Strona główna | English version | Biuletyn Informacji Publicznej | Wersja tekstowa
Strona główna Polityka zagraniczna Przeciw "polskim... Niemieckie obozy...


Niemieckie obozy nazistowskie na OKUPOWANYCH ziemiach polskich w czasie II wojny światowej



2006.06.14

  Z kart historii Polski


Ostatni świadkowie II wojny światowej odchodzą. Jednocześnie pojawiają się coraz częściej wypaczone oceny wydarzeń tamtego okresu wynikające z uproszczeń i braku rzetelnej wiedzy.

Publikacja ta ma na celu przypomnienie najważniejszych faktów o niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych i obozach zagłady z lat 1939 - 1945, które w większości znalazły się na okupowanych przez III Rzeszę terenach, dziś leżących w granicach Polski.



Motto: „Ludzie ludziom zgotowali ten los”

Zofia Nałkowska, polska pisarka, więźniarka Auschwitz



W listopadzie 1918 r., po ponad stu latach Polska odzyskała niepodległość. Niestety nie na długo. W 1932 r. w sąsiednich Niemczech w wyborach zwyciężyła partia nazistowska pod przywództwem Adolfa Hitlera. Niemcy, upokorzeni warunkami narzuconego im pokoju wersalskiego po I wojnie światowej i doświadczający skutków wielkiego kryzysu ekonomicznego początku lat 30., chętnie dawali posłuch obietnicom Hitlera. Po objęciu w styczniu 1933 r. stanowiska premiera (kanclerza) Hitler wprowadził w Niemczech rządy dyktatorskie, likwidując praktycznie ustrój demokratyczny. Aktywna opozycja znalazła się w pierwszych obozach koncentracyjnych, które nowe władze Niemiec zbudowały na swojej ziemi już począwszy od 1933 r. Były to obozy państwowe, powołane, organizowane i zarządzane przez struktury państwowe Rzeszy Niemieckiej, w których gestapo osadzała więźniów na czas bezterminowy. Adolf Hitler obiecywał nie tylko rozwiązanie wszystkich trosk i kłopotów, ale i świetlaną przyszłość, dostatnie życie, pracę i godziwe zarobki dla wszystkich. Zapowiadał nowe zdobycze terytorialne dla Niemców, którym potrzebna jest „przestrzeń życiowa” do rozwoju. Tej przestrzeni szukał w Europie Wschodniej. Odpowiedzialnością za trudności i niepowodzenia Niemców obarczał wroga wewnętrznego, za którego uważał Żydów, którzy wówczas stanowili tylko niecały 1% ludności. Wmawiał, że naród niemiecki cierpi z powodu międzynarodowych spisków, za którymi stoją Żydzi, komuniści i anglo-amerykańska plutokracja. Taki stan rzeczy chciał zmienić na drodze krwawej i brutalnej wojny. W 1935 w Norymberdze Reichstag (Parlament) III Rzeszy przyjął ustawy rasistowskie: „o obywatelstwie Rzeszy” i „o ochronie czci i krwi niemieckiej”, które dały podstawę do uznania za "podludzi" obcych rasowo Żydów, Cyganów i Słowian, ich prześladowań oraz zagłady.

Za słowami szły czyny. Niemcy Hitlera, gwałcąc umowy międzynarodowe, przystąpiły do intensywnych zbrojeń. Szybko odbudowały i wyposażyły własną armię. Stała się ona jedną z liczniejszych i najnowocześniejszych w Europie. Pierwszymi ofiarami agresywnej polityki niemieckiej stały się Austria i Czechosłowacja. W marcu 1938 r. Hitler dokonał Anschlussu (przyłączenia) Austrii do Rzeszy. We wrześniu tego roku w Monachium dyplomaci Wielkiej Brytanii i Francji, za cenę zachowania pokoju i uniknięcia wojny z III Rzeszą, zgodzili się na zajęcie przez Niemcy znacznych, graniczących z Niemcami terytoriów Czechosłowacji. Ta polityka ustępstw doprowadziła w marcu 1939 r. do rozbicia i likwidacji tego państwa. Kolejnym celem agresywnej polityki Niemiec była Polska. Pretekstem do napaści na Polskę była jej odmowa włączenia do Niemiec Gdańska wraz z eksterytorialną autostradą i linią kolejową łączącą terytorium Niemiec z Prusami Wschodnimi.

Wielkim sukcesem Niemiec był podpisany 23 sierpnia 1939 r. w Moskwie traktat o nieagresji z Rosją Sowiecką. Dwa dotychczas wrogie państwa obiecały sobie wzajemną neutralność na wypadek wojny. Pomiędzy nimi leżała Polska. Oficjalnym uzgodnieniom towarzyszył tajny dodatkowy protokół, którym sprzymierzeńcy podzielili się terytoriami Polski, jak również Finlandii, Estonii, Łotwy, Litwy i rumuńskiej Besarabii. Podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow – od nazwisk ministrów spraw zagranicznych – rozwiązało ręce Hitlerowi i wpłynęło na podjęcie decyzji o rozpoczęciu wojny z Polską.



W tajnym dodatkowym protokole stwierdzano:

„[...] 2. W przypadku terytorialno-politycznych przeobrażeń na terenach należących do Polski, strefy interesów Niemiec i ZSRR zostaną rozgraniczone w przybliżeniu wzdłuż rzek Narwi, Wisły i Sanu.

Kwestia, czy interesy obydwu Stron pozwolą na to, że wyda się pożądane utrzymanie niezależnego państwa polskiego oraz jak przebiegać będą granice tego państwa, może zostać definitywnie wyjaśniona dopiero w miarę dalszego rozwoju sytuacji politycznej.”



1 września 1939 r. bez ostrzeżenia Niemcy dokonali agresji na Polskę, a 17 września uderzyły na Polskę wkroczyły do Polski ze wschodu wojska radzieckie. Tym samym Józef Stalin, przywódca ZSRR, zrealizował postanowienia umowy zawartej z Hitlerem.



Siły militarne Polski, Niemiec i ZSRR użyte we wrześniu 1939 r.:

Niemcy

1 IX

1939

Polska

17 IX

1939

ZSRR

1,5 miliona żołnierzy

2 800 czołgów

2 000 samolotów

11 000 dział

1 milion żołnierzy

800 czołgów

400 samolotów

4 500 dział

500 000 żołnierzy

5 000 czołgów

3 000 samolotów

13 500 dział



Mimo przygniatającej przewagi nieprzyjaciela i konieczności obrony przed natarciem na dwóch frontach, armia polska walczyła przez 35 dni. Do 28 września broniła się Warszawa. Ostatnia bitwa z wojskami niemieckimi miała miejsce 2-5 października pod Kockiem. Polska przegrywała osamotniona. Jej sojusznicy (Francja, Anglia) – mimo deklaracji wojennych - postanowili nie podejmować wobec Niemiec akcji militarnej. Opinia europejska była pełna uznania dla bohaterskiego oporu Polaków.

Rząd RP na uchodźstwie i Polskie Państwo Podziemne

W okupowanej przez Niemców Polsce, w przeciwieństwie do innych krajów europejskich, nie było polskiej administracji państwowej kolaborującej z okupantem.

Po sowieckiej agresji na Polskę władze państwa udały się na emigrację. 30 września 1939 r. prezydent powołał działający w Paryżu, a następnie w Londynie, Rząd Polski na uchodźstwie. Jego premier, Władysław Sikorski, został także naczelnym wodzem armii polskiej, tworzonej na terytorium Francji, a od lata 1940 r. w Anglii. Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie, brały udział m.in. w bitwie o Anglię, w Norwegii, Francji, Libii. W 1944 r. uczestniczyły w operacji w Normandii, a następnie w wyzwoleniu Francji, Belgii, Holandii i Włoch oraz w działaniach na terenie Niemiec1.

Nowe władze na uchodźstwie zostały uznane przez Polaków w okupowanym kraju oraz przez państwa sojusznicze za konstytucyjną kontynuację II Rzeczpospolitej.

W pierwszych miesiącach wojny na okupowanych ziemiach polskich zaczęto tworzyć konspiracyjne instytucje państwowe podporządkowane rządowi RP na uchodźstwie. Są one nazywane wspólnym mianem Polskiego Państwa Podziemnego. Było ono zorganizowane w dwóch pionach – cywilnym (dziedziny życia publicznego zakazane przez okupanta jak szkolnictwo, kultura i naukę, opieka społeczna, sądownictwo) i wojskowym. Zadaniem pionu wojskowego, który tworzyły początkowo Służba Zwycięstwu Polski a następnie Związek Walki Zbrojnej przekształcony w lutym 1942 r. w Armię Krajową, liczącą latem 1944 r. około 350 tys. żołnierzy, była walka z okupantami. W sierpniu 1944 r. w Warszawie wybuchło powstanie zbrojne, w wyniku którego zginęło 200 tys. osób, a miasto zostało przez Niemców zrównane z ziemią. Ludność cywilna została wypędzona, a wiele transportów warszawiaków trafiło do obozów koncentracyjnych.

Pion wojskowy odpowiadał również za bezpieczeństwo struktur cywilnych Polskiego Państwa Podziemnego – chronił jego pracowników i zapewniał łączność między krajem a władzami polskimi na uchodźstwie. Prowadził też działalność wywiadowczą na potrzeby państw sprzymierzonych. Był to największy podziemny ruch oporu militarnego w historii Europy.



Terytorium Polski zostało podzielone pomiędzy agresorów. Wschodnia Polska (ok. 51% terytorium i ok. 13 mln ludności, w tym ok. 9 % Żydów) została zajęta przez ZSRR, a ziemie zachodnie z Pomorzem, Śląskiem i Wielkopolską oraz centralne z Mazowszem (49% terytorium i ok. 22 mln ludności, w tym ok. 10 % ludności żydowskiej) - przez Niemcy. Ziemie, które zajęła armia niemiecka podzielono na różne kategorie administracyjne. Część najbardziej wysuniętą na zachód wcielono po prostu do Rzeszy. Z reszty zajętego przez armię niemiecką terytorium utworzono – na podstawie zarządzenia Hitlera z 12 października 1939 r. – „Generalne Gubernatorstwo dla okupowanych polskich obszarów” (Das Generalgouvernement für die besetzten polnischen Gebiete) z niemieckim zarządem cywilnym - GG. Na jego czele stanął Hans Frank, który za swą siedzibę, a jednocześnie stolicę Gubernatorstwa, obrał Kraków. Po agresji niemieckiej na ZSRR w czerwcu 1941 r., tereny południowo-wschodnie Polski włączono do GG jako Dystrykt Galicja, a pozostałe włączono do Komisariatu Rzeszy Ukraina i Komisariatu Rzeszy Wschód.

* * *

Polityka niemiecka wobec ludności na wcielonych do Rzeszy i okupowanych ziemiach polskich (GG) była zróżnicowana.

Tereny wcielone do Rzeszy były poddane intensywnej germanizacji już od samego początku wojny. Niemcy przystąpili do wysiedlania z tych ziem setek tysięcy Polaków i Żydów. Ich miejsce mieli zająć niemieccy koloniści sprowadzani z krajów bałtyckich (Litwa, Łotwa, Estonia) oraz z Europy południowo-wschodniej (Rumunia). Tylko do 1941 r. wysiedlono około 700-800 tys. Polaków. Na ich miejsce do końca 1941 r. osadzono na terenach wcielonych do Rzeszy około 200 tys. Niemców.

