|
 |
Polemika z artykułem "Polska dyplomacja bez wskazówek" w Rzeczpospolitej z 5 września 2006 r.
2006.09.05 18:14
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Warszawa, dnia 5 września 2006 roku
Rzecznik Prasowy
Pan Grzegorz Gauden
Redaktor Naczelny
„Rzeczpospolitej”
Chciałbym sprostować nieprawdziwe i nieścisłe informacje, jakie znalazły się w dzisiejszym (wydanie z dnia 5 września br.) artykule „Rzeczpospolitej” pt. „Polska dyplomacja bez wskazówek", autorstwa Pana Redaktora Jana Ordyńskiego:
- Podwójnie nieprawdziwe są kilkakrotnie powtórzone w ww. artykule stwierdzenia, iż „bez podania powodów odwołano coroczną naradę ambasadorów”. Zgodnie z przekazanymi kilkakrotnie dziennikarzowi „Rzeczpospolitej” w dniu 4 września br. wyjaśnieniami, narada nie została odwołana, ale, co podkreślaliśmy kilka razy wyraźnie, przełożona na późniejszy termin. Powody przełożenia planowanej pierwotnie w dniach od 4 do 8 września br. narady na termin późniejszy są bardzo istotne: po pierwsze jest to zmiana na stanowisku Premiera RP, po drugie, niezwykle intensywny kalendarz zagranicznych wizyt Panów Prezydenta i Premiera RP oraz Minister Spraw Zagranicznych RP od końca sierpnia do drugiej połowy września br. (obejmujący m.in. wizyty Pana Prezydenta na Litwie, w Izraelu oraz udział w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, wizyty Pana Premiera w Brukseli, na Szczycie UE - Państwa Azjatyckie w Finlandii oraz w USA i Minister SZ, która towarzyszy Panom Prezydentowi i Premierowi oraz dodatkowo realizuje odrębne wizyty, m.in. w formacie unijnym w ramach GYMNICH i GAERC).
- Pierwotny, wrześniowy termin organizacji narady ambasadorów wyznaczony został przez Ministra SZ w końcu maja br. Kolejne formalne zawiadomienia o przełożeniu narady na późniejszy termin, w związku ze zmianą na stanowisku Prezesa Rady Ministrów, dotarły do placówek dyplomatycznych RP na początku lipca br. Dodajmy, że formalne zawiadomienia zawierały wyjaśnienie, jak wyglądają plany organizacji narad w IV kwartale br. Tak więc, hipotetycznie, rzekomi (anonimowi) informatorzy „Rzeczpospolitej”, którzy o terminie przełożenia narady mieli dowiedzieć się już po przyjeździe do Polski, musieliby przebywać na wyjątkowo długich, ponad dwumiesięcznych wakacjach poza krajem urzędowania. Długotrwały brak kontaktu z własną placówką dyplomatyczną z przyczyn oczywistych jest niemożliwy - żaden zawodowy dyplomata na taki komfort z całą pewnością nie może sobie pozwolić.
- Zapewne z powodu ograniczeń edytorskich autor artykułu nie poinformował czytelników, iż praktyka organizacji dorocznych narad ambasadorów zapoczątkowana została dopiero w 2002 roku przez ówczesnego Ministra SZ Pana Włodzimierza Cimoszewicza. Praktyka, co należy podkreślić, jak najbardziej uzasadniona merytorycznie i wychodząca naprzeciw wymaganiom służby zagranicznej. Dodajmy, że nigdy, od 2002 roku, narady nie odbywały się w tych samych terminach, ich wyznaczenie zależało od kalendarza najwyższych rangą przedstawicieli władz państwowych. Koordynatorem przygotowań do tegorocznej, 5. z kolei narady ambasadorów był do momentu objęcia przed kilkoma dniami funkcji ambasadora RP w Berlinie, dyrektor Sekretariatu Ministra SZ, Pan Marek Prawda. Oczywiście, objęcie przez Pana M. Prawdę funkcji ambasadora RP w Berlinie nie oznacza, że nie sfinalizował on merytorycznych przygotowań do narady.
Andrzej Sadoś
powrót
|
|