatne instytucje amerykańskie) mogą zostać zawetowane przez Biały Dom z uwagi na znaczenie emigracyjnych środowisk kubańsko-amerykańskich dla wyboru w br. Jeba Busha na gubernatora Florydy. Niezmienione pozostaje również oficjalne stanowisko Departamentu Stanu. Rzecznik DS Richard Boucher na konferencji prasowej w dniu 28 bm. stwierdził, że podstawowym problemem w stosunkach dwustronnych jest "ciągłe odmawianie przez rząd kubański przestrzegania podstawowych praw człowieka" i że "Kuba nie podjęła żadnego z kroków koniecznych dla poprawy stosunków", takich jak odbycie wolnych wyborów i uwolnienie więźniów politycznych.
BUENOS AIRES 2002.01.29 - 02.04
W serwisie informacyjnym dzienników "La Nación" i "Clarin" z 29.01 podkreśla się znaczenie pierwszej podróży ministra spraw zagranicznych Argentyny, Carlosa Ruckaufa, do USA i jego rozmów z przedstawicielami administracji amerykańskiej, MFW, BŚ i BID oraz stanowisko biskupów zaangażowanych w dialog społeczny z najważniejszymi sektorami argentyńskiego społeczeństwa dla ustanowienia porozumienia narodowego.
W świetle wizyty ministra C. Ruckaufa w USA uwypuklony został komunikat BID, BŚ i MFW z 28.01 o przyspieszeniu procedury pomocy finansowej dla Argentyny oraz gotowości BID i BŚ do szybkiego przekazania Argentynie 2 miliardów USD. Wskazano również na możliwość uruchomienia przez MFW 9 miliardów USD kredytów przyznanych Argentynie, ale których przekazanie zablokowano w grudniu ubiegłego roku po stwierdzeniu przez funkcjonariuszy Funduszu, że Argentyna nie spełniła warunków dla ich uruchomienia.
Dziennik podkreśla słowa ministra C. Ruckaufa, że wszystkie jego rozmowy w USA mają jeden wspólny mianownik: "Argentyna potrzebuje w tej chwili szybkiej pomocy" i dąży do jej uzyskania jako "zewnętrzny sojusznik NATO". W tym kontekście ważnym elementem jest decyzja o utworzeniu bilateralnej komisji handlowej, która rozpatrywać będzie m.in. dostęp do rynku USA produktów argentyńskich oraz inwestycje.
Dziennik "La Nación" (31.01.) poinformował o przyjeździe do Buenos Aires misji specjalnej MFW (Claudio Loser, Tomas Reichmann, Guillermo Zocalli i John Thorton), która na polecenie dyrektora MFW Horsta Kohlera ma dokonać przeglądu środków ekonomicznych, jakie rząd Argentyny przedstawi społeczeństwu. Obszarem największego zaniepokojenia MFW są kwestie: jaki jest program wymiany walutowej, jak rząd zamierza go wdrożyć i jak będzie odbudowywany system finansów państwa. MFW uznał wprowadzenie ograniczeń w dostępie ludności do własnych oszczędności bankowych (tzw. "corralito") jako jedną z najgorszych decyzji b. ministra D. Cavallo i niepokoi się sposobem liberalizacji depozytów bankowych. Z wypowiedzi C. Losera wynika, że ma świadomość, iż przy obecnym stanie napięć społecznych likwidacja "corralito" byłaby dużym zagrożeniem dla systemu finansowego państwa i dlatego poproszono ministra ekonomii, Jorge Remesa Lenicova, o zachowanie dużej ostrożności. Z wypowiedzi ministra Lenicova wynika, że delegacja MFW "przyznała, że przejęliśmy kraj w sytuacji ekstremalnie trudnej, trudniejszej niż ocenialiśmy".
"La Nación" (31.01.) poinformował o zakupie przez Chile 10 samolotów F-16 za kwotę 600 milionów USD, co zostało uznane za największą transakcję handlową w Ameryce Łacińskiej w ostatnich 20 latach. Władze Chile jednoznacznie dementują wdrożenie polityki zbrojeniowej i uzasadniają zakup potrzebą wymiany wysłużonych samolotów A-47 i Mirage. Dziennik sygnalizuje, że decyzja zakupu samolotów wywołała liczne krytyki i zmusiła prezydenta Lagosa do jej uzasadnienia. Zakup samolotów powiązany został z inwestycjami amerykańskimi w Chile, m.in. General Electric.