Ponieważ w czasie wojny brakowało w Niemczech rąk do pracy, władze hitlerowskie masowo wywoziły ludność z terenów okupowanych na przymusowe, niewolnicze roboty do Niemiec. Liczba wywiezionych polskich robotników stale rosła, w ciągu całej wojny przekroczyła 2,5 mln osób.

Szczególną formą germanizacji była akcja skierowana przeciwko dzieciom polskim o „cechach rasy niemieckiej” odbieranym rodzicom, przebywającym w domach dziecka lub sierocińcach. Liczba wywiezionych dzieci w głąb Niemiec jest nieznana do dziś i trudna do ustalenia, szacuje się ją na kilkanaście tysięcy. Znaczna część tych dzieci uległa germanizacji i nigdy do Polski nie wróciła.

Na wcielonych do Rzeszy ziemiach polskich prowadzono też systematyczną i bezkompromisową walkę z przejawami polskości. Zlikwidowano polskie szkoły wszystkich szczebli od podstawowego do wyższych uczelni. Zakazano działalności lub zlikwidowano polskie instytucje kulturalne, społeczne, gospodarcze. Kościół katolicki, mający duże zasługi dla obrony polskości tych ziem w XIX wieku, został poddany prześladowaniom – zamknięto ponad tysiąc kościołów, wszystkie ograbiono. Wielu duchownych katolickich aresztowano i osadzano w obozach koncentracyjnych w Niemczech (Dachau). Wielu księży wymordowano, w niektórych diecezjach - blisko połowę.

Generalne Gubernatorstwo wedle planów niemieckich miało być rezerwuarem niewolniczej siły roboczej. Zaraz po zakończeniu działań militarnych przystąpiono do realizacji bezwzględnej antypolskiej polityki wobec bezbronnej ludności cywilnej.



Adolf Hitler w przemówieniu wygłoszonym do oficerów Wehrmachtu 22 sierpnia 1939 r. przedstawił cele, jakie miały realizować niemieckie wojska w Polsce:

„Naszą siłą jest nasza szybkość i nasza brutalność. [...] Co głosić o mnie będzie słaba zachodnioeuropejska cywilizacja, jest mi obojętne. Wydałem rozkaz i każę każdego rozstrzelać, kto by chociaż jednym słowem usiłował krytykować, iż celem wojny nie jest osiągnięcie oznaczonych linii, lecz fizyczne zniszczenie przeciwnika. W tym celu przygotowałem na razie tylko na wschodzie moje oddziały Totenkopf, rozkazując im zabijać bez miłosierdzia i bez litości mężczyzn, kobiety i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy. Tylko w ten sposób zdobędziemy przestrzeń życiową, której potrzebujemy. Kto dziś jeszcze mówi o wytępieniu Ormian?”

Działania okupantów skierowane były w pierwszej kolejności przeciwko elitom społeczeństwa polskiego. Dla sparaliżowania oporu podjęto i prowadzono przez cały czas wojny systematyczną akcję fizycznej eksterminacji polskiej inteligencji i warstw przywódczych.

Hans Frank o zasadach polityki niemieckiej wobec społeczeństwa polskiego i o stosowaniu terroru wobec Polaków.

W ogólności można powiedzieć, że będziemy musieli liczyć się z rosnącym oporem ze strony inteligencji, Kościoła i byłych oficerów. Istnieją już formy organizacyjne, skierowane przeciw naszemu panowaniu w tym kraju. Nie potrzebujemy trwożyć się z tego powodu, lecz możemy spokojnie oczekiwać dalszego rozwoju wypadków. Przy najmniejszej próbie podjęcia jakiejś akcji przez Polaków przyjdzie do potwornej wyprawy niszczycielskiej przeciw nim. Nie cofnąłbym się wtedy przed najokrutniejszym terrorem i jego następstwami.”



Znamiennym przykładem – niestety jednym z wielu – była przeprowadzona w 1940 r. „akcja AB”. Polegała ona na wyszukiwaniu i mordowaniu działaczy społecznych, urzędników państwowych, artystów i sportowców.

Palmiry - W tej niewielkiej wiosce pod Warszawą zamordowano w ramach „akcji AB”, od grudnia 1939 do lipca 1941, ponad 2000 osób uznanych przez Niemców za elitę polskiego społeczeństwa .

Likwidacji inteligencji towarzyszyły działania, które miały prowadzić do zniszczenia polskiego życia i dziedzictwa kulturowego. Przykładem może być spalenie z premedytacją w 1944 r. zbiorów polskich archiwów państwowych oraz Biblioteki Narodowej czy wysadzenie w powietrze w 1944 r. Zamku Królewskiego w Warszawie.

Dla zastraszenia ludności wprowadzono surowe kary i zasadę odpowiedzialności zbiorowej.

Z „Rozporządzenia celem zwalczania czynów gwałtu w Generalnym Gubernatorstwie” wydanego przez Hansa Franka 31 października 1939 r..

§ 1. Kto dopuszcza się czynu gwałtu przeciw Rzeszy Niemieckiej lub Niemieckiej władzy zwierzchniej, wykonywanej w Generalnym Gubernatorstwie, ulega karze śmierci.

§ 2. Kto umyślnie uszkadza urządzenia władz Niemieckich, rzeczy, służące do pracy władzom Niemieckim lub urządzenia użyteczności publicznej, ulega karze śmierci.

§ 3. Kto nawołuje lub zachęca do nieposłuszeństwa rozporządzeniom lub zarządzeniom władz Niemieckich, podlega karze śmierci.

§ 4. Kto dopuszcza się czynu gwałtu przeciw Niemcowi z powodu jego przynależności do narodu Niemieckiego, podlega karze śmierci.

[...]

§ 6. Podżegacz i pomocnik karani będą jak sprawca, czyn usiłowany karany będzie jak czyn dokonany.

[...]

§ 9. Kto otrzymawszy wiadomość o zamiarze popełnienia przestępstwa, określonego w §§ 1-5 zaniecha władzy lub osobie, której przestępstwo to grozi, niezwłocznie lub w takim czasie donieść o nim, aby można było zamierzonemu przestępstwu zapobiec, ulega karze śmierci.



Symbolem polityki eksterminacyjnej były masowe egzekucje publiczne w miastach. Niemcy tworzyli listy zakładników, które publikowali w formie afiszy na murach domów i ulicach. Każdy, nie tylko uczestnik ruchu oporu, mógł paść ofiarą terroru niemieckiego. Nawet przypadkowo zatrzymane osoby w ulicznej łapance mogły trafić do obozu koncentracyjnego lub być wywiezione na roboty przymusowe do Rzeszy.

Terror władz okupacyjnych stosowany był nie tylko w miastach, ale i na wsi. Za udzielanie poparcia polskiemu ruchowi oporu Niemcy palili całe wsie mordując mieszkańców. Obecnie szacuje się, że w czasie II wojny światowej z rąk niemieckich zginęło ponad 1,5 miliona Polaków2.

* * *

Żydzi w Polsce.

Historia Żydów w Polsce liczy sobie ponad 800 lat. Żydzi osiedlali się na ziemiach polskich już w XI i XII wieku. Spotykali się tutaj z opieką władców oraz znajdowali dogodne warunki do duchowego i materialnego rozwoju. Żydzi osiedlający się w miastach zajmowali się najczęściej handlem, a także działalnością finansową. Przyczynili się do rozwoju gospodarki towarowej w Polsce. W XIII i XIV wieku uporządkowano status prawny gmin żydowskich, który określał zasady dotyczące ich aktywności gospodarczej oraz regulował relacje z ludnością chrześcijańską. U schyłku średniowiecza Polska była już miejscem licznej diaspory żydowskiej.

W czasach nowożytnych nastąpił rozwój życia żydowskiego w Polsce. Pod koniec XVIII wieku Polska stała się największym skupiskiem Żydów na świecie, ich liczba wzrosła do prawie do miliona, co stanowiło 10% ludności kraju. Żydzi polscy stworzyli oryginalną i bogatą kulturę, która przez stulecia promieniowała na inne ośrodki żydowskie na świecie. Tu żyli i tworzyli najwybitniejsi rabini, tu powstawały najważniejsze komentarze do Tory i inne księgi z zakresu prawa żydowskiego, filozofii, etyki. Narodziło się wiele ruchów społeczno-religijnych, w tym chasydyzm. Żydzi polscy jako jedyni spośród diaspory w Europie posiadali własny ogólnokrajowy samorząd. Był to Sejm (Parlament) Czterech Ziem (Waad arba aracot). Zajmował się rozdziałem powinności podatkowych pomiędzy gminy żydowskie, kwestiami religii, prawa i kultury. Do tak znacznego rozwoju życia gmin żydowskich przyczyniła się wieloetniczność i wielowyznaniowość Polski. Rzeczpospolita była w tym czasie państwem o wyjątkowej w Europie tolerancji religijnej.

Kryzys gospodarczy i polityczny przełomu XVII i XVIII wieku przyczynił się do osłabienia państwa polskiego, a w konsekwencji umożliwił likwidację i podział pomiędzy rosnące w tym czasie w potęgę Rosję, Austrię i Prusy. Żydzi - wraz z Polakami - walczyli o odzyskanie niepodległości biorąc udział w powstaniach narodowych przeciwko zaborcom.

Żydzi polscy mieli swój udział w rozwoju cywilizacyjnym ziem polskich w XIX wieku. Znajdujemy ich wśród przemysłowców, budowniczych fabryk, linii kolejowych a także twórców kultury polskiej i mecenasów sztuki; w większości jednakże ludność żydowska należała do ubogich warstw społeczeństwa. Na przełomie XIX i XX wieku zaczęły powstawać liczne żydowskie partie polityczne odzwierciedlające różnice światopoglądowe i społeczne wśród polskich Żydów.

Przed wybuchem II wojny światowej w Polsce żyło 3,4 mln Żydów. Stanowili oni prawie 10% mieszkańców kraju, posiadali reprezentację w polskim Sejmie i Senacie. Tu żyli i tworzyli wybitni pisarze tworzący w języku jidysz, działały uznane na świecie teatry żydowskie, wytwórnie filmowe, wydawnictwa.

W drugiej połowie lat 30-tych XX wieku, w czasie wielkiego kryzysu gospodarczego, współżycie Polaków i Żydów nie układało się najlepiej. Popularność zyskiwały nacjonalistyczne partie polityczne, które opowiadały się za usunięciem z Polski mniejszości żydowskiej. W okresie nasilenia kryzysu miały miejsce silne wystąpienia antyżydowskie. Jednak w obliczu zbliżającej się wojny Żydzi polscy, poprzez swoich reprezentantów w polskim Sejmie, deklarowali pełną lojalność wobec Polski. Wielu walczyło o Polskę w szeregach Wojska Polskiego.

Ten wielowiekowy rozwój życia i kultury Żydów polskich został dramatycznie przerwany przez Holokaust. Zagłada Żydów polskich i europejskich została zaplanowana i zrealizowana przez Niemców. Na miejsce tego masowego mordu państwowego Niemcy wybrali ziemie polskie wbrew woli Polaków. Jak szacują historycy na ziemiach polskich wojnę przeżyło od 40 do 80 tys. Żydów polskich. Bilans Holokaustu był więc tragiczny – prawie 90% Żydów wojny nie przeżyło.



