Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Departament Systemu Informacji
Dyrektor
Rzecznik Prasowy MSZ
Warszawa 10 lutego 2004 r.
Pani Ewa Sołowiej
Redaktor Naczelny
Nasz Dziennik
Szanowna Pani Redaktor,
Na podstawie art. 31 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz.U.84.5.24)
zawracam się z prośbą o sprostowanie nieprawdziwych informacji, zamieszczonych
w artykule pt. Puszka Pandory opublikowanym w dniu 6 lutego 2004 r. w Naszym
Dzienniku.
W przywołanym powyżej artykule dziennikarka kilkakrotnie przywołuje nazwisko
Pani Renaty Kowalskiej "dyrektora z Departamentu Prawno -Traktatowego Ministerstwa
Spraw Zagranicznych". Pani Kowalska nie jest dyrektorem Departamentu Prawno-Traktowego.
Z całą pewnością nikt w resorcie spraw zagranicznych nie udzielał autorce artykułu
informacji jakoby p. Kowalska taką funkcje pełniła.
Odnośnie do przywołanej przez autorkę rzekomej wypowiedzi rzecznika prasowego
MSZ, według której komentarz ze strony p. Kowalskiej "należy traktować jako
oficjalną wypowiedź polskiej dyplomacji" uprzejmie wyjaśniam, że takie oświadczenie
nie padło z ust rzecznika. W rozmowie z autorką artykułu rzecznik wskazał jedynie,
że osobą właściwą do udzielenia informacji w kwestii szczegółów odnoszących
się do prowadzonych przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka postępowań w
sprawach przeciwko Niemcom dotyczących problematyki poszanowania prawa do własności
w kontekście skutków przemian w stosunkach własnościowych po II wojnie będzie
p. Kowalska.
Pytania pani Małgorzaty Goss skierowane do MSZ dotyczyły głównie szczegółów
związanych z okolicznościami faktycznymi oraz stanem prawnym odnoszącym się
do sprawy Jahn i Inni przeciwko Niemcom oraz trzech innych skarg przeciwko Niemcom,
w związku z którymi w dniu 29 stycznia br. Trybunał przeprowadził rozprawę.
Niejako na marginesie rozmowy o szczegółach spraw przeciwko Niemcom dziennikarka
zainteresowała się o tzw. sprawami zabużańskimi, którymi również zajmuje się
Trybunał. Wbrew temu co można domniemywać po lekturze artykułu Puszka Pandory
w MSZ nie rozmawiano z panią Goss na temat ewentualnych roszczeń niemieckich
wypędzonych przeciwko Polsce.
Należy nadto zauważyć, że wplecione w tekst artykułu rzekome cytaty są w najlepszym
razie parafrazą tego, co rzeczywiście zostało powiedziane. Dodatkowo dziennikarka
w sposób dowolny "wzbogaciła" niektóre wypowiedzi w celu potwierdzenia postawionej
na wstępie artykułu tezy o tym, że Polsce grozi fala roszczeń odszkodowawczych
ze strony niemieckich wypędzonych.
Mając na względzie powyższe będę zobowiązany, jeżeli w przyszłości dziennikarze
Naszego Dziennika będą informowali swoich rozmówców w MSZ o zamiarze cytowania
ich wypowiedzi tak aby mogli oni skorzystać z przysługującego im prawa do autoryzacji.
Niewątpliwie pozwoli to na uniknięcie niepotrzebnych nieporozumień, a w każdym
razie będzie zgodne z regułami rzetelnego dziennikarstwa.
Bogusław M. Majewski
powrót