"La Nación" (31.01.):
Członek kolegium redakcyjnego Joaquin Morales Sola opublikował artykuł pt. "Dowody większego zbliżenia Argentyny do USA. Konkluzje wizyty Ruckaufa". W ocenie redakcji "La Nación", przebieg wizyty ministra spraw zagranicznych Argentyny Carlosa Ruckaufa w USA wskazuje, iż rząd Eduardo Duhalde zdecydował się na zacieśnienie sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Świadczą o tym zarówno publiczne wypowiedzi ministra jak i list prezydenta E. Duhalde do prezydenta G. Busha. Według autora artykułu minister C. Ruckauf wielokrotnie konsultował z ambasadorem USA w Buenos Aires polityczną agendę wizyty i stanowiska, które Departament Stanu USA będzie w stanie zaakceptować. Joaquin Morales Sola podkreśla, że list prezydenta Duhalde do prezydenta Busha zawiera dwie kluczowe kwestie:
1) usilną prośbę, aby (Bush) nie oceniał go (Duhalde) jako zwolennika interwencjonizmu w ekonomii oraz
2) potwierdzenie, że Argentyna jest sojusznikiem USA ("extra NATO"), czego administracja prezydenta De la Rua nie chciała czynić publicznie.
Konsekwencją zbliżenia do USA jest zacieśnienie współpracy w zakresie oceny stanu przestrzegania praw człowieka na Kubie. W trakcie drugiej kadencji Carlosa Menema Argentyna zaczęła głosować "za" przyjęciem rezolucji potępiającej rząd kubański za łamanie praw człowieka na wyspie. Według autora artykułu rząd USA zwrócił się do ministra C. Ruckaufa o poparcie ("patronat") projektu przyszłej rezolucji ws. Kuby. Mimo braku tekstu rezolucji, minister wyraził intencję akceptacji tej propozycji USA.
Zbliżenie polityczne do USA pomoże, ale nie stworzy wsparcia dla argentyńskiej ekonomii, która jest istotą obecnego kryzysu. Stosunki rządu De la Rua z USA nigdy nie były złe, a mimo to Departament Skarbu postanowił wstrzymać swoją pomoc dla Argentyny w grudniu ub. r. Pozytywny klimat "polityczny" wizyty ministra C. Ruckaufa w USA może oznaczać, że rząd amerykański dostrzega powagę konsekwencji społecznych upadku Argentyny oraz zagrożenia ze strony polityk populistycznych dla całego regionu. Wizyta miała na celu zmianę wizerunku rządu E. Duhalde i przedstawienie go jako pragmatyka. Wydaje się, że cel ten został osiągnięty.
2.02: minister ekonomii Argentyny, Jorge Remes Lenicov, przedstawił uwarunkowania oraz najistotniejsze elementy programu ekonomicznego rządu. W ocenie rządu w Argentynie 15 milionów ludzi żyje w trudnych warunkach socjalnych, z których 4,5 miliona pozostaje bez stałej pracy, deficyt finansowy państwa zamknął się kwotą 10 mld USD, o 18 mld USD spadły rezerwy walutowe państwa, a 20 mld USD zostało wyprowadzonych z systemu finansowego i wywiezionych za granicę. Poziom zadłużenia prowincji przekroczył 5 mld USD. Mimo trudnej sytuacji ekonomicznej rząd dąży do stopniowej liberalizacji ograniczeń w dostępie ludności do własnych oszczędności ("corralito") mając świadomość, że obok fali niezadowolenia społecznego prowadzą one do paraliżu systemów bankowych, wzrostu upadłości małych i średnich przedsiębiorstw oraz załamania wymiany handlowej (głównie po stronie importu). Uzasadniając program minister J. R. Lenicov przyznał, że zasadnicza wina za obecny kryzys leży po stronie Argentyny, w tym skłonności społeczeństwa do życia ponad stan przez całe dekady lat oraz błędne polityki ekonomiczne poprzednich ekip rządowych. Minister podkreślił, że powodzenie programu jest uzależnione od woli i jakości pracy Argentyńczyków oraz od zrozumienia i pomocy zagranicznej. Wskazał jednocześnie na konieczność stabilizacji reguł ekonomicznych, w tym warunków pomocy zagranicznej.
