Warszawa, 12 września, 2003
Pan Redaktor
Adam Michnik
"Gazeta Wyborcza"
Warszawa
Szanowny Panie Redaktorze,
Z zaniepokojeniem przeczytałem artykuł p. Dariusza Malinowskiego, umieszczony na str. 25 "Gazety Wyborczej" z dn. 12.09. br Jest w nim przedstawiona w bardzo niekorzystnym świetle kwestia wsparcia i patronatu z mojej strony dla rozprowadzonego poza granicami Polski miesięcznika "Polish Market". Odnoszę wrażenie, że zarówno patronat Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, jak i mój list został przez Redakcję, jak i cytowanego przedsiębiorcę niewłaściwie zinterpretowany. Uprzejmie wyjaśniam, że "Polish Market" był jedynym czasopismem, które zwróciło się do naszego ministerstwa z prośbą o tego rodzaju poparcie. Również było bardzo istotnym dla nas, że obok prośby o poparcie inicjatywy, "Polish Market" zwrócił się o akceptację sposobu i formy prezentacji polskiej oferty gospodarczej w związku z procesem odbudowy Iraku. Propozycja "Polish Market" wpisywała się znakomicie w najpilniejsze potrzeby promocji polskich przedsiębiorstw pragnących skorzystać z kontraktów na terenie Iraku. Nie mając żadnej innej propozycji tego typu oraz mając wystarczającą wiedzę nt. zawartości publikacji i jej wysokiego poziomu merytorycznego uznałem, że moje zaangażowanie we wsparcie inicjatywy miesięcznika "Polish Market" jest uzasadnione i nie tworzy konfliktu interesów pomiędzy polskim światem gospodarczym a celami Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Redaktor Dariusz Malinowski inaczej odebrał moje działania i jest to jego dziennikarskie prawo, ale w moim odczuciu jest to ocena niesprawiedliwa. Pozwalam sobie wyrazić przypuszczenie, że rezultaty wspólnych działań "Polish Market" i Ministerstwa Spraw Zagranicznych zaowocują wymiernymi korzyściami dla Polski. MSZ zawsze będzie wspierał, bo to jest jego statutowym obowiązkiem, cenne inicjatywy promocyjne, poprawiające wizerunek Polski w świecie.
Z wyrazami szacunku,
Bogusław Zaleski