Dziennik "Corriere della Sera" (22.05.06) zamieszcza wywiad z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem, przeprowadzony przez Sandro Scabello 17.05br., podczas wizyty premiera w Rzymie.
Wywiad nosi tytuł: "Polska nie jest antysemicka. Premier Marcinkiewicz: "Mamy pod kontrolą naszych koalicjantów. Chcemy przeprowadzić dekomunizację kraju i zintegrować się z Europą". Wywiad poprzedzony jest krótkim wstępem. Poniżej tłumaczenie fragmentu wywiadu:
" (...) Europa może być spokojna, demokracja w Polsce jest trwała, reformy są kontynuowane i nie istnieje żadne niebezpieczeństwo "dryfu" populistycznego.
Wejście do konserwatywnego rządu antysemity Romana Giertycha, lidera Ligi Polskich Rodzin, i populisty Andrzeja Leppera, obu przeciwnych wejściu Polski do UE, nie wpłynie na strategię Warszawy, która zamierza prowadzić "aktywną politykę wewnątrz Unii". Potwierdził to z naciskiem polski premier Kazimierz Marcinkiewicz, który w ubiegły czwartek spotkał się z Benedyktem XVI, niedługo przed jego wizytą w Polsce. Były nauczyciel fizyki, pod koniec lat 90-tych pełnił funkcję szefa gabinetu premiera Jerzego Buzka. Marcinkiewiczowi niespodziewanie przypadła funkcja premiera, gdy zrezygnował z niej Jarosław Kaczyński, lider Prawa i Sprawiedliwości, partii zwycięskiej w ostatnich wyborach, aby nie zmniejszać szans na prezydencką elekcję brata bliźniaka Lecha.
-
W ostatnim czasie spotkałem w Wiedniu wszystkich liderów europejskich krajów, ale nikt nie wyraził szczególnego zaniepokojenia. Nie jest to pierwszy raz, kiedy partie o inspiracji populistycznej wchodzą do rządu jakiegoś europejskiego kraju. Przychodzi mi na myśl Austria. Nasza sytuacja wygląda identycznie. Ale program rządu - wzmocnienie i uzdrowienie struktur państwa i modernizacja ekonomii - nie zmienia się i jest popierany przez wszystkie partie koalicji.
-
Tak, ale przypominam także, że dziś kanclerz austriacki Schuessel sprawuje prezydencję w UE i że Austria w szybkim tempie podąża ścieżką rozwoju wzbudzając podziw krajów europejskich i tej samej Unii, która dawno już zapomniała o nałożonych sankcjach.
-
Liderzy partii uczestniczących w rządzie potępiają takie postawy, w innym przypadku nie mogliby być częścią rządu. Istnieje przysłowie polskie, które odnosi się idealnie do tej sytuacji: jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.
-
Istnieją w Polsce dokładne przepisy, które zabraniają podżegania do wrogości między rasami i muszą być respektowane. Przekazałem Markowi Edelmanowi (ostatniemu żyjącemu uczestnikowi Powstania w Warszawskim Gettcie - przyp. redakcji) moje wyrazy ubolewania w związku z antysemickimi deklaracjami rozpowszechnianymi przez tę rozgłośnię. (...)".