Do najważniejszych priorytetów działań rządu minister zaliczył rozwijanie produkcji i handlu zagranicznego, stabilizację waluty narodowej, rozwijanie rynku pracy oraz pomoc dla najbiedniejszych sektorów społecznych. Opracowany przez rząd program zawiera dwa rodzaje środków: makroekonomiczne (budżet państwa, polityka walutowa i polityka wymiany) oraz bezpośrednio służące ludności.
W obszarze środków makroekonomicznych potwierdził, że 5 bm. rząd przekaże do parlamentu znowelizowany projekt budżetu zakładający zmniejszenie deficytu z 10 mld USD do 3 mld USD, zwiększenie dotacji do programów socjalnych w wysokości 1,4 mld USD (1 mld na nowe miejsca pracy, 350 mln pomoc żywnościową dla najbiedniejszych sektorów, 50 mln na leki dla szpitali publicznych). Minister Lenicov zapowiedział, że trwają prace rządu nad nowelizacją polityki podatkowej (od 2003 r.), reformą instytucjonalną państwa (likwidacja wielu ogniw i instytucji i zmniejszenie kosztów prowadzenia polityki) oraz zasad finansowania przez budżet państwa wydatków prowincji.
Ogłoszenie planu naprawczego poprzedziła decyzja Sądu Najwyższego, który uznał "corralito" za niezgodne z konstytucją. Decyzję tę rząd uznał jako "zamach instytucjonalny", o nadzwyczaj groźnych skutkach społecznych. Prezydent E. Duhalde publicznie podkreślił, że rząd widzi całe zło związane z "corralito" i naruszeniem konstytucyjnego prawa do własności prywatnej, ale jest przekonany, że wyjście z tego zła musi być kontrolowane i przeprowadzone w zorganizowany sposób. W przeciwnym wypadku nastąpią upadłości banków, utrata oszczędności i społecznego zaufania, na masową skalę naruszony zostanie ład i spokój społeczny. Prezydent Duhalde, przypominając swoją wcześniejszą opinię, że Argentyna stoi na progu anarchii, oświadczył, że jest prezydentem wybranym w demokratycznych procedurach, że ma zobowiązania wobec narodu, a najważniejszym z nich jest zapewnienie spokoju społecznego.
BRASILIA 2002.01.31 – 02.04.
Brazylijskie komentarze nt. skutków poszerzenia UE na Wschód (na podst. "Valor Economico" z 31 stycznia br.):
Decyzja Unii Europejskiej o objęciu nowych jej członków dotychczasowymi zasadami finansowania i dotacjami wynikającymi ze Wspólnej Polityki Rolnej (PAC), przekreśla nadzieje takich krajów jak Brazylia, które oczekiwały, że perspektywa poszerzenia Unii podroży koszty utrzymania Wspólnej Polityki Rolnej i doprowadzi do zmiany jej zasad. Sekretarz ds. Produkcji i Komercjalizacji brazylijskiego Ministerstwa Rolnictwa, Pedro de Camargo Neto, spodziewał się, że Unia byłaby zmuszona do zmiany swojej polityki rolnej, gdyż nie mogłaby sobie pozwolić na pokrycie kosztów takiej ochrony po wejściu nowych członków, dużych producentów rolnych, jak dla przykładu Polska. Ogłoszenie tej decyzji dowodzi, ze kraje europejskie znalazły sposób, w jaki rozszerza PAC na Europę Wschodnią.
Przyszłe kraje członkowskie zostaną objęte polityka kontyngentów, interwencji na rynku zbożowym i wysokich stawek celnych, która utrudnia wejście na rynek europejski produktów eksportowanych z Brazylii i innych krajów.
Jeśli wejście nowych członków nastąpi faktycznie w 2004 roku, Brazylia i inni eksporterzy najprawdopodobniej strąca rynek, gdyż nie będą w stanie konkurować na nim cenowo. W tym przypadku, zgodnie z zasadami Światowej Organizacji Handlu, nowi członkowie Unii Europejskiej powinni zaoferować system kompensat, np. kontyngenty o równej wielkości eksportu Brazylii, bądź innego kraju sprzed zmian.