Stopień egzystencjalnego zagrożenia społeczności polskiej i żydowskiej już od zakończenia działań wojennych we wrześniu 1939 r. różnił się zasadniczo. Wobec Polaków okupanci stosowali terror mający na celu zastraszenie, zniewolenie narodu i pozbawienie go chęci oporu. W przypadku Żydów, wszyscy bez wyjątku – od niemowląt po starców - zostali skazani przez Niemców na śmierć z tego powodu, że urodzili się Żydami. Za zabicie Żyda Niemcom nie groziły żadne konsekwencje.

Na terenie GG Niemcy utworzyli około 400 gett, w których zamknęli Żydów.

Getta, jak się potem okazało, stanowiły pierwszy krok w niemieckiej polityce eksterminacji narodu żydowskiego. Żydzi polscy zostali w nich przymusowo skupieni, odizolowani od świata zewnętrznego i zmuszeni do niewolniczej pracy na rzecz Niemiec. Wielkie zagęszczenie, choroby, głód i poczucie osamotnienia przyczyniały się do wysokiej śmiertelności wśród mieszkańców.

Status prawny Żydów – nie uznawanych przez Niemców za pełnoprawnych ludzi – był o wiele gorszy od statusu Polaków. Zgodnie z zarządzeniami władz hitlerowskich, Żydzi nie mieli prawa posiadać jakiegokolwiek majątku, jeździć środkami komunikacji miejskiej, a od października 1941 r. przebywać poza murami getta pod karą śmierci.

Część społeczeństwa polskiego podejmowała próby pomocy Żydom. Warto podkreślić, że w Polsce za pomoc taką groziła ze strony władz hitlerowskich kara śmierci. Udzielenie schronienia zbiegłemu z getta Żydowi, lub choćby nakarmienie lub ubranie go, karane było śmiercią całej rodziny, a nawet sąsiadów osoby udzielającej pomocy. Szacuje się, że mimo tak wielkiego zagrożenia, w akcję ratowania Żydów zaangażowanych było co najmniej 200 tysięcy Polaków, wielu z nich zostało zamordowanych przez Niemców. Pomoc Żydom niosły osoby prywatne, zgromadzenia zakonne oraz instytucje powołane do tego celu przez Polskie Państwo Podziemne. Najważniejszą z nich była Rada Pomocy Żydom „Żegota”, powstała w końcu 1942 roku i działająca w oparciu o fundusze Rządu RP na uchodźstwie oraz środki organizacji żydowskich w USA.

Niemiecka polityka podsycała konflikty między Polakami i Żydami, a wszechobecna propaganda antysemicka prowadziła do wzrostu nastrojów nieprzychylnych Żydom. Dochodziło do pogromów, a nawet mordów na Żydach. Do takich tragicznych wydarzeń doszło latem 1941 r. w kilkunastu miejscowościach na wschodnich terenach Polski, które do tego czasu znajdowały się pod okupacją ZSRR, gdzie część ludności polskiej dokonała mordu na swych żydowskich sąsiadach. Byli tacy Polacy, w szczególności ci zdemoralizowani przez wojnę, którzy liczyli na korzyści materialne po zamordowanych Żydach. Szczególnie haniebnym procederem było szantażowanie i denuncjowanie ukrywających się Żydów, wyłudzanie od nich pieniędzy lub ich dobytku. Proceder ten został jednoznacznie potępiony i był surowo karany przez organy Polskiego Państwa Podziemnego.

Mimo najsurowszych sankcji w Europie za pomoc Żydom najwięcej - prawie 1/3- Sprawiedliwych wśród Narodów Świata tj. osób uhonorowanych przez Izrael za ratowanie Żydów podczas II wojny światowej. stanowią Polacy.

* * *

W obliczu tej polityki eksterminacyjnej łatwiej zrozumieć nową rolę, którą miały do spełnienia obozy koncentracyjne. Nową – gdyż obozy te istniały w Niemczech od wielu lat. Pierwsze obozy koncentracyjne powstały w Niemczech zaraz po dojściu Hitlera do władzy.

Już w marcu 1933 r. utworzono obóz w Dachau koło Monachium. Stał się on wzorem dla późniejszych obozów koncentracyjnych, z których najważniejsze utworzono w Sachsenhausen koło Berlina, Buchenwaldzie koło Weimaru, Neuengamme koło Hamburga, Mauthausen (we włączonej do Rzeszy Austrii), Flossenbürgu (w Bawarii). W 1934 r. sieć niemieckich obozów podporządkowano Reichsführerowi SS (naczelnemu dowódcy) Heinrichowi Himmlerowi, który od 1936 r. pełnił również funkcję dowódcy niemieckiej policji.

W początkowym okresie istnienia obozów koncentracyjnych do ich zadań należało izolowanie i unieszkodliwianie przeciwników politycznych nazistów. Dlatego też pierwszymi osadzonymi w obozach byli niemieccy komuniści, socjaldemokraci, członkowie związków zawodowych, duchowni katoliccy i protestanccy, a po Nocy Kryształowej3 (9/10 listopada 1938 r.) także niemieccy Żydzi. Osadzano w nich również tych, których uznano za „niepożądane elementy”. Do tej kategorii zaliczono notorycznych przestępców kryminalnych, włóczęgów, żebraków, prostytutki, homoseksualistów, a nawet członków grupy religijnej Badaczy Pisma Świętego (Świadkowie Jehowy) oraz Romów i Sinti (Cyganów). Wśród represjonowanych i osadzanych w obozach koncentracyjnych niemało było przedstawicieli mniejszości polskiej zamieszkującej terytorium Niemiec.

Osadzenie w obozie koncentracyjnym następowało na podstawie decyzji administracyjnej podejmowanej przez policję. Motywowano je koniecznością ochrony państwa i społeczeństwa Trzeciej Rzeszy przed ujemnym wpływem lub szkodliwą działalnością osadzanych w obozie jednostek. Do wybuchu wojny przez obozy koncentracyjne w Niemczech przeszło 170 000 osób.

* * *

Podczas wojny przeznaczenie obozów koncentracyjnych uległo istotnej zmianie. Nie tylko wzrosła liczba, ale i zmienił się skład narodowościowy więzionych. Obozy były już nie tylko miejscem osadzenia i odosobnienia, ale także, a nawet przede wszystkim, miejscem masowego wyniszczenia więźniów. Te nowe zadania wynikały z celów polityki niemieckiej na okupowanych ziemiach polskich. Ziemie polskie miały ulec germanizacji, a ludność dotąd je zamieszkująca miała z nich zostać usunięta. Oczyszczone z „niepotrzebnego rasowo elementu” ziemie miały być skolonizowane przez Niemców.

    W okresie II wojny światowej można wyróżnić dwie zasadnicze kategorie obozów:

  • obozy stopniowego wyniszczenia, w których prowadzono eksterminację więźniów przez niewolniczą pracę, do których zaliczały się obozy koncentracyjne (Konzentrationslager) wraz ze stanowiącymi ich integralną część obozami filialnymi.

  • oraz obozy zagłady (Vernichtungslager), które nie przewidywały utrzymywania większej liczby więźniów, gdyż ich zadaniem była eksterminacja bezpośrednia – głównie Żydów – zaraz po ich przywiezieniu.



W latach 1939 – 1945 w obecnych granicach państwa polskiego Niemcy utworzyli kilka centralnych obozów koncentracyjnych, m. in. w Sztutowie (KL Stutthof) koło Gdańska, w Oświęcimiu (KL Auschwitz) na Górnym Śląsku, w Rogoźnicy (KL Gross-Rosen) na Dolnym Śląsku, na Majdanku w Lublinie (KL Lublin) i w Krakowie-Płaszowie (KL Plaszow). Każdy z tych obozów miał liczne podobozy.

Do 1943 r. najliczniejszą grupą więźniów obozów koncentracyjnych byli polscy więźniowie polityczni. Na wierzchnim ubraniu, tzw. pasiakach, nosili naszyty trójkąt w kolorze czerwonym.



Kategorie więźniów w KL Auschwitz i ich oznaczenia

Żydzi (głównie tworzące sześcioramienną gwiazdę dwa trójkąty) - od 1943 r. stanowili najliczniejszą grupę więźniów obozu.

Więźniowie polityczni (czerwony trójkąt) - przeważali wśród nich Polacy aresztowani w różnych akcjach represyjnych lub za działalność w ruchu oporu.

Więźniowie aspołeczni (czarny trójkąt) - do kategorii tej zaliczono Cyganów jak i nieliczne prostytutki kierowane do obozu.

Jeńcy wojenni (oznaczenie SU, Sowjet Union) - kategorią tą oznaczono w Auschwitz wyłącznie jeńców sowieckich.

Więźniowie wychowawczy (oznaczenie EH, Erziehungshäftling) - zostali osadzeni w obozie za faktyczne czy rzekome naruszenie dyscypliny pracy.

Więźniowie kryminalni (zielony trójkąt) - ta kategoria nie była liczna (kilkuset więźniów).

Świadkowie Jehowy (fioletowy trójkąt) - uwięzieni w obozie za zachowanie i postawę wynikającą z przekonań religijnych.

Homoseksualiści (różowy trójkąt)



W Auschwitz tatuowano więźniom na lewym przedramieniu numer ewidencyjny.

Prawie wszystkie obozy koncentracyjne, albo posiadały własne zakłady produkcyjne, gospodarstwa rolno-hodowlane, albo lokowano przy nich wielkie fabryki koncernów niemieckich. Ich produkcja najczęściej związana była z przemysłem wojennym. W fabrykach tych niewolniczo pracowali więźniowie, zmuszeni do nieludzkiej pracy, aż do wycieńczenia fizycznego i śmierci włącznie. Praca ponad siły była tylko jedną z form wyniszczenia ludzi. Więźniów dziesiątkowały też choroby, permanentny głód, wyczerpanie fizyczne i psychiczne, a także brutalność strażników z SS.

Więźniowie przetrzymywani byli w fatalnych warunkach. Mieszkali w ciasnych, nie ogrzewanych - nawet podczas surowych mrozów - barakach.

Więźniowie poddawani byli eksperymentom pseudomedycznym. Na przykład niemiecki ginekolog prof. dr Carl Clauberg przeprowadzał zbrodnicze eksperymenty sterylizacyjne na więźniarkach w obozie Auschwitz w Oświęcimiu. Część z nich zmarła w czasie eksperymentów, część uśmiercono celem przeprowadzenia sekcji zwłok. Te które przeżyły, pozostały trwale okaleczone.

* * *

Począwszy od 1942 r., gdy ludność żydowska została już zamknięta w gettach, powstawały nowe typy obozów – służące wyłącznie masowemu mordowaniu całych społeczności żydowskich.

W styczniu 1942 r., a więc już po pierwszych technicznych próbach mordów masowych, odbyła się w Wannsee pod Berlinem narada wysokich funkcjonariuszy III Rzeszy, w czasie której przedstawiono decyzję o masowych deportacjach ludności żydowskiej z całej Europy do obozów zagłady zlokalizowanych na okupowanych ziemiach polskich oraz dalszej rozbudowie aparatu ludobójstwa. Odpowiedzialność za realizację tego programu w Generalnym Gubernatorstwie przejął wyższy dowódca SS i policji w Lublinie, Odilo Globocnik, a w pozostałych krajach Europy z wyjątkiem obszarów na wschód od Generalnego Gubernatorstwa pozostających w kompetencjach Einsatsgruppen4 Adolf Eichmann.. W tym celu niemieccy naziści założyli specjalne ośrodki – obozy zagłady („Vernichtungslager”) służące wyłącznie mordowaniu ludzi – oprócz istniejącego już ośrodka zagłady Kulmhof, także obozy Treblinka, Sobibor, Belzec, oraz wyznaczyli dla tego celu części obozów koncentracyjnych Auschwitz-Birkenau i Majdanek. Im bliżej do końca wojny, tym bardziej zależało Niemcom na kompletnym zniszczeniu ludności żydowskiej. Stąd ośrodki zagłady przyjmowały formę olbrzymich kombinatów, gdzie w dzień i w noc mordowano całe transporty ludzi.

