Strona główna | International version | Biuletyn Informacji Publicznej | Wersja tekstowa
Strona główna Aktualności Polemiki i sprostowania "Prawda o Kopenhadze...


"Prawda o Kopenhadze - Replika" - artykuł Ministra Jana Truszczyńskiego dot. artykułu Jędrzeja Bieleckiego „Za sukces zapłacimy sami” („Rzeczpospolita” z 23 grudnia 2002 r.)



Prawda o Kopenhadze. Replika. 

 

Jan Truszczyński

 

Zakończenie negocjacji akcesyjnych w dniu 13 grudnia bieżącego roku przyniosło długo wyczekiwany przez polskie społeczeństwo moment satysfakcji i dumy. Przez ponad 10 lat byliśmy aspirantem do klubu najzamożniejszych i najbardziej rozwiniętych państw świata. Teraz uzyskaliśmy do niego przepustkę. Nic dziwnego, że chwili tej towarzyszył nastrój entuzjazmu, a bardzo często także euforii. Dotyczyło to nie tylko nas jako negocjatorów, ale także bardzo wielu osób w Polsce. Spotykałem się w ostatnich dniach niezwykle często ze szczerymi i bezpośrednimi tego dowodami.

Jędrzej Bielecki w swoim artykule „Za sukces zapłacimy sami" („Rzeczpospolita" z 23 grudnia 2002 r.) kwestionuje nasze wspólne prawo do tego z trudem wypracowanego zadowolenia. Twierdzi, że celem polskiego rządu w ostatniej fazie negocjacji był sukces propagandowy. Cel rządu - co wykażę poniżej - z całą pewnością był inny. Pytanie natomiast, jaki cel zamierzał poprzez swój artykuł osiągnąć redaktor Bielecki. Po prawie pięciu latach ogromnego wysiłku ze strony dwóch kolejnych rządów i powołanych przez nie Zespołów Negocjacyjnych, otrzymujemy podsumowanie płytkie, miałkie i niezgodne z faktami. Jędrzejowi Bieleckiemu i wcześniej zdarzało się naginać fakty do swojego o nich wyobrażenia. W dniu 23 grudnia 2002 r.  zdecydował się jednak ogłosić tekst, który zdecydowanie odbiega od przyjętych standardów swobody interpretacyjnej. Zmusza mnie to do zdecydowanej repliki, w której ograniczę się wyłącznie do zastąpienia wirtualnych faktów red. Bieleckiego informacją o faktycznym przebiego rokowań w Kopenhadze.

Sztandarowym przemyśleniem autora jest stwierdzenie, że scenariusz rokowań akcesyjnych został podporządkowany dwóm terminom: rocznicy wprowadzenia stanu wojennego i głównemu wydaniu Wiadomości TV. Termin szczytu w Kopenhadze był znany kilka miesięcy temu. Nic nie wiadomo o tym, by Premier Rasmussen brał pod uwagę przy jego ustalaniu rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. W ubiegły piątek 13 grudnia, aż do godziny 18:15 nie było jasności, czy rozmowy Miller-Rasmussen dadzą akceptowalny dla Polski wynik. Do godziny 19:00 nie było pewności, czy Rasmussen zdoła przekonać „piętnastkę" do uzgodnionego z Polską pakietu. Gdyby nie to, że Rada Europejska przedłużyła obrady we własnym gronie, Premier Miller nie poszedłby na konferencję prasową, tylko brał o godzinie 19:30 udział w zatwierdzaniu rezultatów rokowań akcesyjnych przez państwa Unii Europejskiej i dziesiątkę kandydatów.

Kolejną nieprawdziwą tezą redaktora Bieleckiego jest twierdzenie, że Polska słabo rozeznała szanse na porozumienie. Tymczasem, aż do nocy z 12 na 13 grudnia można było zasadnie zakładać, że szefowie państw i rządów UE zechcą do finansowych elementów pakietu duńskiego dodać istotną część niewykorzystanego jeszcze pułapu środków na rozszerzenie zaprogramowanych trzy i pół roku temu w Berlinie. Przemawiało za tym zarówno własne rozpoznanie Polski, jak i elementy rozpoznania posiadane przez inne kraje kandydujące. Red. Bielecki notabene myli się twierdząc, że zostałem „odsunięty od rozmów"; odwrotnie, aktywnie uczestniczyłem w przygotowaniu przez Zespół Polityczny całości stanowiska Polski na szczyt w Kopenhadze.