W trakcie swojej drugiej wizyty w Brazylii, Wysoka Komisarz NZ ds. Praw Człowieka, Mary Robinson zapowiedziała przyznanie Brazylii 500 tysięcy USD na realizacje projektów z zakresu ochrony i promocji praw człowieka. Projekt będzie realizowany przez miejscowe przedstawicielstwo UNDP. Pieniądze zostaną rozdzielone miedzy 500 mniejszych programów, uwzględnionych w rządowym II Narodowym Programie Praw Człowieka.
Zdaniem Paulo Sergio Pineiro, brazylijskiego Sekretarza ds. Praw Człowieka, nowy program skupi się na prawach ekonomicznych, społecznych i kulturalnych, w przeciwieństwie do programu z 1996, który dawał pierwszeństwo prawom obywatelskim i politycznym.
Mary Robinson pozytywnie oceniła stopień realizacji brazylijskich zobowiązań, przyjętych na Światowej Konferencji Przeciw Rasizmowi w Durbanie (tzw. agenda przeciw dyskryminacji rasowej). Jej zdaniem, dopiero po Konferencji, Brazylia faktycznie uznała problem rasizmu za istniejący w swoim kraju i podjęła bardzo konkretne działania, tworząc m.in. Narodową Radę ds. Dyskryminacji Rasowej. Z niepokojem wyrażała się natomiast o fali przemocy, doniesieniach o torturach w więziennictwie i porwaniach. Komisarz z zadowoleniem przyjęła politykę przejrzystości i otwarcia, realizowaną przez Prezydenta Cardoso. Brazylia jest pierwszym krajem Ameryki Pd. i dwunastym na świecie, który zadeklarował gotowość przyjęcia w każdej chwili, bez uprzedniego zezwolenia rządu, przedstawicieli Wysokiego Sekretariatu ds. Praw Człowieka ONZ celem wyjaśnienia jakichkolwiek podejrzeń o przypadki naruszeń praw człowieka. W swoich wystąpieniach w Brazylii, M. Robinson opowiadała się za tzw. "etyczną globalizacją", która stanowiłaby przeciwwagę dla dotychczasowego modelu globalizacji gospodarczej, który "sprzyja silnym i osłabia słabych". Wskazywała na konieczność mobilizacji sił w walce z biedą. Wspólna Polityka Rolna Unii Europejskiej negatywnie wpływa na kraje rozwijające się, właśnie w tej dziedzinie, w której kraje te są najbardziej konkurencyjne.
Wizyta w USA Ministra SZ Brazylii Celso Lafera (na pods. "Valor Economico" z 02.02). Tematy gospodarcze zdominowały wizytę Ministra SZ Brazylii C. Lafera w Waszyngtonie w dniach 31.01-01.02. Na spotkaniach z Przedstawicielem Handlowym USA, Robertem Zoellickiem i Ministrem Handlu, Donaldem Evansem, brazylijski Minister SZ i towarzyszący mu Minister ds. Rozwoju, Sergio Amaral, przestrzegali przed negatywnym wpływem nowych amerykańskich działań protekcjonistycznych na negocjacje ws. Strefy Wolnego Handlu Obu Ameryk (ALCA). Brazylia wyraziła zdecydowany sprzeciw wobec protekcjonizmu sektora metalurgicznego w USA i jego ochrony przed konkurencją z zagranicy. Zdaniem Lafera, Brazylia zapłaciła już swój rachunek, przeprowadzając restrukturyzację i modernizację przemysłu hutniczego w latach 90-tych. Wg danych brazylijskiego MSZ, wydajność produkcji brazylijskiego przemysłu hutniczego wzrosła od 1993 r. o 88%, zainwestowano ok. 10 mld USD i, bez jakichkolwiek subsydiów, koszt produkcji jest o 40% niższy niż w USA. Pion ekonomiczny Ministerstwa uznaje jednak za "bardzo mało prawdopodobne", by Biały Dom nie zdecydował się na przyjęcie dodatkowych środków ochronnych, gdyż są one rewanżem za przyjęcie "szybkiej ścieżki" przez Kongres. Brazylia liczy jednakże, ze może być wyłączona z listy krajów objętych restrykcjami. Gdy decyzja ws.zwiększenia protekcjonizmu zapadnie Brazylia skieruje sprawę na forum WTO.