Wszystkie obozy były stworzone przez władze Niemiec, dla realizowania niemieckiej polityki nazistowskiej. Kierownictwo obozów stanowili Niemcy, bądź Austriacy. Dochody obozów, pochodzące także z grabieży mienia przywożonego przez ofiary, zasilały budżet państwa nazistowskiego, z którego finansowano niemiecki wysiłek wojenny.

Zdaniem historyków o wybraniu ziem polskich na spełnienie masowego mordu na Żydach zadecydowały względy polityczne, logistyczne (m.in. rozbudowana sieć kolejowa zapewniająca połączenie z krajami europejskimi), propagandowe (chęć ukrycia Zagłady przed opinią publiczną Europy Zachodniej i świata), ekonomiczne, a przede wszystkim liczebność Żydów polskich.



Kraj

Liczba Żydów w 1939 roku

Polska

3 400 000

ZSRR

3 020 000

Rumunia

609 000

Niemcy

566 000

Węgry

825 000

Czechosłowacja

208 000

Francja

350 000

Austria

185 000

Litwa

168 000

Holandia

140 000

Łotwa

91 000

Belgia

65 700

Grecja

77 380

Jugosławia

78 000

Włochy

44 500

Dania

9 000

Estonia

4 000

Norwegia

1 700



Polacy nie byli angażowani ani jako strażnicy ani jako personel obozów zagłady. Wysoki poziom represji, jaki Niemcy wprowadzili od początku wojny na ziemiach polskich, pozwalał utrzymywać potencjalnych obserwatorów zbrodni w zastraszeniu i bierności.

* * *

KL AUSCHWITZ

Obóz Koncentracyjny Auschwitz powstał 27 IV 1940 r., na rozkaz Himmlera, na przedmieściach Oświęcimia, polskiego miasteczka wcielonego w 1939 do Rzeszy. Był największym z obozów, jakie Niemcy utworzyli nie tylko na okupowanych ziemiach polskich, ale i w całej okupowanej przez nich Europie.

Na lokalizację obozu wybrano budynki koszar wojskowych. Obóz miał być przeznaczony dla Polaków z Górnego Śląska i Generalnego Gubernatorstwa. Jego powstanie było bezpośrednio związane z przeludnieniem więzień oraz planami władz niemieckich dalszych prewencyjnych aresztowań w związku ze wzrostem polskiego ruchu oporu.

Kolejnymi komendantami obozu byli: Rudolf Höss (do listopada 1943 r.), Arthur Liebehenschel (do maja 1944 r.) i Richard Baer (do stycznia 1945 r.).

Pierwsi więźniowie zostali tu przywiezieni w maju 1940 r. z KL Sachsenhausen. Było to 30 więźniów kryminalistów narodowości niemieckiej. Powierzono im rolę więźniów funkcyjnych, wykonujących polecenia władz SS. Sprawowali oni bezpośredni i okrutny nadzór nad innymi więźniami. 14 czerwca 1940 r. przywieziono do KL Auschwitz, z więzienia w Tarnowie koło Krakowa, pierwszy transport 728 więźniów politycznych – Polaków, w tym kilku polskich Żydów.

14 czerwca 1940 r. hitlerowcy przewieźli do nowo utworzonego obozu koncentracyjnego Auschwitz pierwszy transport 728 więźniów politycznych. Byli to Polacy, w tym kilkunastu polskich Żydów, przywiezieni z więzienia w Tarnowie, głównie młodzi ludzie, członkowie podziemnych organizacji niepodległościowych, żołnierze kampanii wrześniowej 1939 r., których aresztowano gdy próbowali przedostać się na Węgry, a stamtąd do Francji, by wstąpić do powstającej tam armii polskiej.

Od 1941 r. do obozu przysyłano więźniów z różnych krajów okupowanej Europy, m. in. z Czech, Słowacji, Rosji, Jugosławii, Niemiec, Austrii, Francji, Belgii, Holandii, Włoch, Węgier, Norwegii, znaleźli się w nim nawet obywatele Ameryki, Anglii, Bułgarii i Szwajcarii.

Przez cały okres istnienia obóz był systematycznie rozbudowywany. W tym celu wysiedlono całą ludność polską z dzielnicy Zasole, a budynki mieszkalne zburzono. Materiału budowlanego z rozbiórki domów użyto do rozbudowy baraków dla więźniów. Do końca 1941 r. wysiedlono także ludność polską z okolicznych wsi: Babice, Budy, Rajsko, Brzezinka, Broszkowice, Pławy i Harmęże. Na wyludnionym terenie o powierzchni 40 km² utworzono tzw. obszar interesów obozu (Interessengebiet). Bezpośredni teren obozu otoczono wysokim podwójnym ogrodzeniem z drutu kolczastego, przez który przebiegał prąd elektryczny o wysokim napięciu. Na słupach ogrodzenia umieszczono reflektory, które w nocy oświetlały obóz. Wzdłuż ogrodzenia rozstawione były wieże wartownicze, na których siedzieli uzbrojeni w broń maszynową SS-mani.

Do obozu wiodła brama, nad którą, wzorem innych niemieckich obozów koncentracyjnych, umieszczono napis „Arbeit macht frei” (Praca czyni wolnym). Brama ta znajdowała się od strony północnej obozu, niedostępnej i niewidocznej dla osób niepowołanych.



Brama KL Auschwitz witała nowych więźniów cynicznym „Arbeit macht frei”.

Więźniów przybyłych do obozu podczas pierwszego apelu witał kierownik obozu Karl Fritzsch słowami:

Zapowiadam wam, że przyjechaliście tutaj nie do sanatorium, lecz do niemieckiego obozu koncentracyjnego, z którego wyjście istnieje tylko przez komin krematorium. Jeśli to się komuś nie podoba, to może iść zaraz na druty wysokiego napięcia. Jeśli są w transporcie Żydzi, to nie mają prawa żyć dłużej niż dwa tygodnie, księża jeden miesiąc, pozostali trzy miesiące.”



Integralną częścią obozu Auschwitz była sieć obozów podporządkowanych obozowi macierzystemu (Stammlager) w Oświęcimiu. Kompleks KL Auschwitz składał się więc z trzech części: obozu macierzystego Auschwitz I, obozu zagłady Auschwitz – Birkenau (Auschwitz II) w oddalonej o 3 km wsi Brzezinka oraz kompleksu ponad 40 podobozów, z czasem nazywanych Auschwitz III, wykorzystujących niewolniczą pracę więźniów w niemieckich zakładach przemysłowych lub rolno-hodowlanych. Do największych należał podobóz w pobliżu niemieckich zakładów IG Farbenindustrie zlokalizowany w wysiedlonych wsiach Dwory i Monowice, gdzie eksploatowano niewolniczą pracę 35 tys. osób w tym około 10 000 więźniów obozu koncentracyjnego (styczeń 1945 r.). Sieć obozów filialnych KL Auschwitz obejmowała teren Śląska, a najdalej oddalony znajdował się w Brnie, na terenie czeskich Moraw.



Obóz zagłady Auschwitz-Birkenau

Już w czasie pierwszej wizyty w obozie oświęcimskim, w marcu 1941 r., Himmler wskazał na wieś Brzezinka jako miejsce mającego tu powstać kolejnego obozu. Pierwotnie planowano pomieścić w nim 100 000 sowieckich jeńców wojennych. Prace przy budowie nowego obozu rozpoczęto w październiku. Składać się on miał z czterech części nazywanych odcinkami. Ostatecznie zbudowano dwa odcinki zdolne pomieścić 80 tys. więźniów i zaczęto budować trzeci odcinek o docelowej pojemności 60 tys. więźniów. Obóz ten służył przede wszystkim realizacji przez Niemców „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” w okupowanej Europie.

3-4 września 1941 r. z inicjatywy kierownika obozu KL Auschwitz Karla Fritzscha przeprowadzono eksperymentalne gazowanie 600 rosyjskich jeńców wojennych i 250 wyselekcjonowanych chorych więźniów ze szpitala obozowego. Do uśmiercenia ofiar użyto cyklonu B, który był wykorzystywany do celów dezynsekcyjnych.

Cyklon B

Cyjanowodór (kwas pruski). Silnie trujący związek chemiczny, służący do dezynsekcji i deratyzacji. W postaci preparatu o nazwie „cyklon B” używany był do uśmiercania ludzi w komorach gazowych w obozach zagłady i obozach koncentracyjnych. Jego działanie polega na zatrzymaniu oddychania komórkowego. Zatruciu cyjanowodorem towarzyszą objawy porażenia ośrodków oddechowych połączone z uczuciem lęku, zawrotami głowy i wymiotami. Do zabicia 1500 ludzi wystarcza ok. 5-7 kg cyklonu. W KL Auschwitz tylko w latach 1942-43 użyto go ponad 20 ton. Cyklon B produkowała firma „Degesch” (Deutsche Gesellschaft für Schädlingsbekämpfung GmbH) z siedzibą we Frankfurcie nad Menem, wchodząca w skład koncernu IG Farbenindustrie

Jako miejsce eksperymentu wyznaczono piwnice bloku 11 w obozie macierzystym Auschwitz I, w których uszczelniono otwory okienne, po czym wpuszczono do środka gaz.

Relacja komendanta obozu Rudolfa Hössa z przebiegu likwidacji jednego z transportów więźniów do Auschwitz przy użyciu Cyklonu B.

W czasie wyładowywania transportu zrobiono w suficie kostnicy kilka dziur. Rosjanie musieli rozebrać się w przedsionku, po czym wchodzili zupełnie spokojnie do kostnicy, powiedziano im bowiem, że mają być odwszeni. Transport wypełnił akurat całą kostnicę. Następnie zamknięto drzwi, a przez otwory wsypano gaz. Nie wiem, jak długo trwało uśmiercanie, ale przez dłuższy czas słychać było jakiś szmer. Przy wrzucaniu gazu kilku jeńców krzyknęło «gaz», po czym rozległ się głośny ryk i zaczęto napierać od wewnątrz na drzwi, jednak drzwi wytrzymały napór. Dopiero po kilku godzinach otwarto i przewietrzono pomieszczenia.”

Po doświadczeniach ustalono minimalną ilość cyklonu B, aby wymordowanie całego transportu trwało ok. 20 minut. Po stwierdzeniu skuteczności, postanowiono ten sposób uśmiercania ludzi wykorzystać w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau.

Od wiosny 1942 r. nowy obóz Auschwitz-Birkenau zaczął pełnić rolę ośrodka natychmiastowej zagłady dla Żydów z Europy Zachodniej, Południowej, Północnej i częściowo Środkowej. Niemcy stale doskonalili technologię procesu zabijania. W Auschwitz-Birkenau wybudowano cztery komory gazowe wraz z krematoriami, które były zdolne uśmiercić i spalić w ciągu doby około 8 tys. ludzi.

