Pan Tomasz Wróblewski
Redaktor Naczelny
Tygodnik Newsweek
W artykule Izabeli Leszczyńskiej pojawiła się figura retoryczna, która mogłaby
sugerować, że udzielając jej odpowiedzi o metodach zapobiegania zagrożeniom
terrorystycznym nawiązałem do tezy tygodnika cyt "że Polska w ostatnich miesiącach
bardzo intensywnie kontroluje sytuację (?!) w zagrożonych regionach przy pomocy
agentów. Newsweekowi udało się ustalić, że jednym z największych skupisk agentów
wywiadu jest obecnie Irak i Turcja". Otóż nie mogłem do tej tezy nawiązać,
ponieważ nie zostałem poinformowany, że Pani Redaktor będzie taką tezę formułowała.
Gdybym wiedział, to reagując stwierdziłbym, że jest ona nieprawdziwa i nie podparta
faktami. Więcej - uważam, że jest ona naciągana, bezpodstawna, będąca próbą
"zbeletryzowania" faktycznego stanu rzeczy, o tak sobie, żeby się lepiej czytało
Faktem jest - i to powiedziałem w rozmowie - że najlepszym sposobem na uniknięcie
ataków terrorystycznych jest prewencja. Jak pokazuje bolesne doświadczenie,
ataki do których dochodzi kończą się zawsze tragicznie, bez względu na to jakie
środki bezpieczeństwa - techniczne i osobowe - zostały zaangażowane. Prewencja
to przede wszystkim współpraca międzynarodowa, wymiana informacji - w tym przede
wszystkim wywiadowczej - który pozwala na eliminowanie zagrożeń zanim nabiorą
one realnego kształtu. Faktem jest, że o meritum tej współpracy w ogóle się
nie mówi - co gwarantuje, że jest ona skuteczna.
O ile bardziej atrakcyjne wydaje się w tym kontekście napisanie o cyt " kontrolowaniu
sytuacji przez polskich agentów" - jak uczyniła to red. Leśkiewicz . Dla większego
dramatyzmu można byłoby jeszcze dodać "zrzucanych podczas bezksiężycowych nocy
na spadochronach....".
Bogusław M. Majewski
Rzecznik Prasowy MSZ
powrót