Gazeta „Mercantil”, 4.02:
Brazylia zamierza wystąpić o złagodzenie rezolucji nr 32 Mercosur, która zakazuje członkom bloku negocjowania z trzecimi krajami dwustronnych umów handlowych w formacie "1+1" i zobowiązuje do zawierania porozumień wg formuły "4+1". Prawdopodobnie wystąpi z tą propozycją na najbliższym szczycie Mercosur, który ma się odbyć 18 bm. w Buenos Aires. Zabiegając o to, Brazylia zamierza odzyskać pewną niezależność w negocjowaniu dwustronnych porozumień o wolnym handlu z krajami trzecimi. Jest to zgodne ze strategią wytyczoną przez ministra rozwoju, przemysłu i handlu, Sergio Amarala, która określiła jako priorytetowe niektóre rynki, takie jak Chiny, Meksyk, Rosja i Indie. Zdaniem części obserwatorów, brazylijskie zabiegi oznaczają zmianę dotychczasowego stanowiska Brazylii, która zawsze odnosiła się krytycznie do wyrażanej przez Argentynę chęci negocjowania oddzielnego porozumienia o wolnym handlu z USA. Według cytowanego przez dziennik anonimowego źródła, Brazylia nie zabiega o uchylenie rezolucji, lecz o przesuniecie jej w czasie, gdyż kryzys argentyński spowodował, ze negocjacje w formacie "4+1" posuwają się bardzo powoli. Rezolucja nr 32, podpisana w maju 2000 r. ustaliła datę 30.06.2001 jako ostateczny termin zawierania nowych porozumień dwustronnych przez członków Mercosur z krajami trzecimi.
Prezydent Fernando Henrique Cardoso odwiedzi w końcu tego miesiąca Polskę (24-26.02) i Słowację (26-27.02) w ramach strategii ponownego zbliżenia gospodarczego i handlowego z krajami Europy Środkowej i Wschodniej. Prezydentowi będą towarzyszyli przedsiębiorcy, gdyż celem wizyty będzie maksymalne zbadanie możliwości robienia biznesu, szczególnie z Polską. Wcześniej, 22-24 bm., prezydent odwiedzi Szwecję, gdzie spotka się z przedstawicielami miejscowych władz i kół biznesu i weźmie udział w spotkaniu na temat "postępowych rządów", zainspirowanym przez premiera Wlk. Brytanii, Tony'ego Blaira.
Oczekuje się podpisania z Polską umowy fitosanitarnej i weterynaryjnej, które powinny uaktywnić eksport mięsa brazylijskiego do tego kraju. Główną pozycję w handlu dwustronnym stanowily ostatnio zakupione przez LOT samoloty Embraera typu ERJ-145. Wartość sprzedaży powinna sięgnąć 200 mln USD. Tymczasem Polacy podkreślają istnienie deficytu w handlu z Brazylia, spowodowanego przede wszystkim faktem, iż zakupują więcej towarów zaawansowanych technologicznie, takich jak samoloty. Brazylia jest głównym partnerem gospodarczym Polski w Ameryce Łacińskiej. Przypada na nią średnio 38 proc. eksportu i 42 proc. polskiego importu z tego regionu. W 1996 r. wartość dwustronnych obrotów handlowych wyniosła 325 mln USD, ale od tego czasu utrzymywała się tendencja spadkowa. Od stycznia do października 2001 r. Brazylia wyeksportowała towary za 160 mln USD, a sprowadziła za 91 mln.
Podroż prezydenta Cardoso do Słowacji, niezależnie od celów handlowych, będzie rewizytą po ubiegłorocznym pobycie prezydenta Rudolfa Schustera w Brazylii. Cardoso spotka się również z premierem Słowacji Mikulasem Dzurindą. Według Itamaraty, istnieją możliwości zwiększenia wymiany handlowej i inwestycji w Słowacji, która może być bramą wejściową dla brazylijskich produktów do Europy Środkowej. Przemawia za tym położenie Słowacji i fakt, ze jest członkiem CEFTA - strefy wolnego handlu, obejmującej także Słowenię, Węgry, Polskę i Czechy. Przykladem istniejących możliwości jest zainaugurowana w 1999 r. w Słowacji przez Brazylijskie Przedsiębiorstwo Kompresorów (Embraco) i grupę Brasmotor fabryka silników do systemów chłodniczych. Eksportuje ona silniki do krajów dawnego bloku socjalistycznego, a nawet do Europy Zachodniej. Wartość inwestycji, która wygenerowała bezpośrednio i pośrednio 3 tys. miejsc pracy, wyniosła 45 mln USD.