Krematorium III wraz z częścią podziemną, w której znajdowała się komora gazowa oddano do „użytku” 25 czerwca 1943 r. Pracowało ono do dnia wysadzenia go w powietrze przez SS-manów w czasie likwidacji obozu 20 stycznia 1945 r. Wydajność krematoriów władze SS ustaliły w 1943 r. na 1440 zwłok – w każdym z krematoriów II i III, i po 768 w krematoriach IV i V oraz 340 w krematorium I, które mieściło się w obozie macierzystym Auschwitz I. Jednak w okresie dużego nasilenia transportów w 1943 i 1944 r ich wydajność była znacznie wyższa. W krematoriach II i III spalano łącznie do 5000 zwłok, a w krematoriach IV i V 3000 na dobę.

Pierwsi żydowscy deportowani przybyli do KL Auschwitz już w marcu 1942 r. w liczbie ponad 3000 ze Słowacji i Francji. Latem 1944 r. w Auschwitz-Birkenau zginęła najliczniejsza grupa Żydów przywieziona tu z Węgier. Od końca kwietnia do lipca przywieziono tu 438 tys. węgierskich Żydów, z których większość uśmiercono bezpośrednio po przybyciu w komorach gazowych.

Początkowo ofiary przywożono pociągami na przyobozową rampę, w pobliżu bloków mieszkalnych KL Auschwitz. W 1942 r. uruchomiono drugą rampę wyładowczą tzw. Judenrampe, gdzie zatrzymywały się przede wszystkim transporty Żydów z całej Europy. Stąd byli oni prowadzeni pieszo lub przewożeni samochodami ciężarowymi do Auschwitz-Birkenau. W maju 1944 r. wybudowano rampę wyładowczą wewnątrz obozu Auschwitz-Birkenau pomiędzy odcinkiem BI i BII, prowadzącą do komór gazowych w krematoriach II i III.

Na tej właśnie rampie obozowi lekarze SS, m. in. Josef Mengele, dokonywali selekcji przywiezionych do obozu ludzi. Znaczna ich część – zwłaszcza małe dzieci i ludzie starsi, chorzy – kierowana była prosto do komór gazowych. Nieliczni, zdrowi i silni szli do pracy w obozie.



Relacja Dr Martina Foeldi z selekcji na rampie w Auschwitz-Birkenau, złożona w czasie procesu Adolfa Eichmanna w Jerozolimie:

„Tak naprawdę nie wiedzieliśmy, co się dzieje. Powiedzieli nam, że mężczyźni muszą stanąć po prawej stronie z dziećmi powyżej 14 r. życia, a kobiety i młodsze dzieci po lewej stronie. Więźniowie, którzy chodzili pomiędzy nami mówili do kobiet «oddaj dziecko babci i pójdziesz do pracy». I tak to robili. Mój kuzyn oddał swoje dzieci babci. Kobiety zaczęły iść do przodu, my staliśmy i po chwili, nagle, one zniknęły. Stałem tam z 12-letnim synem. Nagle zaczęliśmy się przesuwać. Doszedłem do pewnego człowieka – nie wiem, kim był. Był ubrany w mundur niemieckiej armii. Był bardzo elegancki. Zapytał mnie, kim jestem z zawodu. Wiedziałem, że prawnik do niczego się nie przyda, wiec powiedziałem, że jestem byłym oficerem. Popatrzył na mnie i zapytał: «Ile lat ma ten chłopiec?» W tym momencie nie mogłem skłamać. Powiedziałem: «On ma 12 lat». I wtedy on powiedział: «A gdzie jest jego mama?» Powiedziałem: «Poszła na lewą stronę». I wtedy on powiedział do mojego syna: «Biegnij za mamą». Ja poszedłem na prawą stronę i widziałem, jak on biegnie. Zastanawiałem się, czy będzie w stanie znaleźć mamę. Było tam tyle kobiet i mężczyzn. Ale udało mi się wypatrzeć żonę. Syn dobiegł do niej. Jak ja poznałem? Nasza córeczka miała na sobie jaskrawoczerwony płaszczyk. Ta czerwona plamka oznaczała, że jest tam moja żona. Plamka robiła się coraz mniejsza i mniejsza. Odszedłem i nigdy więcej już ich nie zobaczyłem.”



Do obozu zagłady Auschwitz-Birkenau kierowano także więźniów innych narodowości oraz skazanych na karę śmierci w obozie macierzystym za różne przewinienia. Jedną z licznych grup osadzonych w Birkenau byli Romowie i Sinti, dla których w lutym 1943 r. utworzono tzw. „obóz rodzinny”. Osadzono w nim około 23 000 osób głównie z Niemiec, Austrii, Czech i Moraw oraz z ziem polskich (z okolic Białegostoku). „Obóz cygański” (Zigeunerlager) zlikwidowano 2 sierpnia 1944 r. mordując w komorach gazowych ostatnią grupę ponad 2800 Romów i Sinti.

* * *

Bilans działalności tej największej fabryki śmierci jest przerażający. Po wojnie powstawało wiele szacunków liczebności ofiar. Często padały wielomilionowe liczby. Trzeba było wieloletnich i interdyscyplinarnych prac badawczych, by móc ująć rozmiar mordu w sposób precyzyjniejszy. Szacuje się, że w latach 1940-1945 trafiło do obozu Auschwitz około 1 300 000 osób, w tym około 1 100 000 Żydów z całej Europy (około 300 000 Żydów polskich i 440.000 węgierskich), 140 000 – 150 000 Polaków, około 23 000 Romów i Sinti, około 15 000 radzieckich jeńców wojennych oraz około 25 000 więźniów innych narodowości (Czechów, Francuzów, Jugosłowian, Białorusinów, Ukraińców, Niemców, Austriaków i innych). Przeważająca część przywiezionych osób nie była rejestrowana. Byli to głównie Żydzi, którzy prosto w wagonów kierowani byli do komór gazowych. Przez cały okres istnienia obozu zarejestrowano jedynie 400 000 więźniów.

Spośród 1 100 000 zabitych w obozie Auschwitz najliczniejszą grupę stanowili Żydzi – ok. 960 000, następnie Polacy – ok. 70 000 – 75 000, Romowie i Sinti – ok. 21 000, radzieccy jeńcy wojenni – ok. 15 000, więźniowie innych narodowości – ok. 10 000 – 15 000.

Pod koniec 1944 roku Niemcy przystąpili do zacierania śladów swych zbrodni. Demontowali baraki, wysadzili w powietrze komory gazowe i krematoria, niszczyli dokumentację obozową. Pozostałych przy życiu, zdolnych do marszu więźniów postanowili ewakuować do obozów koncentracyjnych na terenie Niemiec. W dniach 17 – 21 stycznia 1945 roku, gdy żołnierze Armii Czerwonej wyzwalali odległy o 60 km Kraków, z obozu Auschwitz i jego podobozów wyprowadzono pod eskortą silnie uzbrojonych esesmanów 57 tysięcy więźniów, tworząc z nich kolumny marszowe. Wielu z nich straciło życie podczas tych tzw. „marszów śmierci”.

Tych nielicznych (kilka tysięcy), pozostawionych przez Niemców w obozie, oswobodzili żołnierze Armii Czerwonej w dniu 27 stycznia 1945 roku.

Więźniowie obozu Auschwitz, którzy przeżyli to piekło, już po wojnie skierowali do świata apel, w którym pisali:

“My, niżej podpisani, uwolnieni przez Armię Czerwoną od krwawego panowania nazistów, oskarżamy przed międzynarodową społecznością rząd niemiecki kierowany przez Adolfa Hitlera o dokonanie największych w historii ludzkości masowych mordów i okrucieństw (...)

Zwracamy się do międzynarodowej społeczności z prośbą o wyjaśnienie losu milionów zaginionych ludzi różnych narodowości i o uratowanie więźniów znajdujących się jeszcze w niewoli w hitlerowskich Niemczech (...)

W imię humanizmu prosimy uczynić wszystko co możliwe, aby zbrodnie, do jakich dopuścili się naziści, w przyszłości nie powtórzyły się i aby krew niewinnych ofiar nie była przelana na próżno.

Razem z około 10 000 więźniów różnych narodowości prosimy, aby zbrodnie hitlerowskie nie pozostały bez kary.”



* * *

Obóz Auschwitz, jakkolwiek był największym obozem koncentracyjnym i obozem zagłady utworzonym przez Niemców na ziemiach polskich, to jednak nie był jedynym. Podobne funkcje pełniły inne obozy rozrzucone w różnych częściach okupowanych ziem polskich.

Obozy koncentracyjne: KL Stutthof i KL Gross-Rosen

W granicach dzisiejszej Rzeczypospolitej Polskiej znajdują się obozy, które podczas II wojny światowej leżały na terytorium Rzeszy Niemieckiej. Największe z nich to KL Stutthof i KL Gross-Rosen. Już we wrześniu 1939 r. Niemcy utworzyli obóz, początkowo dla jeńców cywilnych, we wsi Sztutowo koło Gdańska – od 1942 r. KL Stutthof. Przeznaczony on był dla Polaków z Pomorza Gdańskiego. Od wiosny 1944 r. zaczęto osadzać w nim więźniów z innych rejonów, m. in. żołnierzy i łączniczki AK z Powstania Warszawskiego. W ostatnim okresie istnienia obozu przywieziono tu liczną grupę więźniarek Żydówek. W obozie więzione były także osoby z krajów bałtyckich (Litwa, Łotwa, Estonia) i skandynawskich (Norwegia, Dania) oraz innych krajów Europy zachodniej. Kolejnymi komendantami obozu byli: Max Pauly (do sierpnia 1942) i Paul Werner Hoppe. Szacuje się, że przez obóz przeszło blisko 130 000 więźniów, z których według różnych szacunków od 60 000 do 90 000 zostało zamordowanych. Obóz został wyzwolony 9 maja 1945 r. istniał do 25 stycznia 1945 r. kiedy to Przedtem Niemcy zarządzili jego ewakuację, organizując tzw. „marsz śmierci” większości pozostałych przy życiu więźniów w głąb Rzeszy.

Nieopodal małej miejscowości Rogoźnica koło Wałbrzycha utworzono w sierpniu 1940 r. obóz pracy filię KL Sachsenhausen, od 1941 r. KL Gross-Rosen. Obóz przez cały okres istnienia (do stycznia 1945 r.) był rozbudowywany. Liczba więźniów 1 stycznia 1945 r. wynosiła 76 000. Przebywający tu więźniowie zatrudnieni byli w miejscowym kamieniołomie przy produkcji kostki granitowej oraz w licznych niemieckich firmach przemysłowych, które zlokalizowały tu swe przedsiębiorstwa, m. in. „Siemens und Halske“ i „Blaupunkt“. Teren obozu otoczono drutami kolczastymi, przez które przepływał prąd o wysokim napięciu. Więźniowie pochodzili z wielu krajów Europy, m.in. członkowie ruchu oporu z Francji, Belgii i Holandii, mordowani potajemnie w ramach akcji „Nacht und Nebel” (Noc i mgła). Kolejnymi komendantami obozu byli Arthur Rödl, Wilhelm Gideon i Johannes Hassebrock.

Gross-Rosen posiadał bardzo rozwiniętą siatkę podobozów, w których więźniowie byli powoli mordowani przez niewolniczą i wykańczającą pracę. Między innymi pracowali oni przy tajnym projekcie „Riese” – drążeniu olbrzymich sztolni i korytarzy podziemnych o niejasnym do dziś przeznaczeniu w Górach Sowich.

