|

Ministerstwo Spraw
Zagranicznych
Departament
Systemu Informacji
Dyrektor
Rzecznik Prasowy
MSZ |
Warszawa 11 października 2002 r. |
| |
|
| |
|
| |
Pan Redaktor Jan Skórzyński
I Zastępca Redaktora Naczelnego
Rzeczpospolita |
Ocena sytuacji przez
Panią Dorotę Smoter (Czekanie na sprawiedliwość - Rz 10.10.02) jest wypadkową
traumatycznych doświadczeń związanych ze śmiercią osoby bliskiej i środowiska
(daleko odbiegającego od standardów jakie znamy) w jakim aktualnie przebywa.
Odnosząc się z wielkim szacunkiem do bolesnych doświadczeń Pani Doroty chciałbym
uniknąć polemiki z jej oceną sytuacji. Jestem jednak zmuszony odnieść się do
negatywnych, subiektywnych ocen jakie zbiera zaangażowanie naszych służb
dyplomatycznych w tę sprawę.
W toku podjętych przez Ambasadę w Peru,
natychmiast po tragicznym zdarzeniu Konsul RP udał się na miejsce do Boliwii
gdzie 5 września br. spotkał się z poszkodowaną i opiekującymi się nią wówczas
księżmi niemieckiej parafii, zapoznał się z jej stanem zdrowia, przekazał
pieniądze od rodziny oraz wystawił nowy paszport;
Jednocześnie, mając na uwadze
bezpieczeństwo osobiste zaproponowano Pani Dorocie nieodpłatny pobyt w pokojach
gościnnych Ambasady RP w Limie do czasu rozpoczęcia procesu. Podjęto działania
mające na celu zabezpieczenie możliwości powrotu poszkodowanej do Polski
(Ambasada opłaciła przedłużenie ważności biletu) oraz odbycia podróży na trasie
La Paz -Lima, uzyskano wizę peruwiańską dla Pani D. Smoter.
Zgodnie z uzyskanymi od władz boliwijskich
informacjami nieprzekraczalnym terminem rozpoczęcia procesu jest 6 miesięcy od
daty wszczęcia dochodzenia. Podejmowane są starania aby termin ten został
skrócony (działania te są w trybie ciągłym monitorowane przez nasze służby
dyplomatyczne). Wg. prokuratora generalnego prowincji Chuquisaca (nadzorującego
Camargo) obecność Pani D. Smoter w Boliwii na obecnym etapie śledztwa nie jest
konieczna, natomiast wskazana jest jej obecność - jako głównego świadka
oskarżenia - na samym procesie. Na czas nieobecności w Boliwii może wyznaczyć
pełnomocnika, którym może być prawnik lub każda osoba prywatna ciesząca się jej
zaufaniem. We wstępnej fazie Pani. D. Smoter zdawała się sprzyjać koncepcji
wyznaczenia jej prawnego reprezentanta, jednak jej wahanie spowodowało, że
zainteresowani prawnicy wycofali się, co stwarza określone trudności dla
prowadzonych na miejscu starań dot. pozyskania nowej osoby.
Chcemy wierzyć, że intensywne działania
polskich służb konsularnych przyczynią się do sprawnego przebiegu procedur
prawnych i w efekcie pozwolą na orzeczenie sprawiedliwego wyroku w tej
tragicznej sprawie.
Bogusław M. Majewski
powrót