MEKSYK 2002.02.04
Były prezydent Meksyku, Ernesto Zedillo, uznawany za jednego z kandydatów na przyszłego szefa WTO, wskazał podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Nowym Jorku, że umocnienie procesów globalizacji wpłynie na stabilizację na świecie, zwłaszcza w uboższych państwach. Jego zdaniem, wydarzenia 11 września 2001r. potwierdziły, że przyszłość będzie zależeć od dalszej liberalizacji wymiany handlowej i światowej integracji, a nie od dezintegracji i protekcjonizmu. Wskazał na zmianę w postawie państw rozwijających się, które w latach 60-tych były przeciwne większym powiązaniom handlowym, opowiadając się głównie za pomocą ze strony wysokorozwiniętych krajów w celu wyrównania szans rozwoju. W latach 80 - tych, a zwłaszcza 90 - tych uświadomiono sobie, że droga do dobrobytu wiedzie poprzez wzrost wymiany handlowej i współpracy gospodarczej, a nie tylko zagraniczną pomoc. W jego opinii, oba te elementy powinny się wzajemnie uzupełniać. Zedillo podkreślił potrzebę kontynuowania przyznawania mniej rozwiniętym państwom kredytów, które należy jednak odpowiednio wykorzystać. Dodał, że wśród polityków z wysokorozwiniętych państw panuje "zmęczenie stałymi prośbami o pomoc". Ale często pomoc ta nie jest przyznawana bezinteresownie. W wielu przypadkach udziela się jej uwzględniając własne zagraniczne interesy polityczne, gospodarcze (tworzenie nowych rynków zbytu), a także militarne.
Kanclerz Niemiec G.Schroeder rozpocznie od Meksyku (11-12 bm.) swoją podróż po Ameryce Łacińskiej, która obejmie także Brazylię i Argentynę. Będzie mu towarzyszyć m.in. minister gospodarki W.Muller oraz reprezentatywna grupa przedsiębiorców. Wśród planowanych do podpisu porozumień znajduje się nowa umowa o współpracy kulturalnej z Meksykiem, a także ewentualnie będące na etapie ostatnich negocjacji: porozumienie o współpracy w dziedzinie odnawialnej energii oraz w dziedzinie regionalnego rozwoju. V.Fox i G.Schroder otworzą Forum Przedsiębiorców Meksyku i Niemiec.
Meksyk jest jedynym państwem w Ameryce Łacińskiej, z którym Unia Europejska podpisała porozumienie o stowarzyszeniu politycznym i układ o wolnym handlu.
Niemiecki "Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) wyraził opinię, iż Meksyk uwolnił się od groźby zarażenia się argentyńskim kryzysem. Wskazał na zaufanie, jakim wśród zagranicznych inwestorów cieszy się stabilna polityka ekonomiczna rządu V. Foxa, o czym świadczy fakt, iż obcy przedsiębiorcy wycofali niedawno wielomiliardowe kapitały z Ameryki Południowej lokując je obecnie w Meksyku. Ponadto Meksyk utrzymywał relatywnie niewielką współpracę gospodarczą, w tym wymianę handlową z Argentyną. "Wraz z wejściem do NAFTA, Meksyk odseparował się od reszty Ameryki Łacińskiej, co w obecnych warunkach można ocenić jako korzystne rozwiązanie. Ale fakt, iż współpraca ekonomiczna Meksyku z resztą świata nosi w większości jednostronny charakter, koncentrując się na Stanach Zjednoczonych, stanowi również zagrożenie dla meksykańskiej gospodarki" - podkreślił "FAZ".
Dziennik poinformował także, iż obecni lub byli szefowie banków centralnych Brazylii, Chile i Meksyku, a także przedstawiciele Departamentu Skarbu USA będą doradzać rządowi Argentyny w przezwyciężeniu kryzysu finansowego. Na czele tej grupy stoi przewodniczący Międzyamerykańskiego Banku Rozwoju (BID) Enrique Iglesias. Do jej zadań należeć będzie m.in.wypracowanie propozycji dotyczących restrukturyzacji argentyńskiego systemu bankowego.