Od początku wojny między Niemcami i Związkiem Radzieckim, w czerwcu 1941 r., do niewoli niemieckiej zaczęli trafiać żołnierze i oficerowie radzieccy. Oficerowie byli rozstrzeliwani na miejscu, natomiast dla szeregowych żołnierzy tworzono obozy usytuowane na terenach wschodniej Polski. W obozach tych, pozbawionych wszelkiej struktury mieszkalnej i sanitarnej, zmarły setki tysięcy radzieckich jeńców w wyniku straszliwego głodu i chorób epidemicznych. Wszelka pomoc okazywana jeńcom przez Polaków była karana śmiercią.

W październiku 1941 r. decyzją Himmlera na przedmieściach Lublina, na Majdanku, utworzono obóz dla radzieckich jeńców wojennych. Oficjalna nazwa obozu brzmiała najpierw Kriegsgefangenenlager der Waffen SS in Lublin (Obóz Jeńców Wojennych w Lublinie), a później Konzentrationslager der Waffen SS Lublin (Obóz Koncentracyjny w Lublinie). W rzeczywistości spełniał on szereg innych funkcji. Był jednocześnie obozem koncentracyjnym i jenieckim, a także obozem zagłady, pracy, karnym i przejściowym. Planowano pomieścić w nim do 250 000 więźniów na terenie o powierzchni ponad 500 ha. Niepowodzenia wojenne Niemców spowodowały znaczne ograniczenie tych zamierzeń. Ostatecznie na obszarze 270 ha wybudowano 280 różnego rodzaju obiektów. Centralną część obozu stanowiły baraki przeznaczone dla więźniów, usytuowane na 5 tzw. polach więźniarskich oddzielonych od siebie pasem zasieków z drutu kolczastego. Na każdym polu znajdowały się 22 drewniane baraki, w każdym z nich na piętrowych pryczach lub gołej ziemi spało 500-700 więźniów.

W sierpniu 1942 r. rozpoczęto budowę 5 komór gazowych, którą ukończono w październiku tego r. W komorach tych stosowano dwutlenek węgla wpuszczany bezpośrednio z butli lub cyklon B. Piece paleniskowe używane w krematorium były zdolne spalić do 1000 ciał na dobę.

W obozie na Majdanku do 1942 r. osadzano przede wszystkim Polaków i radzieckich jeńców wojennych. Od lata 1942 r. obóz zaczął pełnić funkcje obozu zagłady, głównie dla Żydów z terenów Lubelszczyzny.

3 listopada 1943 r. Niemcy przeprowadzili jednorazową akcję rozstrzeliwania więźniów żydowskich. Akcję tę, która objęła również inne obozy nazwano Erntefest (dożynki). Miała ona zakończyć proces zagłady Żydów w Generalnym Gubernatorstwie. Tego dnia na Majdanku rozstrzelano prawie 18 000 więźniów żydowskich.

Obóz na Majdanku należał do tych, w których więziono liczną grupę dzieci do 15 r. życia. Stanowiły one 6,2% więźniów.

Więzień Tadeusz Czajka poświęcił im swój wiersz:

Pantofelek

Znalazłem pantofelek

taki malutki –

ot, tutaj na drodze

z łaźni.

Jak szłaś, dziecinko, dalej?

Kamieni tyle...

taki ostry żwir...

Przecież nie wiedziałaś

dokąd...

....................

Buciczek prawie nowy...

Na pewno

na wyjazd

mamusia...

....................

O, jaka czerwona plama

....................

Buciczku maleńki,

co ja z tobą zrobię?

Komu zgubę odniosę?

Kogo zapytam?

Słuchajcie kobiety!

Czyje to dziecko?



Więźniowie obozu na Majdanku zatrudniani byli także w licznych zakładach produkcyjnych i gospodarstwach rolnych należących do SS.

Obóz został wyzwolony w lipcu 1944 r. przez żołnierzy Armii Czerwonej. Szacuje się, że w obozie uwięzionych było ponad 360 tys. ludzi - głównie Polaków i Żydów, ale także przedstawicieli ponad 52 narodowości z 29 państw. Spośród 300-360 tys. osadzonych w obozie zamordowano 80 tysięcy osób, w tym około 60 tys. Żydów 5.

Niemcy nie zdołali zniszczyć zabudowań obozowych i świadectw popełnionych tu zbrodni. Już w 1944 r. na terenie byłego niemieckiego obozu na Majdanku postanowiono utworzyć muzeum martyrologiczne. Decyzją polskiego Sejmu z 2 lipca 1947 r. teren obozu na Majdanku oraz Auschwitz-Birkenau zostały uznane państwowymi muzeami.

* * *

Na okupowanych ziemiach polskich Niemcy zlokalizowali też wyjątkowy typ obozów – obozy natychmiastowej zagłady, w których prawie nie było więźniów, i które były wyłącznie fabrykami śmierci. W nich doszło do realizacji największego w dziejach mordu państwowego – zagłady europejskich Żydów.

Pierwszym takim ośrodkiem był Kulmhof (w Chełmnie nad Nerem) przeznaczony jeszcze przed Konferencją w Berlinie-Wannsee do zgładzenia ludności żydowskiej z Wartheland (ziem zachodniej Polski wcielonych do Rzeszy). W obozie tym Żydzi z transportów byli mordowani gazem spalinowym w specjalnie skonstruowanych ciężarówkach. Ofiary zwożono z gett, pozbawiano ubrań i szybko pakowano do ciężarówek-ruchomych komór gazowych. Ciała grzebano w dołach, następnie palono na specjalnych rusztowaniach oraz w skonstruowanych później krematoriach. Liczbę ofiar szacuje się na ponad 150.000 - 200.000 osób. Oprócz Żydów zamordowano tam kilka transportów Romów i Sinti, księży i zakonnic katolickich oraz polskich dzieci z germanizowanej Zamojszczyzny.

„Ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej” w Generalnym Gubernatorstwie otrzymało kryptonim „Akcja Reinhard”. Przeprowadzeniem tego planu miał kierować ulokowany w Lublinie, specjalny sztab pod nadzorem Odilo Globocnika, dowódcy tamtejszego SS. W sumie sztab i personel „Akcji Reinhard” liczył 92 Niemców oraz około 350 strażników. Byli to najczęściej jeńcy radzieccy z Armii Czerwonej pochodzenia ukraińskiego, lub ukraińscy ochotnicy-nacjonaliści, przygotowani do służby w obozie szkoleniowym w Trawnikach koło Lublina. Do realizacji zaplanowanej akcji przystąpiono wiosną 1942 r. likwidując getta w GG.

W okresie od marca do lipca 1942 r. ukończono budowę i uruchomiono trzy obozy natychmiastowej zagłady: Belzec, Sobibor i Treblinka. Ośrodki te usytuowano wzdłuż rzeki Bug, w pasie przygranicznym Generalnego Gubernatorstwa, Komisariatu Rzeszy Ukraina i Okręgu Białystok, w pobliżu niewielkich stacji kolejowych leżących na ważnych szlakach komunikacyjnych, w sporej odległości od większych miast. Niemcy liczyli bowiem na to, że zdołają ukryć masową zbrodnię przed opinią publiczną.

Od wczesnej wiosny 1942 r. ofiary z gett gnano na okoliczne stacje kolejowe i w bydlęcych wagonach, w straszliwych warunkach (stłoczeni po 80, 100, 120 osób w wagonie) transportowano do ośrodków zagłady. Prosto z wagonów dojeżdżających do specjalnych bocznic kolejowych wypędzano Żydów na plac, gdzie odbierano im podręczny bagaż i ubranie. Następnie oddzielano kobiety i dzieci od mężczyzn. Czasem nieliczni silni i zdrowi mężczyźni mieli szansę przeżyć jeszcze kilka dni lub kilka tygodni – wykorzystywano ich do katorżniczej pracy przy sortowaniu ubrań i walizek lub opróżnianiu komór i spalaniu ciał, po czym ich mordowano. Ofiary, w tym dzieci i kobiety w ciąży, zapędzano do tak zwanych łaźni. W rzeczywistości były to komory gazowe. Tu mordowani byli gazem spalinowym wytwarzanym przez czołgowe silniki Diesla.

Relacja Obersturmführera SS Kurta Gersteina dotycząca zagłady ludności żydowskiej w Bełżcu, złożona 4 V 1945 r.

„ [...]

Następnego ranka około godz. 7. dało się słyszeć: „Za 10 minut nadchodzi pierwszy transport”. Rzeczywiście po kilku minutach przyjechał pociąg ze Lwowa; 45 wagonów z 6700 Żydami, z których 1450 było już martwych [...] Pociąg zatrzymał się. 200 Ukraińców odsunęło drzwi i bijąc skórzanymi kańczugami wypędzało Żydów z wagonów. Kolejne rozkazy przekazywano przez megafon: rozebrać się całkowicie, także protezy, okulary itp., oddać kosztowności (bez pokwitowania); buty powiązać dokładnie [...] kobiety i dziewczęta skierowano następnie do fryzjera, który dwoma-trzema ruchami nożyc ścinał włosy i wrzucał do worków na kartofle [...] Następnie ruszyła procesja [...] W przodzie - młoda dziewczyna, piękna jak z obrazka [...] Tak szli wszyscy nadzy, mężczyźni, kobiety, dzieci [...] Matki z niemowlętami na rękach - powoli wchodziły do komór gazowych. Przy drzwiach stał tęgi SS-owiec, który ojcowskim tonem mówił do tych biedaków: «przechodźcie nie zatrzymując się! Powinniście odsapnąć w komorach, oddychajcie głębiej, ta inhalacja jest konieczna, aby zapobiec chorobom i epidemiom». Na pytanie co się z nimi stanie odpowiedział: «Mężczyźni naturalnie powinni pracować, budować domy i drogi, a kobiety nie muszą pracować. Jeżeli tylko zechcą, mogą pomóc w kuchni lub gospodarstwie domowym» [...] Na koniec komory zapełniły się bardzo ciasno [...] Ludzie stali jeden przy drugim: 700-800 osób na 25 m2, w 45 m3. SS-owcy stłoczyli ich jeden do drugiego, jak tylko było to w ogóle możliwe. Zamknięto drzwi, pozostali oczekiwali nago swej kolejki na zewnątrz. Ludzi mieli zabić spalinami silnika dieslowskiego. Silnik jednak nie działał. [...] Dopiero po 2 godzinach i 49 minutach silnik zaczął pracować [...] Minęło jeszcze 25 minut. Teraz na pewno większość nie żyje. Widać to przez małe okienko, gdy na chwilę oświetlono komory. Po 28 minutach oddycha zaledwie kilka osób. W końcu po 32 minutach nikt nie żyje.

Ludzie z roboczego komando otwierają drewniane drzwi z przeciwnej strony. Za wykonanie tej wstrętnej roboty przyrzeczono Żydom wolność i tysięczną część znalezionych kosztowności [...[ Trupy, mokre od potu i moczu, z nogami zabrudzonymi kałem i krwią menstruacyjną, wyciąga się na zewnątrz. Trupy dzieci wyrzuca się. Nie wolno stracić ani minuty. Nahajki Ukraińców świszczą wśród komanda. Dwa tuziny dentystów obcasami rozwiera szczęki i sprawdza czy jest złoto. Ze złotem na lewo, bez złota na prawo. Inni dentyści obcęgami lub młotkami wyłamują ze szczęk złote zęby i koronki.