Artykuł mija się z prawdą w kwestii listy postulatów, którą Polska przedstawiła w  Kopenhadze. Według autora „lista ta była długa i zawierała daleko idące żądania". W rzeczywistości składała się z sześciu pozycji: zwiększenie ryczałtu gotówkowego dla budżetu polskiego, zwiększenie do 8,5 mln ton udziału hurtu w kwocie mlecznej (w odniesieniu  do tej kwestii autor stwierdza błędnie w dalszej części artykułu, że „do końca Miller walczył o ... dwa miliony litrów ponad ofertę 15") oraz zwiększenie rezerwy restrukturyzacyjnej mleka, powiększenie wsparcia dochodowego dla rolników w 2004-2006 do 55-60-65% płatności w UE-15, załatwienie VAT na gotowe mieszkania, uznanie kwalifikacji i praw nabytych pielęgniarek, powiększenie z 1000 do 1250 EUR rocznego wsparcia inwestycyjnego dla gospodarstw niskotowarowych. Nawet przy bardzo złej woli trudno tę listę uznać za długą, a postulaty za „daleko idące".

Bielecki twierdzi, że negocjatorzy polscy „wpadli na zręczny pomysł uzupełnienia polskiej listy drugorzędnymi postulatami" wymieniając wśród tych „drugorzędnych postulatów" czasowe niższe opodatkowanie usług budowlanych. Na usługi budowlane mieliśmy zgodę UE już w listopadzie. Nie mieliśmy natomiast zgody na objęcie obniżoną stawką VAT sprzedaży gotowych mieszkań, a to było dla nas szczególnie ważne. Dlatego musieliśmy włączyć tę sprawę do finalnego pakietu. Rezygnacja z tego ważnego gospodarczo i społecznie postulatu byłaby rażącym zaniedbaniem. Dodać należy, że obniżony VAT na gotowe mieszkania jest wyłącznie polskim uzyskiem negocjacyjnym, wykraczającym poza uzgodnienia UE z innymi kandydatami.

Redaktor Bielecki pisze, że „późnym popołudniem kanclerz Schroeder wyszedł do dziennikarzy i przedstawił sposób rozwiązania polskiego dylematu, zanim dowiedział się o nim Premier Miller". W rzeczywistości Premier Miller już po porannej rundzie rokowań wiedział, że UE-15 na pewno nie wyrazi zgody na dodatkowe środki dla Polski w postulowanym przez nas rozmiarze 1,1 mld euro. W łonie polskiej delegacji zaczęto analizować alternatywne rozwiązania: redukcję składki lub przesunięcie ze środków strukturalnych. Gdy ten drugi wariant Rasmussen zaproponował Premierowi Millerowi o godz. 13:00, Premier nie był zaskoczony. Uzgodniono, że kierunkowo można nad tym wariantem pracować.

Nieprawdziwa informacja, że „polscy negocjatorzy nie przygotowali alternatywnych rozwiązań i, co więcej, nie zdołali w krótkim czasie właściwie ocenić znaczenia niemieckiej oferty". Otóż nad alternatywnymi rozwiązaniami i ich skutkami pracował od godzin przedpołudniowych 3-osobowy zespół analityków polskich, który w godzinach 13:30-15:00 ostatecznie przygotował i precyzyjnie przedstawił Premierowi wszystkie implikacje finansowe dla budżetu polskiego wynikające z przesunięcia 1 mld EUR ze środków na zobowiązania w funduszach strukturalnych do środków na płatności w ryczałcie gotówkowym. Dzięki temu Premier miał pełne rozeznanie co do znaczenia składanych Polsce propozycji.

