Informacja
Rządu na temat polskiej polityki zagranicznej przedstawiona w Sejmie
21 stycznia 2005 r. przez
Ministra Spraw Zagranicznych RP prof.
Adama Daniela Rotfelda
(fragment)
/.../
Rok 2005 to 60-ta rocznica zakończenia II wojny światowej. Dla nas to także 60-lecie powrotu Ziem Zachodnich do Macierzy. Zyskaliśmy dostateczny dystans i historyczną perspektywę, która pozwala na głębszą refleksję o odpowiedzialności, o skutkach wojny, o jej obecności we współczesnej świadomości państw i społeczeństw. Rolą Polski jest występować w obronie prawdy historycznej, sprzeciwiać się jej wypaczaniu i fałszowaniu. W tym miejscu, Panie Marszałku, pozwolę sobie na krótką dygresję. Myślę, że czas dojrzał, aby 60 lat po zakończeniu wojny dotarła wreszcie do społeczeństw i przedstawicieli wszystkich mediów we wspólnocie demokratycznych państw - w Europie, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie - elementarna prawda o tym, co naprawdę wydarzyło się w okupowanej Polsce. Kto był agresorem, okupantem, kto budował obozy śmierci i w nich mordował ludzi, a kto był prześladowany, zniewolony i poddany niemieckiej, hitlerowskiej polityce eksterminacji. To na polskiej ziemi Niemcy utworzyli największe obozy zagłady, w których – obok Żydów – mordowano na masową skalę Polaków oraz przedstawicieli innych narodów Europy. Za kilka dni, 27 stycznia br. – w 60-tą rocznicę wyzwolenia hitlerowskiego obozu Auschwitz-Birkenau – przywódcy ponad 40 narodów przybędą na uroczystości do tego obozu zagłady, aby złożyć hołd pomordowanym. Zwracam się z tego miejsca, kilka dni przed uroczystościami, które skupią uwagę całego świata, do reprezentantów organizacji dziennikarskich, do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i innych organizacji reprezentujących polskie media, aby - niezależnie od apeli, sprostowań i dyplomatycznych zabiegów polskiego MSZ - wystosowały do swoich kolegów i partnerskich organizacji dziennikarskich świata list zwracający uwagę, że bezmyślne lub intencjonalne używanie nazwy „polskie obozy śmierci” jest obraźliwe i haniebne. Nie tylko zamazuje to prawdę o sprawcach tej zbrodni, ale oczernia nasz naród, który był pierwszą ofiarą zbrodniczych praktyk hitlerowskich Niemiec.
/.../