W pobliżu przechadzał się kapitan Wirth. Był w swoim żywiole. Kilku robotników szukało złota, brylantów i kosztowności w narządach płciowych i odbytnicy [...] Nagie trupy odnoszono na około metrowej długości noszach do jamy o wymiarach 100 x 20 x 12 m. Po pewnym czasie warstwa trupów osiadła znacznie i można było kłaść następną warstwę. Następnie zasypano je 10 cm piasku, tak że wystawały tylko pojedyncze głowy i ręce.”

Ten sposób mordowania Żydów stosowany był w ośrodkach zagłady Treblinka, Bełzec i Sobibor. W obozach tych Niemcy nie budowali krematoriów. W początkowym okresie ciała zagazowanych zakopywano w głębokich dołach. Od wiosny 1943 r. rozkładające się zwłoki wykopywano i razem z ciałami mordowanych palono na wielkich stosach na świeżym powietrzu. Ofiary żydowskie przywożone były pociągami z całego terytorium GG oraz wielu krajów Europy zachodniej i południowej. Prócz Żydów zdarzało się, że w ośrodkach tych mordowano ludność polską z Zamojszczyzny oraz Sinti i Romów z Polski, Niemiec i Austrii. Mienie ofiar było konfiskowane, segregowane i wysyłane specjalnymi transportami do Berlina.

Liczba ofiar obozów zagłady jest niezwykle trudna do ustalenia. Z uwagi na charakter tej zbrodni, chęć ukrycia jej przed opinią światową i sam sposób przeprowadzenia mordu Niemcy nie prowadzili ewidencji przywożonych tu na śmierć. Nie prowadzono także rozbudowanej dokumentacji obozowej jak w Auschwitz i w innych obozach koncentracyjnych (aktualne szacunki: patrz tabela).

W niektórych ośrodkach zagłady wybuchły bohaterskie powstania zbrojne, które pozwoliły wydostać się części więźniów poza druty. Lęk przed opinią publiczną przyspieszył wówczas zacieranie śladów po tych obozach. Podczas buntu w Treblince w sierpniu 1943 r. około 200 więźniów uciekło z płonącego obozu. Część z nich przeżyła. W październiku 1943 około 300 więźniów uciekło podczas buntu z obozu w Sobiborze, a 58 z nich ucieczka się powiodła. W drugiej połowie 1943 r. ośrodki zagłady wzdłuż rzeki Bug zostały zlikwidowane. Po wymordowaniu ostatnich więźniów, urządzenia śmierci, budynki załogi obozu i baraki więźniarskie zostały zlikwidowane. Teren poobozowy został zniwelowany i obsadzony roślinnością. Nikt i nigdy nie miał się dowiedzieć co tam się stało.



Tabela

Niemieckie obozy funkcjonujące wyłącznie jako ośrodki zagłady na okupowanych ziemiach polskich

Nazwa obozu

Okres w jakim obóz działał

Główne kraje pochodzenia ofiar

Liczba ofiar

(w tys.)

Komendanci

Belzec (GG)

marzec 1942 – czerwiec 1943

Ukraina, Polska, ZSRR, Rosja, Austria, Belgia, Czechosłowacja Czechy i Słowacja, Dania, Holandia, Niemcy, Norwegia, Rumunia, Węgry

500

Pierwszy nieznany, Christian Wirth, Gottlieb Hering

Sobibor (GG)

maj 1942 – październik 1943

Polska, Ukraina, Czechosłowacja, Czechy i Słowacja, Holandia, Francja, Belgia, Białoruś, Austria, Rumunia, Węgry

150–250

Franz Reichleitner

Treblinka (GG)

lipiec 1942 – listopad 1943

Polska, Niemcy, Austria, Francja, Belgia, Jugosławia, Grecja, Bułgaria, Czechosłowacja Czechy i Słowacja, ZSRR Rosja

800-900

Irmfried Eberl, Franz Stangl, Kurt Franz

Kulmhof (Wartheland)

grudzień 1941 –kwiecień 1943, następnie kwiecień 1944 –styczeń 1945

Polska, Niemcy, Austria, Francja, Belgia, Luksemburg, Holandia, Węgry

150 - 200

Herbert Lange, Schultze, Hans Bothmann



* * *



Fakt istnienia niemieckich obozów koncentracyjnych na ziemiach polskich był znany nie tylko okolicznej ludności. Od samego początku ich funkcjonowania polskie władze konspiracyjne były informowane o ich przeznaczeniu i warunkach, w jakich przebywają więźniowie. Informacje te przekazywali uciekinierzy, a także sami więźniowie, którzy zorganizowali się w obozowych tajnych organizacjach więźniarskich. Niezwykłym przykładem poświęcenia jest życiorys rotmistrza wojska polskiego Witolda Pileckiego, który przedostał się do Auschwitz na ochotnika, by pomóc stworzyć w samym obozie więźniarski ruch oporu, wykraść Niemcom dowody zbrodni i uciec na zewnątrz. Więźniowie przekazywali również wiadomości przez mieszkańców miejscowości przyobozowych, którzy z narażeniem życia zaopatrywali komanda pracujące poza obozem w lekarstwa i dodatkową żywność. Na ziemi oświęcimskiej w taką działalność zaangażowanych było ponad 1200 osób.

Władze Polskiego Państwa Podziemnego stworzyły specjalną Radę w celu niesienia pomocy Żydom, a przez polski rząd na uchodźstwie informowały o zbrodniach popełnianych w obozach rządy wolnych państw i opinię międzynarodową. W 1942 i 1943 r. konspiracyjne organizacje polskie wydały szereg ulotek i broszur informujących o obozach. Alarmowały one świat i wzywały do przyjścia z pomocą uwięzionym.



Broszura „Auschwitz – Obóz śmierci”

Jedna z pierwszych broszur informująca o obozie Auschwitz. Napisała ją więźniarka tego obozu, Natalia Zarembina, której udało się wydostać i opisać swoje przeżycia. Książka ukazała się po raz pierwszy w okupowanej Warszawie - w grudniu 1942 r. - w nakładzie 2500 egz. W latach 1943-1945 opublikowano ją w wolnym świecie w ośmiu językach m. in. po chińsku.

Już w 1941 r. przedstawiciel polskiego rządu na uchodźstwie w Londynie zwrócił się do władz brytyjskich z sugestią bombardowania obozu w Auschwitz. Władze brytyjskie odmówiły jednak takiego rozwiązania.

Na sugestie rządu polskiego, aby użyć samolotów do bombardowań obozu Auschwitz w 1941 r., marszałek lotnictwa angielskiego Richard Peirse, w piśmie skierowanym do premiera Rządu Polskiego i Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego, odpowiedział:

„Bardzo starannie rozważyłem propozycję [...] w sprawie ataku lotniczego na obóz koncentracyjny w Oświęcimiu. [...] zdecydowaliśmy [...] z przykrością to donoszę, że udany atak na Oświęcim nie jest do wykonania w praktyce. Składają się na to dwie główne przyczyny. Po pierwsze, nasze siły bombowe mają za naczelne zadanie atakowanie pewnych ośrodków przemysłowych [...] Po drugie, wiemy z naszego doświadczenia, że sporadyczne ataki na takie cele, jak Oświęcim, najprawdopodobniej nie dałyby oczekiwanego rezultatu, tj. zniszczenia ogrodzeń z drutu kolczastego i składu amunicji tak, aby umożliwić ucieczkę jeńcom.”



Jan Karski (Kozielecki) jako kurier Polskiego Państwa Podziemnego przedostawał się na Zachód z meldunkami o sytuacji na terenach okupowanych. W czasie drugiej misji jesienią 1942 r. przekazał przedstawicielom rządu RP na uchodźstwie, a następnie politykom brytyjskim i amerykańskim - w tym prezydentowi USA - raport o położeniu ludności żydowskiej w okupowanej Polsce, z prośbą o udzielenie pomocy mordowanym Żydom. Informacje na ten temat uzyskał od członków podziemnych organizacji żydowskich. Sam również dwukrotnie wchodził do getta w Warszawie, udało mu się także dotrzeć do obozu w Izbicy Lubelskiej, gdzie był świadkiem transportu Żydów do obozu zagłady w Bełżcu.

Ramka o samobójstwie Zygelbojma

Fragmenty pożegnalnego listu Szmula (Samuela) Zygelbojma, członka polskich władz emigracyjnych z ramienia Bundu, który w maju 1943 r., w Londynie, gdy Niemcy rozprawiali się krwawo z ostatnimi bojownikami Powstania w Getcie Warszawskim, w proteście przeciw milczeniu świata wobec zagłady Żydów popełnił samobójstwo.



[...]

Z ostatniej wiadomości z Kraju wynika bez żadnych wątpliwości, że Niemcy z całym bezwzględnym okrucieństwem mordują już obecnie resztki Żydów w Polsce. Za murami gett odbywa się obecnie ostatni akt niebywałej w dziejach tragedii.

Odpowiedzialność za zbrodnię wymordowania całej narodowości żydowskiej spada przede wszystkim na sprawców, ale pośrednio obciąża ona ludzkość całą, Narody i Rządy Państw Sprzymierzonych, które do dziś dnia nie zdobyły się na żaden czyn konkretny w celu ukrócenia tej zbrodni. Przez bierne przypatrywanie się temu mordowi milionów bezbronnych i zmaltretowanych dzieci, kobiet i mężczyzn, stały się jego współwinowajcami.

[...]

Przez śmierć swą pragnę wyrazić najgłębszy protest przeciwko bezczynności, z jaką świat się przypatruje i pozwala lud żydowski wytępić. Wiem, jak mało znaczy życie ludzkie, szczególnie dzisiaj. Ale skoro nie potrafiłem tego dokonać za życia, może śmiercią swą przyczynię się do wyrwania z obojętności tych, którzy mogą i powinni działać, by teraz jeszcze, w ostatniej bodaj chwili, uratować od niechybnej zagłady tę garstkę Żydów polskich, jaka jeszcze żyje.

[...]



Poniżej angielskie tłumaczenie ww. fragmentów

The latest news that has reached us from Poland makes it clear beyond any doubt that the Germans are now murdering the last remnants of the Jews in Poland with unbridled cruelty. Behind the walls of the ghetto the last act of this tragedy is now being played out.

The responsibility for the crime of the murder of the whole Jewish nationality in Poland rests first of all on those who are carrying it out, but indirectly it falls also upon the whole of humanity, on the peoples of the Allied nations and on their governments, who up to this day have not taken any real steps to halt this crime. By looking on passively upon this murder of defenseless millions – tortured children, women and men – they have become partners to the responsibility.

...

By my death, I wish to give expression to my most profound protest against the inaction in which the world watches and permits the destruction of the Jewish people.

I know that there is no great value to the life of a man, especially today. But since I did not succeed in achieving it in my lifetime, perhaps I shall be able by my death to contribute to the arousing from lethargy of those who could and must act in order that even now, perhaps at the last moment, the handful of Polish Jews who are still alive can be saved from certain destruction.

 ...



---

Podobnie w 1944 r. międzynarodowe organizacje żydowskie zwracały się do aliantów o zniszczenie w Auschwitz-Birkenau urządzeń śmierci. Bezskutecznie. Pokonanie Trzeciej Rzeszy i bombardowania obiektów przemysłowych w Niemczech zostały uznane przez strategów amerykańskich i brytyjskich za priorytetowe. Amerykanie zasłaniali się również niemożnością użycia sił militarnych do celów nie wojskowych.



