Nie jest prawdą, jak napisała „Gazeta Wyborcza” z dn. 19 października br., że Podsekretarz Stanu w MSZ Andrzej Sadoś zlecił zakup kompletu szklanek do whisky, karafki oraz kieliszków do wiśniówki. Nakazał dostarczenie do swojego sekretariatu w/w elementów zastawy stołowej z zaplecza gastronomicznego MSZ.
W związku z tym, że Zarząd Obsługi podjął sam decyzję o zakupie w/w sprzętów min. Andrzej Sadoś nakazał niezwłoczne zwrócenie ich do sklepu, powtarzając jednocześnie prośbę o dostarczenie do swojego sekretariatu wyposażenia będącego na stanie MSZ.
Należy wyjaśnić, że tego rodzaju wyposażenie gabinetu ministra - zarówno w MSZ tej kadencji, jak i poprzednich - jest czymś naturalnym. Dotyczy to również innych ministerstw, obowiązuje w naszym kraju i za granicą. W przypadku MSZ związane jest z funkcją reprezentacyjną i promocyjną polskiej służby zagranicznej.
Rzecznik Prasowy MSZ
Robert Szaniawski