Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Rzecznik Prasowy MSZ
Warszawa, 8 października 2003 r.
Pan Ludwik Stomma
"Polityka"
Nie mogę nie odnieść się do Pana felietonu, który - w formie listu otwartego - kieruje do Ministra Spraw Zagranicznych słowa krytyki, w mojej ocenie niezasłużone, a co gorsza źle zaadresowane - chociaż dotykające ważnego problemu. W kwestii wątpliwości dotyczących zasadności naszej obecności w Iraku, czy debaty wokół Konstytucji Europejskiej czuję się bezsilny - w końcu z opinią jest jak ze wspomnianym przez Pana...PESELEM, każdy ma prawo do własnej.
Poważniejsza znacznie jest natomiast kwestia tak barwnie opisanych zarzutów wobec Ministra dotyczących procedur paszportowych, na jakie wystawieni są obywatele RP załatwiający sprawy paszportowe w polskich urzędach konsularnych. Otóż w tych kwestiach MSZ jest wyłącznie wykonawcą (don't shoot the messenger") rozwiązań Ustawy o Paszportach z 1990 roku (również poprawki do Ustawy, przyjętej w 2002 roku), jak też wprowadzonych przez MSWiA od 2001 roku nowych procedur w ramach Centralnej Personalizacji Paszportów. Powyższe spowodowało, że polskie urzędy konsularne zostały zobligowane od 1 stycznia 2003 roku do stosowania nowych zasad wydawania paszportów.
Co z tych wszystkich przepisów wynika dla racji zawartych w felietonie ?
Po pierwsze - nie istnieje instytucja "przedłużania paszportu". Paszport, który stracił ważność można tylko wymienić na nowy (nikt nikomu - po 1990 roku - nie "wbijał pieczęci za parę groszy" !!!). Po drugie - wspomniane wyżej nowe procedury MSWiA dotyczące Centralnej Personalizacji Paszportów nie pozwalają na druk paszportów w naszych urzędach konsularnych - odbywa się to wyłącznie w kraju. Po trzecie - wprowadzony został paszport tymczasowy, bezpłatny, ważny przez rok, dla tych wszystkich, którzy przychodzą do konsulatu z nieważnym paszportem i potrzebują nowy dokument "od ręki". Wydawany jest on po to, by w międzyczasie załatwione zostały wszelkie formalności związane z wystawianiem paszportu stałego (wspomniany przez Pana PESEL itp.) Myślę, że to praktyczne rozwiązanie odpowiada na egzystencjalne katusze tych co stoją przed wspomnianymi przez Pana "sześcioma kryzysami finansowymi przed pierwszym, czy dwiema trzecimi ciąży", nie wspominając o "stuletniej czereśni" czy wspomnianej ""epopei napoleońskiej".
Wspominam o tym nie w imieniu Ministerstwa Spraw Zagranicznych lecz instytucji, która przepisy te wprowadziła w oparciu o rozwiązania ustawowe - czyli MSWiA. Inaczej mówiąc - niewłaściwie Pan zaadresował swój felieton. Ustawodawca, gdy przyjmował stosowne rozwiązania prawne i MSWiA gdy przygotowywało akty wykonawcze, kierowali się koniecznością wprowadzenia ładu w obszarze, który przez lata był nieuporządkowany, powodując poważne perturbacje często graniczące z kwestią bezpieczeństwa państwa. Ta ostatnia uwaga nie dotyczy oczywiście Pani Barbary Stommy, ale z pewnością może dotyczyć wspomnianego w felietonie Osamy. Mogę tylko dodać, że prowadzone są intensywne prace nad kolejnym krokiem, który ma usprawnić działający system, pozwalając na objęcie polityką Centralnej Personalizacji Paszportów również nasze placówki dyplomatyczne.
Bogusław M. Majewski
Rzecznik Prasowy MSZ