Szacuje się, że około 70 tys. osób przewinęło się przez niemieckie załogi całego nazistowskiego systemu obozów koncentracyjnych. Powojenny międzynarodowy i lokalny wymiar sprawiedliwości doścignął i skazał nielicznych.

* * *

Po wojnie, dzięki byłym więźniom i ocalałym, pozostałości najważniejszych obozów zostały zachowane ku pamięci ofiar i ku przestrodze przyszłym pokoleniom. Już w 1944 r. powołane zostało przez władze polskie Państwowe Muzeum na Majdanku, a w 1947 r. w Auschwitz-Birkenau. Miejsca te mają dziś niezwykłą wagę dla Żydów, Polaków, Romów, Sinti i wielu innych narodów, są symbolami męczeństwa ofiar i barbarzyństwa sprawców ważnymi dla całej ludzkości. Zdarzało się, że wokół tych miejsc wybuchały konflikty dotyczące sposobów upamiętnienia. Dla przeciwdziałania takim konfliktom premier Polski powołał Międzynarodową Radę Oświęcimską złożoną ze specjalistów z całego świata.

Po wojnie, w różnych krajach pojawiły się głosy negujące istnienie obozów śmierci. Jednak dokumenty nazistowskie, relacje byłych więźniów i świadków zbrodni oraz pozostałości obozów i śmiercionośnych urządzeń przeciwstawiają tym tezom prawdę o oprawcach i o ofiarach.

Dziś, gdy pokolenie byłych więźniów przemija, pojawiają się nowe zagrożenia, wśród nich wypaczone oceny wynikające z uproszczeń i braku rzetelnej wiedzy o II wojnie światowej i funkcjonowaniu niemieckiego, nazistowskiego systemu obozów. Czasem niewiedza doprowadza do braku wiary, że człowiek jest zdolny do takich czynów. Czasem słychać słowa o „polskich obozach koncentracyjnych” głoszone przez ignorantów nie znających historii Polski, ani historii II wojny światowej. Najsmutniejszym faktem jest, że nawet dziś – w czasach pokoju – ludzie zdecydowanie zbyt mało czynią dla uchronienia innych od realnego zagrożenia programową nienawiścią i ludobójstwem.

Przeciwdziałają temu różne ośrodki na całym świecie, takie jak jerozolimski Instytut Yad Vashem, bądź waszyngtońskie Muzeum Holocaustu. Również w Polsce wiele instytucji przyczynia się do zachowania pamięci o zbrodniach ludobójstwa dokonanych w niemieckich obozach nazistowskich. W 1947 roku utworzono Radę Ochrony Pomników Męczeństwa w celu upamiętniania męczeństwa Narodu Polskiego i Innych Narodów. Polska młodzież uczy się na lekcjach historii w szkole o tym tragicznym doświadczeniu ludzkości. Pamięć o nazistowskiej zbrodni i jej niewinnych ofiarach opiera się na relacjach więźniów i świadków tego największego mordu w dziejach ludzkości.



Informacje dla odwiedzających



Konzentrationslager Auschwitz-Birkenau.

Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau

ul. Więźniów Oświęcimia 20

32-603 Oświęcim

tel.: +48 (33) 844 81 02

fax: +48 (33) 843 19 34

www.auschwitz.org.pl

Były obóz jest najlepiej zachowanym tego typu obiektem w Polsce. Muzeum prowadzi szeroką działalność edukacyjną i naukową. Możliwość uczestnictwa w kursach i szkoleniach organizowanych przez Międzynarodowe Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście. Liczne wystawy tematyczne i publikacje. Przewodnicy oprowadzają w kilkunastu językach. Liczne połączenia kolejowe i autobusowe z Krakowem oddalonym o ok. 50 km.



Sonderkommando Belzec der Waffen-SS

Muzeum-Miejsce Pamięci w Bełżcu

Oddział Państwowego Muzeum na Majdanku

ul. Ofiar Obozu 4

22-670 Bełżec

tel. +48 (84) 665 25 10

fax. +48 (84) 665 25 11

www.belzec.org.pl

Obóz został kompletnie rozebrany zlikwidowany przez Niemców. W r. 2004 teren poobozowy został upamiętniony nowym pomnikiem oraz pawilonem wystawowym.

Bełżec znajduje się 145 km. od Lublina, wzdłuż trasy na Lwów, przed samą granicą. W okolicy niewielka baza noclegowa (Tomaszów Lubelski).



Konzentrationslager Gross-Rosen

Muzeum Gross-Rosen w Rogoźnicy

Rogoźnica, 58-152 Goczałków

tel. +48 (74) 855 90 07

Dyrekcja i administracja muzeum:

58-304 Wałbrzych,

ul. Szarych Szeregów 9

tel. +48 (74) 842 15 80,

tel./fax +48 (74) 842 15 94

www.gross-rosen.pl


Po obozie zostały jedynie fundamenty baraków oraz kantyna SS i brama. W 2005 r. do muzeum został włączony historyczny kamieniołom, w którym pracowali więźniowie. Najbliższa pełniejsza baza hotelowa w Wałbrzychu i w Legnicy. Do Wrocławia ponad 60 km jazdy samochodem.



Vernichtungslager Sonderkommando Kulmhof

Muzeum Byłego Obozu Zagłady w Chełmnie nad Nerem, Oddział Muzeum Okręgowego w Koninie

ul. Muzealna 6

62-505 Konin

tel: +48 (63) 242 75 99 

fax: +48 (63) 242 74 31

Obóz został zdemontowany przez Niemców. Istnieje oryginalny budynek spichlerza, gdzie gromadzono Żydów przed zagładą. Tereny b. obozu są udostępnione do zwiedzania. W 1990 r. otwarto niewielką izbę pamięci. jako filię muzeum regionalnego w Koninie. Tereny obozowe leżą przy szosie 473, ok. 65 km od Łodzi.



Konzentrationslager Lublin

Państwowe Muzeum na

Majdanku

ul. Droga Męczenników

Majdanka 67

20-325 Lublin

tel.: +48 (81) 74 426 40; 74 426 47; 74 426 48; 74 426 49

tel./fax +48 (81) 74 405 26

www.majdanek.pl


Zabudowanie obozowe po części zachowane. Muzeum posiada obszerną wystawę stałą, przestrzeń edukacyjną, publikacje w wielu językach, przewodników. W Lublinie dobra infrastruktura hotelowa. Z Warszawy do Lublina jedzie się 2 godz. 30 min. pociągiem, samochodem – 150 km.




SS-Sonderkommando Sobibor

Muzeum Byłego Hitlerowskiego Obozu Zagłady w Sobiborze

(Oddział Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego we Włodawie)

tel. +48 (0 82) 57 19 867



Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego

ul. Czerwonego Krzyża 7,

22-200 Włodawa,

tel./fax +48 (0 82) 57 22 178

www.muzeum.wlodawa.metronet.pl


Obóz został zdemontowany przez Niemców. Tereny są upamiętnione pomnikami oraz ścieżką edukacyjną. Były obóz położony jest w lasach 11 km na południe od Włodawy. Z Włodawy autobusowe połączenia z Lublinem (90 km). Podstawowa baza hotelowa we Włodawie.



Konzentrazionslager Stutthof

Państwowe Muzeum Stutthof

ul. Muzealna 6,

82-110 Sztutowo

tel: +48 (55)247 83 53,

fax: +48 (55) 247 83 58

www.stutthof.pl


Muzeum powstałe w 1962 r. obejmuje zachowane budynki oraz pomnik ku czci ofiar. Dostępne publikacje, przewodnicy. W pobliżu niewielka baza hotelowa. Dojazd z Gdańska 37 km.



SS-Sonderkommando Treblinka

Opiekę nad terenem sprawuje:

Muzeum Regionalne w Siedlcach

08-110 Siedlce, ul Piłsudskiego1
tel. +48 (25) 632 74 70
 tel./fax +48 (25) 632 42 24



Oddział:

Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince

08-330 Kosów Lacki
tel. +48 (25) 781 16 58
 fax +48 (25) 632 42 24


Obóz zdemontowany przez Niemców. W miejscu komór gazowych znajduje się granitowy pomnik, a za nim symboliczny stos. .W 1964 r. odsłonięto pomnik, na który składa się m.in. 17.000 kamieni symbolizujące miejscowości skąd przybywały transporty Żydów. Na ogromnej betonowej płycie przykrywającej masowe mogiły umieszczonych jest 17 tysięcy głazów symbolizujących nagrobki. Na 216 z nich wyryto nazwy miejscowości, z których pochodzili zamordowani Żydzi. Inny pomnik upamiętnia ofiary karnego obozu pracy Treblinka I. Zachowały się fundamenty baraków tego obozu. Przy pomniku upamiętnienia rampy, duża poobozowa kopalnia żwiru oraz fundamenty baraków obozu pracy Treblinka I. Muzeum praktycznie nie istnieje. Powstają aktualnie projekty budowy nowego pawilonu wystawowego i podstawowej infrastruktury. Drogą ok. 100 km do Warszawy. Najbliższa baza hotelowa w Ostrowii Mazowieckiej (25 km).



Przydatne linki:

www.auschwitz.gov.pl

Międzynarodowa Rada Oświęcimska

www.ww2.pl

O Polakach na frontach II Wojny Światowej

www.diapozytyw.pl

O Żydach w Polsce

1W 1943 r. na terenie ZSRR utworzono polskie formacje wojskowe podporządkowane władzom komunistycznym. Walczyły one wraz z Armią Czerwoną na froncie wschodnim, a w 1945 r. brały udział w działaniach na terenie Niemiec, min. w zdobyciu Berlina.

2Również na terenach zajętych przez ZSRR stosowano politykę terroru. Obywatele polscy ginęli w obozach, mordowani byli w więzieniach, wywożono ich w głąb ZSRR. Obecnie szacuje się, że represjonowanych było ponad 600 tys. obywateli polskich.

3 Noc Kryształowa – pogrom Żydów niemieckich dokonany w nocy z 9 na 10 listopada 1938 dokonany przez hitlerowców. Nazwa odnosi się do stłuczonego szkła z żydowskich sklepów i zakładów pozostawionego na ulicach po pogromie.

4 Einsatzgruppen – (Einsatzgruppen der Sicherheitsdienstes (SD) und der Sicherheitspolizei (SIPO) – grupy specjalne Służby Bezpieczeństwa i Policji Bezpieczeństwa powołane do wykonywania zadań specjalnych na zapleczu Wehrmachtu. Od czerwca 1941 r. zajmowały się wyszukiwaniem i masowym mordowaniem wrogów Rzeszy, w tym komunistów, Cyganów a przede wszystkim Żydów. Obecnie szacuje się, że ich ofiarami padło prawie 2 mln ludzi.

5 Wg szacunków historyków z Państwowego Muzeum na Majdanku z 2005 r.



Strona główna | English version | Biuletyn Informacji Publicznej | Wersja tekstowa
© 2002-2010 Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Al. J. Ch. Szucha 23, 00-580 Warszawa tel. (+4822) 523 9000
Zaloguj się    
Ostatnia modyfikacja: 18.05.2012. CMS system zarządzania treściąagencja interaktywna: projektowanie stron WWW, cms, intranet, multimedia, aplikacje mobilne