Deklaracja sąsiedzkiej pomocy
Minister
Spraw Zagranicznych Adam Daniel Rotfeld
22
III 2005 07:48
Rozmawiał: Tomasz Majka
Polska
i Niemcy zadeklarowały pomoc dla Ukrainy w jej dążeniach do
integracji z Unią Europejską. Podczas wspólnej wizyty w
Kijowie ministrów spraw zagranicznych Adama Rotfelda i Joschki
Fischera nie poruszano jednak sprawy ewentualnej daty wstąpienia
Ukrainy do Unii. Rozmawiano natomiast o działaniach, które
mogą przybliżyć jej członkostwo we Wspólnocie. W Kijowie z
ministrem spraw zagranicznych Adamem Rotfeldem rozmawiał Tomasz
Majka.
Panie ministrze, czy po wczorajszej wizycie Pan i
minister spraw zagranicznych Niemiec Joshki Fishera można mówić
o konkretnych rezultatach rozmów?
Adam
Rotfeld: Bezsprzecznie, po pierwsze ta wspólna nasza wizyta
była nowym jakościowo i w pewnym sensie symbolicznym mianowicie nigdy
do tej pory nie było tego typu wspólnego działania, które
wyraża wspólnotę interesów nie tylko
polsko-niemieckich, ale i europejskich. W ramach tego wspólnego
działania dwie sprawy zasługują na szczególną uwagę pierwsza,
że minister Fisher wyszedł z inicjatywą, aby następne trójstronne
spotkanie odbyło się tu w Berlinie a przedmiotem obrad byłyby sprawy
regionalne tym razem zajmowaliśmy się głównie promowaniem
sprawy Ukrainy w Unii Europejskiej.
Julia Tymoszenko
pytała Pana ministra Fishera o datę przyjęcia Ukrainy do Unii
Europejskiej.
A. R: Pytała o to, że skoro powstały
polityczne warunki do traktowania Ukrainy jako równorzędnego
partnera gdzie leży klucz dzisiaj do tego, by Ukraina mogła stać się
częścią Unii Europejskiej. Ja pozwoliłem sobie przekazać ministrowi
spraw zagranicznych Ukrainy konkretny pakiet propozycji obejmujący 12
punktów, które są swego rodzaju przeniesieniem na język
konkretów tego, co Unia Europejska oczekuje od Ukrainy. Myśmy
to sformułowali w sposób, który uwzględnia nasze
doświadczenie i gdzie jest miejsce Polski dla promowania sprawy
ukraińskiej na forum Unii Europejskiej. Wreszcie trzecia sprawa to
jest sprawa uniwersytetów. Otóż rzecz w tym, że jak Pan
wie w Lublinie jest Kolegium polsko-ukraińskie wydaje się, że moment
dojrzewa do tego, aby to Kolegium przekształciło się w Uniwersytet
polsko-ukraiński. Natomiast niezależnie od tego sprawa zasługuje w
Unii Europejskiej na rozpatrzenie by na miarę możliwości Unii powstał
Uniwersytet Europejski na Ukrainie.
Panie ministrze, jakie
informacje przekazaliście Prezydentowi Wiktorowi Juszczence, a jakie
wymagania Unia będzie stawiała i stawia już Ukrainie?
A.
R: Problem polega na tym, że dzisiaj w Ukrainie zaczyna się proces
dostosowywania ustawodawstwa wewnętrznego instytucji, norm procedur
do wymogów i standardów Unii Europejskiej. Ten proces
jest długi w Polsce on się zaczął w początku lat 90-tych, staliśmy
się członkiem Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku, a więc w Polsce ten
proces trwał blisko 10 lat. Chcielibyśmy by Ukraina wcześniej mogła
dotrzeć do tego celu, jakim jest członkostwo w Unii Europejskiej, ale
to wymaga oczywiście przestrzegania tych standardów i tego
nikt za Ukraińców nie zrobi. To musi się stać w wyniku
własnego działania. Niezależnie od tego w rozmowach z Prezydentem
Ukrainy byliśmy zainteresowani tym, by on nam opowiedział, jakiego
typu ma wewnętrzne problemy jak układają się jego stosunki z
najbliższymi sąsiadami w tym również z Rosją i on wyraził
bardzo duże zadowolenie z faktu, że rozmowy jego z Prezydentem
Putinem sprzed dwóch dni przebiegały w sposób niezwykle
rzeczowy, konkretny i z perspektywą dla normalizacji stosunków
między Ukrainą a Rosją.
Ukraiński minister spraw
zagranicznych Borys Tarasiuk mówił i przypuszczał, że jest
szansą, że w 2015 roku Ukraina będzie już w Unii Europejskiej.
A. R: Czy będzie trudno jest mi powiedzieć być może, że
stanie się to wcześniej czy też stanie się to później. Dzisiaj
tego typu operowanie datami jest nie ma na miejscu, bo znacznie
ważniejsze są konkrety, standardy, decyzje podejmowane wewnątrz
Ukrainy niż bawienie się w zgadywanie dat, ponieważ one dzisiaj
rzeczywiście pisane są na wodzie.