Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Rzecznik Prasowy
Warszawa, 28 lipca 2004 r.
| |
|
Pan Jerzy Baczyński
Redaktor Naczelny
Polityka" |
Szanowny Panie Redaktorze,
W Trzech narodowych przykrościach" red. Piotr Adamczewski opisując przypadek użycia sformułowanie polski obóz koncentracyjny w Treblince" przez kanadyjską telewizję CTV stawia tezę, że w języku angielskim użycie sformułowania Polish concentration camp" mogło być również zwykłym niedbalstwem redaktorskim, zwłaszcza, że takie sformułowanie cyt" może równie dobrze oznaczać, że obóz położony jest na polskiej ziemi". Tę tezę wieńczy pytanie, czy polscy dyplomaci sprawdzili kontekst całego materiału telewizyjnego?. Odpowiadam - sprawdzili. Otóż w sytuacji, gdy mamy do czynienia głęboką niewiedzą i dominacją stereotypów - tak niestety jest wciąż w wielu mediach zachodnich - ze szczególnym pietyzmem trzeba zwracać uwagę na tego typu niedbalstwo". W przypadku CTV dodatkowym czynnikiem potwierdzającym, że jest to ewidentna kwestia ignorancji i złej woli redakcji jest fakt, że już wcześniej miała miejsce akcja protestacyjna Polonii i polskich dyplomatów w odniesieniu do użytego przez stację sformułowania Polish ghetto for Jews" - przy opisaniu historii warszawskiego getta. W obu przypadkach kontekst" nie wymagał specjalnej dedukcji - nie dawał widzom kanadyjskim szansy na poznanie prawdy historycznej.". Ponieważ prezes CTV konsekwentnie odmawiał uwzględnienia naszych - a w szczególności płynących od Polonii - uwag , podjęliśmy decyzję o skierowaniu sprawy kanałem formalnoprawnym. W najbliższych dniach do Canadian Radio-Television and Telecommunications Commission zostanie złożona formalna skarga na CTV. Mamy nadzieję, że ten pierwszy krok zwróci uwagę mediów kanadyjskich (i amerykańskich) na istotę problemu (chociażby po to, by uniknąć sytuacji, jak w przypadku materiał CNN zapowiadającą wizytę Colina Powela w Polsce, gdzie dziennikarz informuje, że Sekretarz Stanu przybędzie do Warszawy, by cyt uczcić 60 rocznicę Powstania w Getcie Warszawskim")
Morał z tej trzeciej z wymienionych przez red. Adamczewskiego przykrości" jest wyłącznie taki, że Polska racja stanu wymaga by proces poznawania prawdy o tragicznych wydarzeniach sprzed ponad 60 laty był postrzegany przez światową opinię publiczną we właściwych proporcjach - bez uproszczeń i stereotypów, sprzecznych z naszymi interesami. Dotyczy to w równym stopniu tych fragmentów historii, z których jesteśmy dumni jak też kart ciemnych, gdzie Polacy mają wyłącznie powód do wstydu.
Z poważaniem,
Bogusław M. Majewski
powrót