Pod koniec 2004 r., w grudniowej ofercie domu aukcyjnego Sotheby´s w Londynie pojawiły się dwie karty średniowiecznego graduału. Jak wynikało z opisu pochodzić miały z klasztoru dominikańskiego w Oświęcimiu. Tymczasem już wstępna analiza pozwoliła ustalić, że obie karty mają proweniencję raciborską i pochodzą z zaginionego w czasie ostatniej wojny piętnastowiecznego graduału powstałego z inicjatywy księcia opolsko-raciborskiego Mieszka II Otyłego dla dominikanów w Raciborzu.
Jak podają przedwojenne źródła, graduał raciborski zawierał 166 kart, z których 19 ozdobionych było inicjałami. Do nich należą te wystawione w Londynie. Na jednej z nich ozdobionej bogatą wicią roślinną przedstawiony jest fundator - Mieszko II Otyły klęczący przed Madonną z Dzieciątkiem. Ponad jego głową widnieje złoty górnośląski piastowski orzeł na niebieskiej tarczy. Za księciem stoi giermek trzymający hełm swego pana. Powyżej namalowane zostały postacie Izaaka i Mojżesza, poniżej proroka.
Druga karta przedstawia scenę adoracji Dzieciątka Jezus (wpisaną w literę P) przez Marię i św. Józefa oraz, prawdopodobnie, księcia Mieszka II Otyłego wraz z rodziną. Poniżej namalowane zostały muzykujące anioły, król Dawid, natomiast na dole po prawej stronie Adam i Ewa.
Wojenne losy graduału, w obecnym stanie badań, nie są znane. Mógł pozostać na miejscu, tj. w skarbcu podominiakńskiego kościoła Najświętszej Marii Panny do końca działań wojennych wokół Raciborza, a więc do marca 1945 r. Wówczas weszły do miasta oddziały Armii Czerwonej i spenetrowały skarbiec wywożąc dużą część jego zawartości. Nie można jednak wykluczyć, że graduał znalazł się wśród obiektów ewakuowanych przez Niemców na zachód.
Do dnia dzisiejszego zachował się wykaz strat biblioteki przy kościele parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny sporządzony tuż po wojnie. Opracowany na podstawie przedwojennych inwentarzy, zawiera ponad 1100 tytułów. Dzięki niemu wiadomo, że biblioteka straciła ponad 50% swoich zbiorów. Natomiast wśród dzieł najstarszych, obejmujących zbiory poklasztorne dominikanów straty sięgają aż 85%.
Po otrzymaniu informacji o pojawieniu się dwóch kart z zaginionego graduału Ministerstwo Spraw Zagranicznych (za pośrednictwem placówki dyplomatycznej w Londynie) działając z upoważnienia właściciela – parafii, natychmiast wystąpiło o ich zwrot. Pertraktacje z ówczesnym posiadaczem kart, prowadzone przez dom aukcyjny, zakończyły się pomyślnie dla strony polskiej. Dwie karty zwrócone zostały Ambasadzie RP w Londynie. Główna uroczystość przekazania ich właścicielowi, tj. parafii Wniebowzięcia NMP w Raciborzu, odbyła się 20 czerwca 2005 r. w sali raciborskiego Muzeum.