W dalszej części tekstu redaktor Bielecki informuje, że „podczas ostatniej, dwugodzinnej rundy rokowań, Miller siedział już sam na sam z Rasmussenem". W rzeczywistości rozmowy w cztery oczy toczyły się w trzech kolejnych rundach. W trakcie tych rozmów Premier uzyskał kolejno: nie proponowane przez Rasmussena 10%, a nieco ponad 12% przesunięcia z funduszy strukturalnych, powiększenie subkwoty hurtowej mleka kolejno z 7,026 mln t poprzez 7,6 mln, 8,0 mln t do 8,5 mln ton oraz zgodę na pozostałe cztery postulaty Polski.

Kończąc swoje rozważania na temat polskich osiągnięć finansowych autor artykułu prognozuje, że Polska negocjując pakiet funduszy strukturalnych na lata 2007-2013, może znowu otrzymać o miliard euro mniej. W rzeczywistości jednak o sile negocjacyjnej Polski decydować będzie przede wszystkim to, w jakim stopniu Polska zdoła już w pierwszych  latach członkostwa przekształcić w faktyczne płatności środki przeznaczone na politykę strukturalną w latach 2004-2006. W Unii Europejskiej będzie zresztą najprawdopodobniej w dalszym ciągu obowiązywał limit wydatków na operacje strukturalne w wymiarze 4% PKB państwa-beneficjenta. 

Komentarza wymaga również dokonana przez redaktora Bieleckiego „demistyfikacja" rolnych osiągnięć z Kopenhagi. Autor twierdzi, że klauzula ochronna dotycząca handlu towarami rolnymi została przez Unię zaproponowana już wiele tygodni wcześniej, polscy negocjatorzy zaś „woleli przedstawić ją jako swoje osiągnięcie". W rzeczywistości postulat zamieszczenia specyficznej klauzuli ochronnej został postawiony przez Polskę, a nie, jak twierdzi autor, przez Unię Europejską. Początkowo dążyliśmy do uzyskania takiego rozwiązania w rokowaniach rolnych, następnie od drugiej połowy listopada w rozdziale negocjacyjnym „Inne", w uzupełnieniu pozostałych klauzul ochronnych. Unia Europejska krytycznie odniosła się do tej propozycji, wobec czego Polska na początku grudnia zaproponowała, by ogólna klauzula ochronna została uzupełniona deklaracją interpretacyjną Komisji Europejskiej, pozwalającą na zastosowanie tej ogólnej klauzuli do specyficznych problemów handlu rolnego. Na takie rozwiązanie udało się uzyskać zgodę. Zaproponowany przez UE tekst został odpowiednio doprecyzowany i uzupełniony o godz. 16:00 13 grudnia w Kopenhadze w wyniku naszych starań.

W kolejnym akapicie poświęconym „pozornym ustępstwom" autor stwierdza, że jedynym realnym sukcesem Polski, osiągniętym jego zdaniem dzięki Niemcom, było dorzucenie 108 mln euro do funduszu na uszczelnienie granicy wschodniej. Tymczasem postulat dotyczący tej kwoty został wyłożony na stół negocjacyjny przez Premiera już na porannej rundzie rokowań. Była to odpowiedź na zdecydowaną odmowę przyznania Polsce dodatkowych płatności gotówkowych dla polskiego budżetu. Ostatecznie zgodę na spełnienie tego postulatu Premier uzyskał dopiero pod wieczór, w finalnej rundzie rozmów w cztery oczy z Rasmussenem.

                Czy nie lepiej było przed napisaniem artykułu zasięgnąć informacji u źródła, zamiast konstruować własną wersję naszych rokowań w Kopenhadze.

 

powrót



Strona główna | International version | Biuletyn Informacji Publicznej | Wersja tekstowa
© 2002-2005 Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Al. J. Ch. Szucha 23, 00-580 Warszawa tel. (+4822) 523 9000
Zaloguj się    
Ostatnia modyfikacja: 05.12.2008. CMS system zarządzania treściąagencja interaktywna: projektowanie stron WWW, cms, intranet, multimedia, aplikacje mobilne