OTTAWA 2002/02/04
W dniu 16.01.2002 r. w National Press Club w Ottawie odbyło się spotkanie z Wiceministrem SZ Meksyku Enrique Berrugą. Gość przedstawił stosunki Meksyku z Kanadą jako dobre, charakteryzujące się wzajemnym zaufaniem. Omówił także stan relacji z USA po 11 września ub. r. Meksyk podjął intensywne działania w celu zabezpieczenia granicy z USA. Berruga podkreślił, że jego kraj opowiada się za szerszą integracją w ramach NAFTA.
Meksyk, jako jedyny z trzech krajów NAFTA graniczy z państwem nie uczestniczącym w traktacie. Jednakże obywatele Meksyku przy przekraczaniu granicy nie korzystają z żadnych przywilejów wynikających z członkowska w NAFTA, tak jak np. obywatele krajów UE. Berruga uważa, że w ramach NAFTA potrzebna jest instytucja będąca forum do dyskusji nad kwestiami dalszej integracji. Meksyk dużo uwagi poświęca zacieśnieniu współpracy krajów bloku w sprawach polityki społecznej. W tym zakresie bardzo liczy na wsparcie Kanady, gdzie polityka społeczna na dużo większe znaczenie niż w USA. Uważa, że Kanada jest w tym względzie bardziej "europejska". Meksyk chciał zainspirować kraje układu NAFTA do podjęcia starań w celu wyrównania różnic w poziomie życia pomiędzy nimi. Różnice są głównym powodem emigracji obywateli Meksyku do USA i Kanady.
Berruga poinformował, że Meksyk nie podjął dotychczas współpracy z USA w dziedzinie wojskowości, gdyż po wydarzeniach 11 września ub. r. Stany Zjednoczone Ameryki nie zwróciły się do Meksyku z prośbą o taką współpracę. Meksyk w zasadzie nie uczestniczy w wojskowych operacjach międzynarodowych poza Ameryką Łacińską.
“The Globe and Mail” z 29.01.2002 r. zamieszcza art. P. Koringa oraz D. Leblanca pt. “Kanada zamierza przyłączyć się do dowództwa amerykańskiego”. Gazeta donosi, że wysocy urzędnicy Ministerstwa Obrony planują włączenie wojsk kanadyjskich w proponowany przez Amerykanów system obrony antyterrorystycznej kontynentu. Kanadyjskie jednostki lądowe i marynarka zostałyby wtedy podporządkowane połączonemu dowództwu w Cheyenne Mountain w Colorado. Wg Kanadyjczyków funkcjonowanie wspólnego dowództwa sił regionalnych, w których skład wchodziłyby armia i marynarka kanadyjska powinno opierać się o doświadczenia z NORAD (Dowództwo Obrony Powietrznej Ameryki Północnej). Wg gazety w rozmowy nad projektem dowództwa zaangażowani mogą być również przedstawiciele Meksyku. Amerykańska propozycja jest częścią przeglądu stanu obronności USA po atakach terrorystycznych z 11 września ub. r.
“The National Post” z 31.01.2002 r. zamieszcza art. R. Fife'a oraz S. Albertsa pt. “Eggleton naciska na wspólną obronę”. Minister Obrony Art Eggleton przestrzegł swoich rządowych kolegów, że Prezydent Bush jest zdeterminowany, aby stworzyć regionalne dowództwo. Minister uważa, że Kanada nie ma innego wyjścia jak przyłączyć się do projektu. Pomysł jest krytykowany przez niektórych posłów liberalnych, uważających, że naraża to suwerenność Kanady. W celu omówienia propozycji USA Min. Eggleton spotkał się Min. Obrony Meksyku, Gen. Vargą Garcią.
Opracował: Henryk Bubula


 


Strona główna | International version | Biuletyn Informacji Publicznej | Wersja tekstowa
© 2002-2010 Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Al. J. Ch. Szucha 23, 00-580 Warszawa tel. (+4822) 523 9000
Zaloguj się    
Ostatnia modyfikacja: 02.09.2010. CMS system zarządzania treściąagencja interaktywna: projektowanie stron WWW, cms, intranet, multimedia, aplikacje mobilne